Roman Storm, współzałożyciel Tornado Cash, miksera kryptowalut, który umożliwia dokonywanie anonimowych transakcji, stanie przed sądem w USA pod zarzutem prania pieniędzy. Proces odbędzie się 2 grudnia w Nowym Jorku.
Założył Tornado Cash. Usłyszy zarzuty
Sędzia okręgowa USA Katherine Polk Failla odrzuciła wniosek obrońców Romana Storma o oddalenie trzech zarzutów wniesionych przeciwko niemu przez Departament Sprawiedliwości USA. Oskarżony bronił się tym, że jego zaangażowanie w Tornado Cash ograniczyło się do napisania kodu oprogramowania. Potem miał już nie mieć kontroli nad tym, w jaki sposób stworzone przez niego narzędzie było wykorzystywane.
Sędzia wyjaśniła, że kontrola nad Tornado Cash nie była wymaganym do utrzymania zarzutów elementem. Oznacza to, że sednem sprawy dot. Storma będzie teraz to, czy wiedział on o działaniach przestępczych, jakie miały miejsce przy użyciu jego protokołu. Tę kwestię ma rozstrzygnąć ława przysięgłych, a potem sąd.
Atak na wolność programistów
Jake Chervinsky, główny radca prawny w Variant Fund,
uważa, że orzeczenie sądu jest de facto „atakiem na wolność programistów”. Opisał decyzję sędzi jako „wypaczenie prawa i parodię sprawiedliwości”.
Judge Failla's ruling denying @rstormsf's motion to dismiss the indictment is an assault on the freedom of software developers everywhere.
This will go down in history as a perversion of law and a travesty of justice.
And it will go down on appeal, if that's what it takes.
Storm i jego współpracownik, także twórca Tornado Cash, Roman Semenov, zostali oskarżeni o trzy główne przestępstwa: zawiązanie spisku, jaki miał na celu pranie pieniędzy, prowadzenie nielicencjonowanej działalności polegającej na przekazywaniu pieniędzy oraz naruszenie International Emergency Economic Powers Act (IEEPA).
W sierpniu 2023 r. Departament Sprawiedliwości stwierdził, że Tornado Cash ułatwiało realizacje nielegalnych transakcji. Miała z niego korzystać np. północnokoreańska grupa Lazarus, która pomaga reżimowi Kimów w zdobywaniu środków na prace nad bronią nuklearną.
Storm nie przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów. Teraz przygotuje się do rozprawy, która ma mieć miejsce w grudniu. Sprawa sądowa ma potrwać dwa tygodnie. Grozi mu aż 45 lat więzienia. Wydaje się wątpliwe, by dostał maksymalną karę (dla porównania: Sam Bankman-Fried
trafił za kratki na 25 lat).
Przegrana twórców Tornado Cash będzie ostrzeżeniem dla twórców zdecentralizowanych rozwiązań. Może stłumić chęć pracy nad innowacyjnymi projektami, których działanie nie jest dziś uregulowane.