Jeśli wydaje Ci się, że do inwestowania w kryptowaluty motywuje Cię wizja zysku, to z pewnością masz rację. Ale tylko częściowo. Na rynku funkcjonuje bowiem jeszcze jedna, przeciwstawna siła - wizja straty. Okazuje się, że do podejmowania decyzji inwestycyjnych motywuje nas ona bardziej niż potencjał pomnożenia kapitału (i to nawet dwukrotnie bardziej). Awersja do straty na rynku krypto to zjawisko równie potężne, co powszechne. Nie musisz się mu jednak poddawać. Emocje w inwestycjach były są i będą - ale mogą być Twoim sprzymierzeńcem dopiero wtedy, kiedy będziesz ich świadomy.
Ten tekst jest częścią edukacyjnej serii Crypto Clarity, którą przygotowujemy w kooperacji z naszym partnerem
Bitget. Dzięki niej dowiesz się nieco o psychologii inwestowania, nauczysz się rozpoznawać szkodliwe zjawiska i panować nad emocjami na rynku kryptowalut.
Co to jest awersja do straty?
Wyobraź sobie, że wychodząc rano z domu znajdujesz w kurtce zapomniane 50 zł. Radość! To jak mały prezent od życia. Uśmiechasz się i już planujesz jak do fancy kawy kupisz sobie fancy pączka. Twój dzień będzie trochę lepszy. Teraz wyobraź sobie, że wchodzisz do upatrzonej fancy kawiarni, szukasz w kieszeni 50 zł i.. nic. Nie ma. Wypadły? Ukradli? Szlag Cię trafia.
W obu sytuacjach rozmawiamy o tych samych 50 zł, ale z jakiegoś powodu ich strata boli bardziej i dłużej, niż cieszyło ich znalezienie. To jest właśnie awersja do straty.
Awersja do straty to psychologiczny fenomen, który sprawia, że strata wywołuje silniejsze reakcje emocjonalne niż zysk na tym samym poziomie. To jedno z kluczowych zjawisk w ekonomii behawioralnej. To zmora inwestorów, ale także niezwykle potężne narzędzie marketingowe.
Ewolucyjne i psychologiczne podstawy awersji do straty
Awersja do straty, chociaż jako taka opisana została stosunkowo niedawno, jest zjawiskiem bardzo silnie zakotwiczonym w ludzkiej biologii. Z
perspektywy ewolucyjnej, awersja do straty mogła być bowiem czynnikiem zwiększającym szanse na przetrwanie. W końcu strata (jedzenia czy schronienia) może wprost skutkować śmiercią, a nadprogramowy zysk niekoniecznie zwiększa szanse na przeżycie.
Znajduje to zresztą potwierdzenie w
reakcjach układu nerwowego. Aktywność obszarów naszych mózgów, które są odpowiedzialne za “wycenę wartości”, zmienia się dwukrotnie silniej w odpowiedzi na ryzyko straty niż na równoważny potencjał zysku. Mówiąc nieco prościej:
stratę odczuwamy dwa razy mocniej niż zysk.
Z perspektywy psychologii, o awersji do straty jako pierwsi wypowiedzieli się
Daniel Kahneman i Amos Tversky w latach 70. XX wieku. Opracowali tę koncepcję jako część teorii perspektywy (
prospect theory). Tekst, dzięki któremu ujrzała światło dzienne, nieźle namieszał w ekonomii i z czasem stał się (wysokokaloryczną) pożywką dla marketerów. Jak się bowiem okazuje, potencjał straty, nawet jeśli czegoś jeszcze fizycznie nie posiadamy, motywuje nas do zakupów bardziej, niż potencjał obiektywnego zysku (stąd m.in. oferty ograniczone czasowo czy komunikaty o nadciągającej utracie członkostwa/benefitów).
Na czym polega błąd awersji do strat w finansach?
Awersja do strat najlepiej kwitnie w środowisku konsumpcyjnym - a szczególnie silnie, jeśli w grę wchodzą pieniądze. Błąd awersji do strat w finansach polega na tym, że inwestorzy podejmują decyzje w strachu przed utraceniem środków. Boją się wizji straty bardziej niż cieszą się na myśl o zysku. Nawet wtedy, kiedy potencjalny zysk jest większy niż strata.
Dlaczego to błąd, a nie po prostu ostrożność? Bo w przypadku decyzji inwestycyjnych awersja do straty przyćmiewa racjonalność, oświetlając drogę pierwotnym, automatycznym - i zazwyczaj całkowicie niekorzystnym - mechanizmom.
Awersja do strat na rynku krypto
Rynek kryptowalut to otoczenie, w którym wyjątkowo łatwo o działanie pod wpływem awersji do straty. Wpływa na to kilka czynników.
