bitcoin.pl logo
BTC+0.08%
Bitcoin
$61,686.79226 881 zł
Kurs Bitcoin
2026-06-10
4 min czytania

Bitcoin najniżej od 2024 roku. Inflacja zamknęła drzwi do obniżek

Michał Nalewajko
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
  • Bitcoin zszedł w tym tygodniu poniżej 60 000 dolarów po raz pierwszy od 2024 roku i z trudem odbił nad tę granicę.
  • Majowa inflacja w USA wyniosła 4,2 procent rok do roku, najwięcej od ponad trzech lat. To trzyma stopy Fedu wysoko i dusi aktywa ryzykowne.
  • Z funduszy ETF na bitcoina odpłynęło 1,89 mld dolarów w czerwcu i 2,43 mld w maju, najgorszym miesiącu roku.
  • W nocy USA uderzyły na Iran, ropa drożeje, a strach na rynku sięga ekstremum.

Bitcoin zaczął ten tydzień od czegoś, czego rynek nie widział od dawna. Kurs zszedł poniżej 60 000 dolarów po raz pierwszy od 2024 roku, po czym ledwie wdrapał się z powrotem nad tę granicę. W siedem dni stracił około 17%, a licząc od szczytu sprzed miesiąca jest niżej o ponad jedną piątą. Indeks strachu i chciwości tkwi w strefie skrajnego strachu. To nie jest jeden powód ani przypadek. To kilka niezależnych ciosów, które spadły niemal w jednej dobie.

Inflacja 4,2% i Fed, który nie ma czym ciąć

Dziś poznaliśmy majowy odczyt inflacji w USA i to on rządzi nastrojami. Ceny konsumpcyjne wzrosły o 4,2 procent rok do roku, najwięcej od ponad trzech lat. Odczyt trafił dokładnie w prognozy, więc negatywnej niespodzianki nie było, a inflacja bazowa, czyli ta z wyłączeniem żywności i energii, wręcz lekko wyhamowała miesiąc do miesiąca. Problem w tym, że „zgodnie z prognozą" nie znaczy „dobrze". Analitycy 10x Research wskazywali, że dopiero odczyt poniżej 4 procent zdjąłby presję z rynku. 4,2 procent to drugi miesiąc rosnącej inflacji z rzędu i twardy argument za scenariuszem „wyżej przez dłużej".
Dla Bitcoina mechanizm jest prosty. Uparta inflacja oznacza, że Rezerwa Federalna nie ma jak szybko ciąć stóp, a drogi pieniądz odciąga kapitał od aktywów ryzykownych. Rynki wyceniają dziś niemal zerową szansę na obniżkę w czerwcu. Gdyby następny odczyt wypadł gorzej, część analityków wskazuje 54 000 dolarów jako kolejny realny test wsparcia. To ryzyko, którego nie chowam pod dywan.

Pieniądz ucieka z ETF

Druga rana jest strukturalna. Z amerykańskich funduszy ETF na bitcoina odpłynęło już 1,89 mld dolarów w czerwcu, po tym jak w maju wyparowało 2,43 mld - był to najgorszy miesiąc całego roku. Łączna wartość aktywów tych funduszy spadła do 77,58 mld dolarów, czyli do poziomu z chwili, gdy Donald Trump wygrywał wybory w listopadzie 2024 roku. Innymi słowy, cała ubiegłoroczna nadwyżka napływów się wyzerowała.
Do tego doszedł sygnał psychologiczny. Spółka Strategy Michaela Saylora pod koniec maja sprzedała garść bitcoinów, raptem 32 sztuki, ale była to jej pierwsza sprzedaż od prawie czterech lat. Kwota symboliczna, znaczenie nie. Rynek odczytał ten ruch jako pęknięcie narracji „nigdy nie sprzedajemy". Mimo wznowienia zakupów przez Strategy w tym tygodniu, i mimo, że ten zakup był niemal 50x większy (dokładnie 1 550 BTC) od ostatniej sprzedaży, nie poprawił on rynkowych nastrojów.

Iran, Ormuz i ropa, czyli zewnętrzny zapalnik

Trzeci cios przyszedł z zewnątrz - spoza rynku krypto. W nocy z wtorku na środę, USA uderzyły na irańskie cele po tym, jak Iran zestrzelił amerykański śmigłowiec Apache nad cieśniną Ormuz. Kruchy rozejm, który ledwie trzymał się od dwóch dni, znów zawisł na włosku, a ceny ropy poszły w górę. Bitcoinem handluje się całą dobę, więc taki strach pochłania natychmiast, inaczej niż tradycyjne akcje. Na dodatek kapitał od tygodni ucieka z krypto do spółek z ekspozycją na sztuczną inteligencję, które ciągną hossę na Wall Street.

Druga strona medalu

Nie maluję wyłącznie czarnego obrazu, bo dane mają drugą stronę. Skrajny strach i mocno wyprzedany rynek to historycznie warunki, w których częściej wypatruje się lokalnego dna niż szczytu. Co więcej, instytucje wcale nie uciekają w panice. W końcu tak jak pisałem wcześniej, Strategy dokupiła kolejne 1 550 bitcoinów, mimo że jej akcje spadły do czteromiesięcznego minimum, a BitMine dorzuciła 213 mln dolarów w Ethereum. Cicha akumulacja równoważy część odpływów z ETF. To dokładnie to napięcie, które definiuje cały ten krach.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli kupiłeś Bitcoina pod hasłem „cyfrowe złoto na czarną godzinę", ten tydzień znów pokazał Ci granice tej narracji. W obecnej fazie cyklu Bitcoin reaguje na amerykańską inflację i napięcia z Iranem jak każde inne ryzykowne aktywo, a nie jak bezpieczna przystań. Tę zmienność trzeba zaakceptować przed zakupem, a nie dziwić się jej po fakcie.
Obserwuję dwa poziomy. 60 000 dolarów jako wsparcie i 63 000 dolarów jako najbliższy opór. To, która z tych barier puści pierwsza po dzisiejszych danych, prawdopodobnie wyznaczy kierunek na resztę miesiąca. Dla inwestora, który trzyma w krypto 2-5 procent portfela, taki dzień to nie powód do paniki, tylko test wcześniej ustalonej dyscypliny. Najgorszą decyzją na rynkach bywa sprzedaż na publicznym dnie ze strachu. Drugą najgorszą jest wrzucenie wszystkiego „bo tanio", gdy próbuje się złapać spadający nóż. To nie porada inwestycyjna, tylko przypomnienie, że plan ułożony na spokojnie jest dziś wart więcej niż reakcja na czerwone świece.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności