plan bidena

Podsumowanie 2020 r. i prognoza na kolejne miesiące

Rok 2020 dobiega końca. Jaki był? Większość z osób, jakie znacie, odpowie, że fatalny. I faktycznie, był to okres, który najpewniej rozpoczął nową epokę w historii gospodarki. W tym artykule postaramy się podsumować ostatnie 12 miesięcy i zastanowić nad tym, jaki będzie rok 2021.

COVID-19

Oczywiście ten rok stał pod znakiem pandemii koronawirusa. To, co oficjalnie rozpoczęło się w Wuhan (choć odkrycie włoskich naukowców, które sugeruje, że wirus był już w ich kraju we wrześniu 2019 r., rzuca inne światło na całokształt zjawiska), rozlało się na całym świat. I zadziała się historia.

Po raz pierwszy w dziejach politycy zamrozili globalną gospodarkę. W wyniku lockdownów pozamykali obywateli swoich krajów w domach i sprawili, że obecny kryzys gospodarczy jest i będzie inny, niż jakiekolwiek recesje wcześniej.

Pandemia wygaśnie zapewne do kilku miesięcy, ale efekty ostatnich działań polityków pozostaną z nami na lata.

Szalony dodruk

Właśnie, politycy w 2020 r. wpadli na pomysł, jak można pokonać kryzys, jaki został wywołany przez koronawirusa. Lockdowny i zamrożone rynki groziły tym, że firmy na całym świecie zaczną masowo upadać. Skutkiem tego będzie skok bezrobocia. Bankierzy centralni wpadli na pomysł, jak uratować świat przed apokalipsą. Włączyli drukarki. I to na skalę, jakiej wcześniej nie znaliśmy.

Tylko wiosną władze USA rozdały swoim obywatelom po 1200 USD i 500 USD na każde dziecko w specjalnych czekach. Latem chciano powtórzyć operację. Wobec sprzeciwu Republikanów, ostatecznie obywatele USA otrzymają tylko po 600 USD, a nie – jak chcieli tego Demokraci – 2000 USD. Ta ostatnia sprawa nie jest jednak pewna, bowiem debata na ten temat w USA nadal trwa.

Dodruk rozpoczął też Europejski Bank Centralny. Niemal na całym globie tego typu instytucje cięły stopy proc. do prawie zera. Łącznie z polskim NBP, który zresztą już początkiem 2021 r. może kontynuować tę politykę, co podkreślił w ostatnich dniach prezes Adam Glapiński.

W pierwszym kwartale 2021 r. możliwe jest dalsze obniżenie stóp procentowych, prowadzimy w NBP odpowiednie analizy możliwych okoliczności i potencjalnych skutków takiego obniżenia – przekazał w rozmowie z “Obserwatorowi Finansowym”.

Jakie skutki wywoła taka polityka? Dziś inflacja rośnie, ale nie jest jeszcze nie na takim poziomie, by realnie zagrażała gospodarce. Tyle że z takimi zjawiskami jest trochę jak z dzikim zwierzęciem – zamknięte w klatce nie jest bardzo niebezpieczne, ale gorzej będzie, jeżeli nagle przegryzie kraty. Innymi słowy, gdy lockdowny miną i konsumenci wyruszą z nadrukowanymi nowymi pieniędzmi na zakupy, skutkiem tego może być znaczny skok cen. Co gorsza, powstrzymanie inflacji będzie wtedy bardzo trudne. Jak pokazuje historia pieniądza, nierzadko może się to skończyć koniecznym wycofaniem waluty i zastępowaniem jej nową wraz z dewaluacją wartości oszczędności obywateli.

Dochód gwarantowany

Wraz z emisją wspomnianych już czeków w USA powrócił temat dochodu gwarantowanego. Nie jest wykluczone, że rok 2021 będzie stał pod znakiem wdrażania tego typu rozwiązać w realnej gospodarce. W ciągu ostatnich miesięcy eksperymenty na tym polu prowadzili już Niemcy czy Hiszpanie.

Złoto

Złoto drożeje zawsze, gdy świat walut chwieje się w posadach. Nie bez przyczyny metal szlachetny jest nazywany „jedyną, prawdziwą walutą” lub bezpieczną przystanią na okres kryzysu. Nie inaczej było i tym razem. Choć np. dolar stracił na wartości, kruszec zyskał i w pewnym momencie stał się rekordowo drogi. Nie jest wykluczone, że w ciągu kolejnych miesięcy trend ten będzie kontynuowany.

