Wieloryb z Bitfinex studzi zapały: „to jeszcze nie hossa”

Wiadomości

Topowy trader na giełdzie Bitfinex podzielił się swoimi opiniami na temat aktualnej sytuacji na rynku kryptowalut. Kim jest Joe007 (gdyż […]

Topowy trader na giełdzie Bitfinex podzielił się swoimi opiniami na temat aktualnej sytuacji na rynku kryptowalut. Kim jest Joe007 (gdyż takim pseudonimem posługuje się anonimowy trader) i co sądzi o najbliższej przyszłości Bitcoina?

Osoba Joe007

Nie za wiele można powiedzieć o osobowości anonimowego wieloryba. Na pewno jest on ważną postacią w kryptoświecie pod względem opiniotwórczym. Jego wypowiedzi w mediach społecznościowych (głównie na tweeterze) są często przytaczane w mediach branżowych i wpływają na nastroje inwestorów.

Sam Joe007 na twitterze pisze o sobie w taki sposób:

„Robię fale. Nie odpowiadam nikomu prócz sobie. Trolluje krypto na twitterze, ale czy na pewno? I tak, nazywam rzeczy po imieniu. Nie podoba się, szkoda.”

Można gdybać o nim jako typowy cyberpunkowy anarchista o lekkim podejściu do życia, za którym w założeniu ma jednak stać jakiś głębszy przekaz. Opis profilu niewiele nam mówi i jest dość dwuznaczny, co tworzy jeszcze większą aurę tajemnicy związanej z jego osobą.

Nastawienie inwestorów vs opinia anonimowego wieloryba

Od pewnego czasu panuje powszechne przekonanie, że rynek walut cyfrowych definitywnie znajduje się w fazie hossy. Kiedy okrągły rok temu kryptowalutowi wróżbici prześcigali się w stawianiu coraz gorszych prognoz, wydawało się, że ta bessa nigdy się nie skończy.

Minął rok, a my (wespół z tymi samymi wróżbitami) jesteśmy święcie przekonani, że dramaty mamy już za sobą, a teraz będzie tylko „to the moon”. Inwestorzy związani z rynkiem kryptowalut aż przebierają nogami na myśl o zmianie długoterminowego trendu. W tej całej gorączce cyfrowego złota nadchodzący halving na być pociskiem balistycznym, który wystrzeli cenę Bitcoina na linii Ziemia-Księżyc. Widzimy to m.in. po ostatniej ankiecie, którą zorganizowaliśmy, z której wynika, że ponad 70% krypto-inwestorów uważa, że to dobry moment na zakup altcoinów.

Najlepszy trader na Bitfinex studzi jednak zapały. W jego przekonaniu hossa jeszcze się nie zaczęła a cena krypto aktywów pchana jest do góry przez spekulantów, napędzanych wzmagającym się szumem wokół kryptowalut.

Co na to Joe?

Głównym problem przytaczany przez Joe007 to brak napływu kapitału w walutach fiducjarnych. Według inwestora najważniejszym czynnikiem determinującym długoterminowe wzrosty jest napływ nowego kapitału z zewnątrz przestrzeni kryptowalutowej. Jak dotąd nie odnotowano żadnych danych, które by potwierdzały istnienie takiego trendu. Istnieje zatem obawa, że kiedy entuzjazm się wyczerpie, a kapitał nie napłynie, Bitcoina czeka czarny scenariusz.

Joe007 nadmienia w swoich tweetach z ostatnich dni, że BTC nie jest magiczną czarną skrzyneczka, która robi to co zawsze robiła. Trendy muszą opierać się na silnym prawie podaży i popytu oraz na napływie kapitału w FIAT’ach, napisał inwestor w swoim tweecie z 2 lutego.

Innym argumentem, który wykorzystał w swojej opinii trader z Bitfinex jest fakt, że kapitalizacja Tethera od dłuższego czasu właściwie stoi w miejscu. Jest to natomiast dobry wyznacznik tego, ile gotówki wchodzi do rynku. Według niego to kolejny objaw, który wskazuje na słabość trendu wzrostowego.

Swoją aktywność trader Joe007 podsumował stwierdzeniem, że dopóki na rynek kryptowalut nie zacznie napływać kapitał w postaci FIAT’ów, nie uwierzy w prawdziwą zmianę długotrwałego trendu.

Czyli według Joe007 hossy nie będzie?

Nie do końca. Joe007 ostrzega inwestorów przed tym, by nie sugerować narastającym hałasem w obszarze krypto, ale spojrzeć na sprawę z dalszej perspektywy.

Tydzień temu użytkownik Twittera zapytał inwestora o strukturę jego pozycji, a ten wyjaśnił mu, że jego główne zlecenie pozostaje w stanie uśpienia i na razie nie zamierza z nim nic robić. Dodał, że leader board, na który powołał się kupujący, nie oddaje wartości jego portfolio pozycji, bo nigdy nie handluje całością swojego kapitału.
Biorąc pod uwagę powyższe aspekty można wysnuć pewne wnioski. Topowy trader z jednej strony ostrzega inwestorów przed popadaniem w huraoptymizm, z drugiej strony utrzymuje, że długoterminowo wzrosty w końcu nadejdą, trzymając swoją główną pozycję bez zmian.