Pierwszym - i prawdopodobnie najważniejszym z nich - jest zmienność i nieprzewidywalność rynku krypto. Z pewnością nie raz i nie dwa zdarzyło się, że cena cyfrowego aktywa, któremu się bacznie przyglądasz, spadła o 20% w ciągu kilku godzin. Taka powtarzająca się sytuacja wywołuje strach przed stratą. To całkiem naturalne - Twój mózg na tego typu wahania najprawdopodobniej zareaguje bowiem emocjami, a nie logiką.
Drugim powodem, dla którego awersja do straty hula w najlepsze wśród inwestorów krypto, jest nowatorskość tego rynku, a zatem częsty brak punktu odniesienia. Kryptowaluty cały czas są młodym zjawiskiem, którego uczymy się razem z jego ewolucją, którego zasady kreują się na naszych oczach. W wielu miejscach na świecie przecież wciąż nie są uregulowane prawnie. Brakuje nam zatem pewności legislacyjnej, a przede wszystkim danych historycznych, na których można by oprzeć swoje decyzje.
Jak awersja do straty wpływa na Twoje inwestycje?
Jak awersja do straty na rynku krypto wygląda w praktyce? Wyobraź sobie, że przyglądasz się projektowi we wczesnej fazie rozwoju. Zapowiada się fajnie, a do tego przed chwilą ogłosili przedsprzedaż tokenów. Wchodzisz na stronę, żeby zrobić lepsze rozeznanie i pierwsze co widzisz to wielki baner, który krzyczy “Przedsprzedaż tokena tylko przez 24 godziny!”, a pod spodem czerwony zegar, który odlicza sekundy do końca promocji. Nie zrobiłeś porządnego researchu, ale co tam - kupujesz tokeny. Bo jeśli nie zrobisz tego teraz, to STRACISZ OKAZJĘ.
To nie jest logiczna decyzja - to emocjonalny impuls. Twój mózg nie koncentruje się bowiem na realnej wartości projektu, tylko na uniknięciu „straty okazji”, nawet jeśli ta strata jest czysto hipotetyczna. Brzmi znajomo? Nic dziwnego. Dobrze znane nam wszystkim
FOMO jest pochodną właśnie awersji do straty.
Pamiętaj, że subiektywne poczucie straty może pojawić się nawet wtedy, gdy w praktyce niczego jeszcze nie posiadasz.
Negatywne konsekwencje awersji do straty
Awersja do straty na rynku krypto może objawiać się na kilka sposobów i mieć wiele (całkiem poważnych dla Twoich finansów) konsekwencji.
- Zbyt długie trzymanie stratnych inwestycji
Jeśli jakaś pozycja w Twoim portfelu nagle spada o 30%, możesz odwlekać jej sprzedaż w nadziei, że kiedyś jeszcze odbije. Niestety zamiast odbić, po kilku dniach jej cena spada o 50%. Myślisz sobie, że teraz w ogóle nie ma sensu sprzedawać - poczekasz na lepsze czasy. W końcu gdybyś sprzedał teraz, Twoja strata stałaby się rzeczywista. W strachu przed urzeczywistnieniem czarnego scenariusza, po prostu grzęźniesz w bezruchu.
Odwlekając sprzedaż stratnych aktywów, inwestorzy - zamiast odzyskać większość pieniędzy - często tracą niemal wszystko.
- Zbyt szybka realizacja zysków
Awersja do straty powoduje też, że możesz ucinać swoje zyski zbyt wcześnie. Jeśli kryptowaluta z potencjałem i solidnym zapleczem rośnie o 10%, możesz ulec chęci zabezpieczenia tego, co już na niej zarobiłeś - naturalnie w obawie przed utratą zysku. Jeśli jednak, wbrew swojej strategii, analizom i zdrowemu rozsądkowi, wyszedłeś z inwestycji zbyt wcześnie, może się okazać, że zamiast 10% zysku mogłeś mieć go, powiedzmy, 150%.
W obawie przed stratą niewielkich zysków, zdarza się, że inwestorzy rezygnują z inwestycji zbyt wcześnie - tracąc potencjał na większe zyski.
- Unikanie ryzyka, nawet jeśli potencjalne zyski są wysokie
Bezczynność na rynku kryptowalut także może wynikać z awersji do straty. Dzieje się tak wtedy, kiedy strach przed stratą pieniędzy paraliżuje Cię i nie pozwala Ci zainwestować. Nawet wtedy, kiedy potencjał zysku jest duży, a aktywo/projekt, w który mógłbyś zainwestować, jest solidny i godny zaufania. Za wszelką cenę unikasz ryzyka - a w świecie kryptowalut, bez ekspozycji na ryzyko nie ma ekspozycji na zyski.
Zamiast zwiększyć swoje szanse na zysk, przez awersję do straty inwestorzy często pozostają bezczynni i po prostu nie inwestują.
