Bitcoin jako tarcza przed inflacją: Dlaczego rządy i inwestorzy stawiają na BTC?
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Czy bitcoin to dobra ochrona przed inflacją? Zdania na ten temat mogą być podzielone - przeciwnicy kryptowaluty będą zapewne sceptykami. Dlatego w tym artykule oprę się na "suchych" danych. Na ich bazie przeanalizuję, czy "cyfrowe złoto" warto posiadać w portfelu - i to szczególnie w czasach wysokiej inflacji.
Inflacja, czyli właściwie co?
Nim przejdę do udzielania odpowiedzi na pytanie ze wstępu, warto wyjaśnić podstawowe pojęcia. Najpierw to, czym jest inflacja. Słowo to jest często używane potocznie jako "wzrost wartości towarów i usług", lub po prostu, że "wszystko drożeje". Jednak jest to skutek, a nie przyczyna.
Inflacja od łacińskiego inflationem dosłownie oznacza "nadymać" lub "nadmuchać". W kontekście pieniądza odnosi się to do jego emisji oraz zwiększenia ilości waluty na rynku. A gdy podaż się zwiększa, i popyt pozostaje na tym samym poziomie wartość aktywa spada. Aby dostosować się do tej obniżonej wartości, przedsiębiorcy muszą podwyższyć ceny, aby na koniec dnia otrzymać podobną wartość za swoje towary lub usługi.
Niestety w obecnym system finansowym opartym na dodruku pieniądza dominują waluty fiat (pieniądz fiducjarny). Przyjrzyjmy się etymologii kolejnego słowa - fiducjarny wywodzi się z łacińskiego fides, co dosłownie oznacza "wiarę". Oznacza to, że wartość walut fiat jest oparta na wierze w to, że mają wartość. A ściślej mówiąc na zaufaniu społecznym, że gospodarka państwa będzie w miarę stabilna, a rząd będzie dobrze zarządzał długiem. Czyli mówiąc wprost, nie dodrukuje zbyt wielu pieniędzy (nie wygeneruje zbyt wielu obietnic) bez pokrycia.
Gdy rządzący przesadzą, i zaufanie społeczne do waluty spadnie zbyt mocno może to wywołać m.in. hiperinflację. Dobrze obrazuje to sytuacja w Zimbabwe z 2008 r., gdzie po codzienne zakupy ludzie musieli wozić pliki banknotów taczkami. 1 dolar amerykański był wówczas wyceniany na 2.6 bln zimbabwe dolarów. Ceny dosłownie podwajały się z dnia na dzień. Plus był taki, że każdy mógł się nazwać bilionerem. Minus był taki, że kurczak kosztował kilka bilionów zimbabwe dolarów.
Spadek wartości pieniądza jest elementem stałym, współczesnej gospodarki światowej.
Innymi słowy, rządzący na całym świecie potrzebują walut fiat, bo te są paliwem, które w niezdrowy sposób napędzają gospodarkę, i pozwalają też utrzymywać państwa niejako "ponad stan", generując coraz to większy dług publiczny. Ten ostatni jest najczęściej już w praktyce niespłacalny, więc jest zmniejszany przez dewaluacje waluty. Problem w tym, że w efekcie tego po kieszeni dostają ci, którzy swój majątek trzymają we fiatach - ich oszczędności topnieją, choć oni sami nierzadko nie zdają sobie z tego sprawy. Nadal przecież mają na koncie np. 10 000 PLN, ale za tę kwotę można z roku na rok kupić mniej dóbr. i usług.
Czym jest bitcoin?
Choć zakładam, że większość osób wie, czym jest bitcoin, warto jednak zwrócić uwagę na jego szczególne cechy.
BTC zostało stworzone w 2009 roku jako odpowiedź na kryzys gospodarczy, który odsłonił patologie obecnego systemu bankowego. Twórcy - Satoshiemu Nakamoto - chodziło o to, że kryptowaluta nie podlega kontroli rządów ani banków centralnych. To nie jedyna zaleta cyfrowej waluty: w odróżnieniu od tradycyjnych walut, bitcoin ma ograniczoną podaż – na rynku maksymalnie pojawi się 21 milionów jego jednostek. Ta cecha sprawia, że jest on odporny na zjawisko „dodruku”, który jest jednym z głównych czynników napędzających inflację.
W istocie bitcoin jest deflacyjny, gdyż na moment pisania tego artykułu wyemitowano już 19.79 z 21 mln BTC. A co 4 lata poziom emisji (a więc i inflacja) bitcoina spada o połowę. Sprawia to, że BTC stał się pierwszym tego rodzaju aktywem na świecie, i nawet złoto nie może się z nim równać. Podobnie jak w przypadku walut fiat, tak naprawdę nie wiadomo ile dokładnie złota, diamentów czy innych dóbr jest na rynku lub w złożach Ziemi. Kiedy przykładowo cena złota rośnie, nagle może stać się opłacalne jego wydobywanie w bardziej wymagającym regionie, a to doprowadzi do zwiększenia podaży kruszcu na rynku i spadku jego ceny. W przypadku bitcoina taki mechanizm nie ma zastosowania.
Bitcoin - tarcza przed inflacją
Oba te czynniki - ograniczona docelowo podaż i zabezpieczenie przed "elastyczną" polityką emisyjną rządów - sprawiają, że bitcoin jest solidną osłoną przed inflacją.
By w pełni to zrozumieć, warto spojrzeć na wykres inflacji PLN. Są okresy, gdy ta spada lub rośnie, ale stale JEST. Ostatni raz deflację ("ujemną inflację") w naszym kraju zarejestrowano w 2016 r. (wyniosła 0,6%). Oznacza to, że co roku wartość oszczędności w polskim złotym spada - zmienia się tylko skala "podatku inflacyjnego".