Dlaczego kapitał z zewnątrz nie napływa?

Zeszły rok zapewnił nam mnóstwo emocji. Na początku sporo tych negatywnych, o których w połowie roku wszyscy zapomnieli. Trudno jednak nie zgodzić się z opinią, że rok 2019 był naprawdę dobry pod względem fundamentalnym. Rynek nieco się oczyścił ze słabych projektów i scamów, ale należy pamiętać o tym, że proces formowania nadal trwa i zapewne trwał będzie jeszcze długo.

W tym czasie branża ruszyła do przodu a użytkownicy otrzymali w końcu wiele narzędzi i rozwiązań, na które długo czekali. Dzisiaj inwestowanie w kryptowaluty nie opiera się jedynie na giełdach. Inwestorom zostały udostępnione instrumenty, które pozwalają spekulować na cenie BTC, nie mając w ogóle styczności z Bitcoinem.
Nie można zapomnieć o hodlerach, którzy bez względu na wszystko twardo trzymają się swoich cyfrowych monet. W ciągu ostatniego roku 12,6 mln BTC nie ruszyło się z miejsca, nawet pomimo rajdu z 3500 $ na 13 500 $, gdzie nawet 300% wzrosty nie skłonił niektórych posiadaczy cyfrowego złota do zrealizowania zysków. Zdrowy rozsądek każe nam pamiętać o milionie BTC Satoshiego Nakamoto, oraz o szacunkowej kwocie 3,5 mln utraconych monet. Nie zmienia to jednak faktu, że lwia część podaży stale pozostaje w bezruchu, a inwestorzy myślą o Bitcoinie w dalekiej poważnej perspektywie.

Idąc dalej, można przypuszczać, że opieszałość inwestorów instytucjonalnych wynika w dużej mierze z braku odpowiednich regulacji strefy krypto. Duże instytucje, nawet jeśli chcą wejść w kryptowaluty, mają ku temu poważne wątpliwości z powodu niejasnej sytuacji prawnej kryptowalut. Do dziś nie wiadomo jak je traktować, czy są pieniędzmi, czy aktywami finansowymi, czy jeszcze innym tworem. Dopóki rządy nie dadzą klarownej odpowiedzi na te pytania, trudno będzie oczekiwać pojawienia się inwestorów instytucjonalnych w przestrzeni krypto.

No to będzie ta hossa czy nie?

Na początku roku profil WhaleAlert poinformował społeczność krypto o większych od długiego czasu ruchach pomiędzy portfelami domniemanych wielorybów. Skierowane zostały wówczas środki o łącznej wartości ok. 65 mln z nieznanych portfeli głównie na giełdy Bitstamp (36,5 mln $) oraz Binance (28,7 mln $).

2 stycznia (dzień publikacji wpisów WhaleAlert) cena BTC wynosiła 7200 dolarów, z kolei dzisiaj BTC śmiało podnosi głowę pod „sufit”, którym jest 10 000 dolarów za monetę. Tym samym osiągając w miesiąc prawie 30% zysku. Entuzjaści rynku twierdzą, że ponowne przebicie tej granicy jest tylko kwestią czasu a jedyny słuszny kierunek to Księżyc.

W ostatnich dniach wskaźnik Guppy, który jest zbiorem różnych średnich kroczących zmienił kolor z czerwonego na zielony. To zdarzenie napawa inwestorów optymizmem, ponieważ w przeszłości oznaczało to zmianę trendu. Ciekawe jest to, że w roku poprzednim ten sam wskaźnik również zmienił się na zielony i stało się to bezpośrednio przed gwałtownym bull run’em.

Inny wskaźnik sugerujący, że wzrost ceny BTC jest jak najbardziej pożądany to Puell Multiple. Wskaźnik ten daje informacje o świeżo wydobytych BTC i obecnie jego wartość wskazuje na zbyt niską cenę cyfrowego złota. Skoro już dzisiaj wartość wydobycia nowego bloku jest zaniżona, to majowy halving sprawi, że będzie ona jeszcze mniej opłacalna (przy założeniu, że do halvingu miałaby utrzymać się na obecnym poziomie).

Sam Bitcoin zachowuje się jakby zakasał rękawy i brał się do roboty. Joe007 uprzedził nas, że należy chłodno obserwować rynek i nie popadać w huraoptymizm. Wskaźniki dają nam obiektywne statystki, a użytkownicy sami siebie pilnują, aby zachować trzeźwość umysłu.

Jak zawsze w takich sytuacjach, życzymy przemyślanych decyzji inwestycyjnych!

Tagi
joe007 kurs bitcoin kurs bitcoina kurs kryptowalut Twitter wieloryby

Newsletter

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.