- Nadmierna ostrożność po wcześniejszych porażkach
Nawet wspomnienie o minionej porażce inwestycyjnej może Cię porządnie zablokować w kontekście przyszłych inwestycji. Nawet jeśli masz doświadczenie, wiedzę i możliwości. Załóżmy, że straciłeś na LUNIE. Jeśli od tej pory inwestujesz wyłącznie w BTC i boisz się wszystkich innych kryptowalut - możliwe, że kilka fajnych okazji przeszło Ci koło nosa.
Porażka inwestycyjna może na długo zapisać się w pamięci inwestora, podkopując odwagę do ruchów na rynku - i potęgując strach, że przy kolejnej inwestycji spotka go podobna strata.
- Reagowanie emocjonalne na krótkoterminowe spadki
Z awersji do straty wynika też reagowanie paniką na każdą korektę na rynku. Nawet jeśli aktywa spadają, może być to zmiana chwilowa. Jeśli sprzedasz wtedy w panice i ze strachu, że zaraz stracisz jeszcze więcej, może się okazać, że właśnie pozbyłeś się perspektywicznej pozycji na chwilowej korekcie. Możliwe, że za dwa dni cena wróci do wyjściowej - ale już bez Ciebie.
Awersja do straty zawęża perspektywę i generuje chaos, który może skutkować pozbyciem się solidnych pozycji na krótkotrwałych spadkach - a tym samym stracenie ekspozycji na coś potencjalnie zyskownego.
- Stres i rozchwianie emocjonalne
Jeśli żyjesz w ciągłym strachu przed stratą partnera, z całą pewnością relacja kosztuje Cię dużo stresu. Podobnie jest w kontekście inwestowania - nieustający strach przed utratą pieniędzy prawdopodobnie nie pozwala Ci cieszyć się zyskami i podejmować korzystnych dla Ciebie decyzji. Nic dziwnego, tak duża niepewność i stałe napięcie są bardzo kosztowne emocjonalnie.
Jeśli chcesz być skuteczny na rynku krypto - i zadbać o swój dobrostan emocjonalny - musisz wiedzieć na czym polega awersja do straty (i umieć nad nią zapanować).
Jak zapanować nad awersją do straty? 4 sprawdzone sposoby
Już wiesz na czym to polega - ale jak złagodzić błąd awersji do strat? Co zrobić, żeby strach nie pochłonął Twoich pieniędzy i zdrowia? Na szczęście jest na to kilka sposobów.
1. Ustal strategię - i trzymaj się jej
Strategia to pierwszy i najważniejszy punkt do odhaczenia na liście zadań każdego inwestora. Ustal momenty wejścia, wyjścia i poziomy strat, które jesteś w stanie zaakceptować. To pozwoli Ci poruszać się po rynku w sposób bardziej świadomy.
Ustalenie poziomu wyjścia z pozycji jeszcze zanim w nią wejdziesz, pomoże Ci trzymać się założeń i opanować emocje dokładnie wtedy, kiedy zaczną przyćmiewać racjonalność (a nie oszukujmy się - na rynku krypto łatwo o chaos i szum informacyjny). Twoje działanie będzie wtedy mniej impulsywne.
W swoją strategię włącz
dywersyfikację, jako element zarządzania ryzykiem. To pozwoli Ci przekierować uwagę z fanatycznej obserwacji jednego, spadającego aktywa, na większą całość. Ponadto, jeśli w swoim portfelu masz kilka pozycji, straty na jednej z nich nie oznaczają automatycznie porażki - być może reszta aktywów ją bowiem zrównoważy.
Oblicz swój próg bólu
Jeśli nie wiesz od czego zacząć, zacznij od obliczenia swojej tolerancji na ryzyko i progu bólu. To indywidualne wskaźniki, które powinien znać każdy inwestor, który chce działać zgodnie ze swoją strategią.
Wyobraź sobie, że inwestujesz 1000 zł w krypto. Po tygodniu masz -10%, potem -20%, potem -30%... Przy jakiej stracie przestajesz spać spokojnie i zaczynasz panikować? -20%? Świetnie - to właśnie Twój próg bólu. Można przyjąć, że dla większości inwestorów próg bólu znajdzie się gdzieś pomiędzy 5 a 20%.
Teraz policz, ile możesz stracić bez konsekwencji finansowych. To będzie twoja tolerancja na ryzyko. Jeśli inwestujesz 5000 zł, ale strata powyżej 1500 zł psuje Twój budżet - nie ryzykuj więcej.
2. Używaj zleceń stop-loss
Na szczęście egzekwowanie nieprzekraczania Twojego ustalonego progu bólu możesz zautomatyzować - i to w całkiem łatwy sposób. Służy do tego funkcja "stop-loss", która - jak sama nazwa wskazuje - ma uchronić Cię przed stratą ponad Twoją tolerancję.