Warto zauważyć, że powyższy wykres przedstawia inflację rok-do-roku, a nie jej wpływ na kurs złotego, czy np. wartość koszyka zakupowego. Oznacza to, że tam gdzie wykres wydaje się być "płaski" inflacja wciąż zbiera swoje żniwo w postaci obniżenia wartości naszego majątku - tyle, że w mniej odczuwalnym stopniu (bez gwałtownych wahań).
Teraz spojrzenie na wykres BTC:
Oczywiście, kurs kryptowaluty ma gorsze okresy. Długoterminowo jednak rośnie. Są więc dwie siły, które mogą wpłynąć na twój portfel: stała inflację o różnym natężeniu i długoterminowo drożejący bitcoin. Sprawa wydaje się więc jasna: lokowanie przynajmniej części kapitału w BTC jest panaceum na niszczenie oszczędności przez inflację.
Jeśli chcesz zabezpieczyć swój majątek przed inflacją i wejść w posiadania pierwszych bitcoinów możesz to zrobić na giełdzie kryptowalut Bitget, gdzie prowizje za handel są minimalne. Z okazji ostatniego ATH bitcoina, Bitget oferuje zerowe opłaty transakcyjne za transakcje spot BTC/EUR od 14 listopada, 16:00:00 (UTC) do 14 grudnia, 15:59:59 (UTC). Promocja ta dotyczy zarówno zleceń maker, jak i taker dla handlu spot, botów handlowych spot i copy tradingu spot. Więcej informacji na temat warunków oferty można znaleźć w oficjalnym komunikacie.
Państwa czują pismo nosem
We wszystko powyższe wpisuje się to, co robi np. Salwador, a może wkrótce USA, które planuje wdrożenie Bitcoinowej Rezerwy Strategicznej.
Jak wspomniałem, cały obecny system jest oparty na długu. Wiedzą to świadomi inwestorzy, ale też... rządy. Niektóre z tych ostatnich zaczynają chyba wyczuwać, że powoli wykuwa się nowy światowy ład, a może i model gospodarczy i chcą przygotować się na rewolucję, która nadciąga pewnym krokiem. Stąd masowe zakupy złota przez Chiny i Polskę oraz... bitcoinów przez Salwador.
Tak, ten niepozorny kraj z Ameryki Środkowej skupuje od 2021 r. bitcoiny. Obecnie posiada 6 169 BTC. Biorąc pod uwagę to, że średni kurs zakupu BTC przez Salvador wynosi ok. 45 tyś. USD, na dzień pisania tego artykułu rząd tego kraju nieźle zarobił na tej inwestycji.
Dług publiczny Salwadoru wynosi nieco ponad 22 mld USD. Wartość posiadanych bitcoinów przekroczyła już zaś 0,5 mld USD. To nadal za mało, by całkiem spłacić zadłużenie, ale za parę dekad może stać się to realne.
Powyższy scenariusz ze spłatą długu jest tym bardziej realny, że USA mogą za kadencji Donalda Trumpa zacząć skupować bitcoiny w tym samym celu - spłaty zadłużenia publicznego za 2-3 dekady. To o tyle ważne, że taki krok administracji Białego Domu napędzi ogromny popyt na BTC i pomoże dodatkowo zwiększyć wartość kryptowaluty, co powinno pomóc zrealizować wizję Amerykanów, Salwadoru, jak i wszystkich posiadaczy bitcoinów.
Podsumowanie
Zmianę paradygmatu postrzegania bitcoina jako godne zabezpieczenie dla jednostki i instytucji dobrze podsumowują słowa Ryana Lee, Głównego Analityk w Bitget Research:
Ograniczona podaż bitcoina wynosząca 21 milionów monet sprawia, że jest on deficytowym aktywem, oferującym potencjalną ochronę przed inflacją i dewaluacją waluty. Dla krajów z niestabilną walutą fiducjarną lub kruchymi systemami monetarnymi, bitcoin może służyć jako środek przechowywania wartości i zwiększać dywersyfikację rezerw poza tradycyjnymi aktywami, takimi jak złoto, zasoby walutowe lub obligacje rządowe. Co więcej, globalna dostępność i zdecentralizowana struktura Bitcoina mogą stanowić alternatywę w sytuacjach, w których dynamika geopolityczna ogranicza dostęp do konwencjonalnych aktywów rezerwowych.Wraz ze wzrostem akceptacji Bitcoina przez podmioty instytucjonalne, poprawia się jego płynność i postrzegana stabilność, co sprawia, że staje się on coraz bardziej faworyzowany jako aktywo rezerwowe. Wcześniejsze przyjęcie bitcoina przez banki centralne może również świadczyć o innowacyjności i chęci przyjęcia nowoczesnych technologii finansowych, co może zwiększyć globalny profil gospodarczy danego kraju.
Bitcoin ma wiele cech, które czynią go potencjalnie skutecznym zabezpieczeniem przed inflacją, zwłaszcza w długim terminie. Jego ograniczona podaż i częściowa niezależność od tradycyjnego systemu finansowego to atuty, które przyciągają inwestorów w czasach niestabilności gospodarczej.
Obecnie obserwowane trendy - zainteresowanie bitcoinem ze strony krajów - mogą dodatkowo umocnić pozycję BTC. Czyniąc z niego prawdziwą bezpieczną przystań dla majątków prywatnych i publicznych.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Burmistrz Vancouver ma plan dotyczący bitcoina

Następny
Nowe crypto-prawo w Rosji i ekspansja OKX. Newsy 28.11
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

