Bitcoin a Ameryka Południowa – potencjał większy niż Grecja

Biznes brazylia

Ostatnio dużo mówi się o roli Grecji i jej wpływu na zwiększenia popularności Bitocina i jego kursu. Jest jednak cały […]

bitbay zonda

Ostatnio dużo mówi się o roli Grecji i jej wpływu na zwiększenia popularności Bitocina i jego kursu. Jest jednak cały kontynent gdzie wpływ ten może być znacznie większy – chodzi o Amerykę Południową.

 

 

Ostatnio dużo mówi się o roli Grecji i jej wpływu na zwiększenia popularności Bitocina i jego kursu. Jest jednak cały kontynent gdzie wpływ ten może być znacznie większy – chodzi o Amerykę Południową.

 

Grecja nie jest jedynym krajem który przeżywa kryzys gospodarczo walutowy. Grecy mogą skorzystać z bitcoinowych doświadczeń regionu, w którym kryzysy, krachy banków, czy nawet przewroty wojskowe należą – ironicznie rzecz nazywając – do tradycji. Regionem tym jest Ameryka Południowa, a sytuację Bitcoina w tej części świata opisał Pablo Margo, szef działu rozwoju na Amerykę Południową w firmie BitPay, na łamach „International Business Timesa”.

 

Bieżący rok jest rokiem wzrostu popularności Bitcoina, mimo opadającego przez kilka miesięcy kursu. Wzrost ten jest szczególnie dynamiczny w Ameryce Południowej. Przykładowo macierzysta firma Pablo Margo, znany amerykański operator BitPay, odnotował wzrost transakcji w tym regionie o 510%, podczas gdy w Europie było to skromne 70%. Różnica ta wynika z niestabilności większości południowoamerykańskich walut i znacznej inflacji, często przekraczającej 20% rocznie. W takich warunkach przechowywanie oszczędności w miejscowej walucie nie ma sensu, inflacja niszczy każdą lokatę.

Naturalną alternatywą w takich wypadkach staje się zazwyczaj dolar amerykański. Nie inaczej jest w Argentynie, Brazylii, Meksyku czy Wenezueli, dolar jest tam nieoficjalną drugą walutą, zwłaszcza w szarej strefie gospodarki. Znamy to dobrze z naszej własnej historii, w PRL nieoficjalny obieg „zielonymi” miał się znakomicie. Oczywiście, podobnie jak niegdyś u nas, rządy państw południowoamerykańskich administracyjnie próbują ograniczyć obrót dolarem, nakładając ograniczenia na kupowanie dolarów przez swoich obywateli, albo zupełnie tego zakazując. Skutek może być tylko jeden – czarny rynek z kursem o połowę wyższym od oficjalnego. Mimo to obywatele Argentyny tylko drogą oficjalną kupują około 60 milionów dolarów miesięcznie.

Tu na scenę wkracza Bitcoin w podwójnej roli. Po pierwsze, chociaż jego kurs nie jest jeszcze bardzo stabilny, to i tak często jest stabilniejszy od miejscowych walut. Po drugie Bitcoin daje dostęp do usług finansowych ludziom nie posiadającym kont bankowych, a w Ameryce Południowej nie posiada ich ponad połowa obywateli.

 

Grecy w tej chwili, zapewne przejściowo, są od swoich kont bankowych odcięci całkowicie jednak problem może powrócić nagle i niespodziewanie. Pojawiające się w sieci pomysły o przejściu greckiego rządu na Bitcoina należy co prawda włożyć między bajki, zwłaszcza po ugięciu się Ciprasa pod naciskiem „eurobuciora” i odblokowaniem pożyczek na spłatę pożyczek, jednakże greccy obywatele coraz bardziej zaczynają interesować się Bitcoinem (co widać w google trends).

 

Co prawda widmo krótkoterminowej finansowej apokalipsy zostało odsunięte, ale perspektywy wciąż są nieciekawe, a termin otwarcia banków wciąż nie jest znany.

Tymczasem sieć Bitcoina jest czynna 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, dostęp do niej wymaga jedynie smartfona i Internetu o co w Grecji aż tak trudno nie jest. Bitcoin odporny jest też na rządy i politykę i nie może zostać zablokowany, pozbawiając tym samym dostępu do środków ich właścicieli.

 

Bitcoin może z jednej strony uratować oszczędności Greków przed zamrożeniem czy „strzyżeniem” depozytów bankowych (chwilowo jego groźba się trochę oddaliła, ale wszystko jeszcze przed nami), z drugiej zaś upłynnić nieco sparaliżowaną kontrolą przepływu kapitałów gospodarkę, zwłaszcza w sektorze małych firm.

 

To samo dotyczy też Ameryki południowej, gdzie Bitcoin zyskuje coraz większą popularność. Tamtejszy portal Taringa! – odpowiednik Facebooka który jest tam jeszce bardziej bardziej popularny akceptuje Bitcoiny. Podobnie linia lotnicza TAR Aerolineas. Senat Brazylii stwierdził,  że Bitcoin nie wymaga regulacji. Honduras eksperymentuje z wykorzystaniem blockchaina do zapisu ksiąg wieczystych. Tam też powstaje coraz więcej giełd bitcoinowych które cieszą się dużą popularnością. 

 

Nie spodziewajmy się nagłej rewolucji, grecki przyczółek może być kolejnym krokiem Bitcoina na długiej drodze do powszechnej akceptacj ale na pewno nie jedynym. Nie zapominajmy też, o regionach gdzie wzrost zainteresowaniem Bitcoina jest nieporównywalnie większy niż w samej Grecji,  Ameryka Południowa jest tego świetnym przykładem. Pamiętajmy też, że są regiony na świecie, takie jak Afryka, gdzie większość obywateli nie ma dostępu do konta bankowego i właśnie tam Bitcoin może rozpowszechnić się najszybciej co zresztą powoli już widać w coraz bogatszej infrastrukturze.

 

Fotografia na licencji Creative Commons: flickr.com

Tagi
Ameryka Południowa bitcoin bitpay btc

Newsletter

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.