Jak ustawić zlecenie stop-loss w Bitget? Instrukcja krok po kroku
Zlecenie stop-loss (SL) jest wstępnie ustawionym poleceniem, które uruchamia automatyczne wykonywanie zleceń sprzedaży lub zamknięcie zleceń, aby zapobiec potencjalnym stratom, gdy cena kryptowaluty będącej przedmiotem obrotu osiągnie poziom ceny SL.
- Celem utworzenia zlecenia stop-loss, najpierw wejdź na stronę handlu spot (zalecane dla początkujących) lub kontraktami futures. Dostęp do zleceń take-profit/stop-loss (TP/SL) będziesz mieć z obu tych miejsc.
- Zostaniesz przeniesiony do widoku handlu. Aby otworzyć nową pozycję, wybierz rodzaj zlecenia i wpisz ilość BTC, które chcesz kupić.
Możesz też ustawić stop-loss dla już istniejącej pozycji (w tym celu przejdź do zakładki "Pozycje" na dole strony.
- Następnie zaznacz opcję "take-profit/stop-loss" i wprowadź odpowiednie dane.
Wpisz cenę docelową w oparciu o swoją tolerancję na ryzyko. Na przykład, jeśli kupiłeś BTC za 107 923 USD, możesz ustawić SL na 91 734 USD. W takim przypadku Twoja tolerancja na ryzyko (próg bólu) będzie wynosić ok. 15%. Jeśli cena BTC zacznie spadać, nie stracisz więcej niż 15%.
Możesz też przejść do zaawansowanego widoku TP/SL, klikając w napis "Zaawansowany" po prawej stronie sekcji.
Jeśli wszystko jest już gotowe, sprawdziłeś czy aby na pewno dobrze wpisałeś limity, to kliknij "Kup BTC" - i gotowe. Teraz możesz się zrelaksować.
Oczywiście stop-loss możesz ustawić także w wersji mobilnej Bitget oraz w aplikacji.
Nie trzymaj spadających aktywów z sentymentu. Ustal granicę bólu i pozwól Bitgetowi działać bez emocji - ustaw stop loss zanim rynek Cię zmiażdży.
3. Nie czekaj w nieskończoność - kapituluj strategicznie
Jeśli emocje wzięły górę, nie obliczyłeś w porę progu bólu albo plan A nie zadziałał (np. usunąłeś albo przesunąłeś swoje stop-loss) i straciłeś więcej niż zamierzałeś - trudno. Każdemu z nas zdarza się moment słabości. Najważniejsze, o czym musisz pamiętać, to nie załamywać rąk i nie porzucać inwestycji z opuszczoną głową. To jest czas na strategiczną kapitulację.
Strategiczna kapitulacja oznacza nie mniej i nie więcej niż świadome i kontrolowane zamknięcie stratnej pozycji, zanim strata stanie się na tyle duża, że zdewastuje Twój portfel albo zdolność do racjonalnego działania. Pamiętaj, że „cięcie strat” to nie porażka, tylko narzędzie kontroli ryzyka.
4. Przedefiniuj “stratę” i ucz się z przeszłości
W inwestowaniu już samo Twoje nastawienie może bardzo dużo zmienić. Dlatego warto przedefiniować pojęcie straty i przestać postrzegać ją jako katastrofę i osobistą porażkę. Zamiast tego warto potraktować ją jako nieodłączny (do pewnego stopnia) element nauki poruszania się po inwestycjach i rynku kryptowalut. Dlatego też zamiast "odzyskiwać straty", skup się na szukaniu kolejnych dobrych okazji.
Przydatne jest też regularne przeprowadzanie analizy wstecznej. To nic skomplikowanego - to taki inwestycyjny “rachunek sumienia”. To świadome spojrzenie na swoje wcześniejsze decyzje inwestycyjne (zarówno dobre, jak i złe) po to, by wyciągnąć z nich wnioski i przełożyć je na przyszłe działania.
Awersja do straty na rynku krypto jest normalna - ale nie musi!
Awersja do straty to całkowicie normalne, ewolucyjne zjawisko, któremu ulegają nawet doświadczeni inwestorzy. Przypominaj sobie o tym zawsze wtedy, kiedy ogarnia Cię niepewność i strach, a dużo łatwiej będzie Ci trochę zmienić perspektywę i przełamać zautomatyzowane schematy.
Planuj, ustalaj strategię, dywersyfikuj, a jeśli trzeba, kapituluj - byle świadomie. Jeśli potrzebujesz pomocy, nie bój się sięgać po profesjonalne narzędzia. Czasem wystarczy jeden dobrze ustawiony limit, by chronić nie tylko kapitał, ale i spokój. Ustaw swój na Bitget - zanim rynek zrobi to za Ciebie.