Bitcoin najkorzystniejszą inwestycją w świecie kryptowalut
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Bitcoin przyćmiewa każdego altcoina, jeśli chodzi o zwrot z inwestycji (ROI). Np. gdybyś zainwestował 100 dolarów w BTC w 2010 roku, byłbyś dzisiaj milionerem.
Nowy wykres DataLight doskonale ilustruje, jak imponującym ROI cechuje się Bitcoin:
[caption id="attachment_5597" align="aligncenter" width="1024"]
Źródło: DataLight[/caption]
Źródło: DataLight[/caption]
Jak zostać milionerem?
Kupno Bitcoinów o wartości 100 USD w połowie 2010 r. przyniosłoby dzisiaj 1,3 miliona dolarów zysku. Jedynym warunkiem było „hodl”, czyli wytrwałe trzymanie kryptowalut w swoim portfelu inwestycyjnym. Jeśli spojrzycie na powyższy wykres jeszcze raz, zobaczycie, że pozostałe cyfrowe waluty nie dały swoim zwolennikom takich możliwości zarobku. Tyle, że każda z nich jest o wiele krócej na rynku... Paradoksalnie wielkimi pechowcami są "holderzy" Litecoina. W porównaniu z o wiele młodszym Ethereum czy nawet Dashem, "srebro internetu" - jak niektórzy nazywają LTC - nie nagrodziło swoich wielbicieli tak obficie, jak miało to miejsce przy młodszych projektach. To o tyle, dziwne, że o Litecoinie przez długi okres było głośno w mediach i już to samo mogło napędzić wzrosty kursu... Lepszą inwestycją okazało się Ethereum. Projekt Vitalika Buterina dostał jednak od inwestorów ewidentną premię za innowacyjność i wprowadzenie w ten światek nowego wymiaru wykorzystania blockchaina. Dlatego do dziś okazał się drugą - po Bitcoinie - najlepszą inwestycją na poletku kryptowalut.Alty a BTC
Powyższe nie oznacza jednak, że nie opłaca się kupować altcoinów, jeśli ktoś myśli o inwestycji w cyfrowe waluty. Opłaca się! Tym bardziej w czasie bańki spekulacyjnej, gdy owe mniejsze kryptowaluty niejednokrotnie zyskują zarówno względem dolara, ale też samego Bitcoina. W czasie poprzednich baniek powtarzał się pewien schemat. Najpierw rósł kurs BTC, zabierając przy tym kapitał altcoinom. Dopiero w bardziej zaawansowanej fazie hossy, inwestorzy - w myśl zasady "BTC jest już drogie, a XYZ Coin tani" - kupowali mniej znane kryptowaluty, które znacznie zyskiwały względem najstarszego kuzyna. Oczywiście powyższego nie należy traktować jako porady inwestycyjnej. Może się bowiem okazać, że ta zasada przestanie obowiązywać w kolejnej hossie. Warto jednak analizować tego typu kwestie, jeśli ktoś chce inwestować w kryptowaluty.O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Kandydat na prezydenta USA jest pro-bitcoinowy

Następny
Wybudowali za BTC własny raj na ziemi. Grozi im kara śmierci.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

