fbpx

Dołącz do naszej grupy dyskusyjnej na Telegramie

Ekonomia

Wzrost cen jest nieubłagany – mówi dr Artur Bartoszewicz

Reading Time: 2 minutes Kolejny ekonomista ostrzega: wzrost cen jest nieubłagany. W rozmowie z PAP dr Artur Bartoszewicz z SGH powiedział, że rządy na całym świecie zalewają rynki gotówką, […]

Reading Time: 2 minutes

Kolejny ekonomista ostrzega: wzrost cen jest nieubłagany. W rozmowie z PAP dr Artur Bartoszewicz z SGH powiedział, że rządy na całym świecie zalewają rynki gotówką, bowiem wierzą, że tak zatrzymają kryzys.

Wzrost cen jest pewny

Wzrost cen Dr Artur Bartoszewicz ze Szkoły Głównej Handlowej twierdzi, że dziś w raportach władz lekko pudruje się realia:

„Faktem jest, że pozytywne dane są bardziej atrakcyjne i częściej komentowane. Informacja o inflacji jest pomijana, a nawet często bagatelizowana, gdyż niesie za sobą negatywny przekaz o stanie gospodarki i potwierdza skalę kosztów, jaką ponosi społeczeństwo w trakcie kryzysu. Szczególnie tej najbiedniejszej części populacji.”

Jak dodaje, „wzrost cen jest nieubłagany, zwłaszcza przy rosnących pensjach, przy nieproporcjonalnie rosnącej wydajności pracy. Obecnie rządy na całym świecie zalewają rynki gotówką, żeby zasypać ogromną dziurę, która powstała poprzez gwałtowne i niespodziewane zatrzymanie aktywności gospodarczej.”

„Efekty tego są m.in. takie, że utrzymujemy rzeszę firm-zombie i miejsc pracy zombie, które w normalnych warunkach rynkowej gry dawno by poznikały, a w aktualnej sytuacji są podtrzymywane dzięki publicznej kroplówce”

– tłumaczy.

Jego zdaniem rosnąć mogą za parę miesięcy zwłaszcza ceny energii, jak i żywności, czyli czegoś, czego przeciętny obywatel nie może sobie odmówić w codziennym życiu.

NBP to narzędzie władzy?

W rozmowie pojawił się też wątek NBP. Nasz bank centralny powinien walczyć z inflacją.

„Pojawia się pytanie o pełną niezależność banku centralnego. NBP stał się jednym z narzędzi walki rządu z pandemią, co ma – albo może mieć – spore konsekwencje. Bank centralny powinien przede wszystkim dbać o to, by indeks cen i usług nie przebił celu inflacyjnego i na tym powinna się koncentrować uwaga NBP. Jednak rola banku przesuwa się coraz bardziej w kierunku instrumentu polityki pieniężnej, a nie jej twórcy. Zysk NBP stał się istotną pozycją w budżecie centralnym, a udział w różnych programach stymulacyjnych wydaje się istotniejszy, niż dbanie o walutę i stabilność systemu finansowego. Rozumiem, że stawka jest wysoka, władze walczą o pozostanie na ścieżce wzrostu bądź o szybki powrót na nią. Jednak nie powinno to wpływać na fundamentalne role kluczowych instytucji państwowych, ponieważ to może rodzić pytania o wiarygodność i niezależność działań tychże instytucji, w tym banku centralnego”

– ostrzega ekspert.

Newsletter

Więcej niż bitcoin i kryptowaluty. Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą politykę prywatności.