Wybory w USA

W tym roku obserwowaliśmy też kampanię wyborczą w USA. Kandydatem Republikanów po raz drugi – co oczywiste – był Donald Trump. Jego rywalem został Joe Biden z Partii Demokratycznej.

Z reguły to urzędujący prezydent wygrywał walkę o reelekcję. Powiedzenie, że w historii USA był to standard, to nazbyt wiele, ale z pewnością Trump początkowo miał przewagę nad Bidenem. I zapewne wygrałby wybory, gdyby nie COVID i kryzys. Obecny mieszkaniec Białego Domu początkowo kpił z koronawirusa, a gdy pandemia na dobre rozhulała się w jego kraju, zaczął na nią reagować, ale było już za późno. Wisienką na tym zakalcu był fakt, że sam Trump zachorował na „wirusa z Wuhan”.

Ostatecznie to polityk Demokratów wygrał wyścig do Waszyngtonu.

Rywalizacja Chiny – USA

Skoro przy Bidenie jesteśmy… Wielu zastanawia się, jaką politykę będzie prowadził względem Chin. To dobre pytanie. Trump rozpoczął wojnę handlową pomiędzy mocarstwami. Czy Demokrata – jak chcą to widzieć jego zwolennicy – załagodzi konflikt z Państwem Środka? To wątpliwe. Dlaczego?

Zacznijmy od tego, że Ameryka od wielu lat ma poważny problem. Odkryła ze globalizacja – czyli coś co miało ugruntować jej pozycje na świecie – przestała działać na jej korzyść. Mało tego, wzmocniła Chiny. Dziś Amerykanie czują się zagrożeni chińskim oddziaływaniem gospodarczym na świat, zaś elity z Waszyngtonu zaczynają się obawiać tego, że dolar straci swój status globalnej waluty rozliczeniowej.

Warto pamiętać, że powyższe nie zauważył Trump, ale już jego poprzednik, czyli Barack Obama. To za jego kadencji USA zaczęło na nowo mocniej interesować się regionem Pacyfiku i Azji. Choć tzw. pivot na Pacyfik został potem trochę przyćmiony przez wojnę handlową, jaką Chinom wypowiedział Trump, to ten ruch pokazał ciągłość działań Waszyngtonu i to, że niezależnie od tego, kto akurat zasiada w Białym Domu, priorytety USA są takie same.

Nowy ład w 2021 r.?

Politycy na całym świecie mówią już, że w 2020 r. na naszych oczach zaczął się rodzić nowy ład. Wprost powiedział to już parokrotnie premier Mateusz Morawiecki.

Jaki będzie więc rok 2021? Istnieje ryzyko, że niebezpieczna polityka, jaką prowadzą współcześni politycy, nie zniknie wraz z zaszczepieniem na COVID-19 nawet połowy ludzkości. Zapewne dodruk walut będzie kontynuowany, co może wzmacniać złoto i inne alternatywne aktywa – w tym kryptowaluty.

Jest ryzyko (szansa?), że już w ciągu kolejnych 12 miesięcy jakieś państwo wdroży w siebie pełny system dochodu gwarantowanego, co w połączeniu z wysokim dodrukiem waluty, może dodatkowo wzmocnić rolę kryptowalut i metali szlachetnych.

Warto zaznaczyć, że problemy, które opisaliśmy powyżej, mocniej dotyczą państw Zachodu – USA czy UE – a mniej Wschodu. Mało tego, Chiny wydają się dziś tym globalnym graczem, który zyskał na znaczeniu w czasie kryzysu i pokazał swoją siłę, jak nigdy wcześniej. Możliwe, że zaostrzy to rywalizację pomiędzy Państwem Środka a USA.

W każdym razie 2021 r. będzie najpewniej równie zaskakujący co 2020. Przekonamy się o tym już wkrótce…

2021

Bitcoina i inne kryptowaluty kupisz w prosty i bezpieczny sposób na giełdzie Zonda.

Tagi
2020 2021 banki centralne Chiny dodruk dolar USA

Newsletter Bitcoin.pl

Więcej niż bitcoin i kryptowaluty. Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.