Indie Bitcoin

 

Indyjska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (Securities and Exchange Board of India – SEBI) wysyła swoich przedstawicieli za granicę w ramach konsultacji w kwestii regulacji rynku kryptowalut oraz ICO.

 

Regulacje dotyczące zagadnień związanych z kryptowalutami czy też finansowaniem projektów biznesowych opratych na ICO (Initial Coin Offering) spędzają sen z powiek ustawodawcom na całym świecie. Międzynarodowe legislacje nie potrafią nadążyć za galopującym postępem technologicznym, często z marnym skutkiem, na siłę, dopasowując kryptowaluty do aktualnie obowiązujących definicji i ram prawnych.

 

W tej sytuacji wielu ustawodawców celowo przyjmuje tzw. postawę wyczekującą, starając się podpatrywać i kopiować rozwiązania regulacyjne wprowadzane w innych krajach. Jak wynika z opublikowanego niedawno, corocznego raportu SEBI, tego rodzaju postawę postanowili przyjąć również urzędnicy z Indii.

 

Dowiadujemy się z niego, że „SEBI daje swoim urzędnikom możliwość regularnych wyjazdów edukacyjnych do zagranicznych ekspertów. Wyjazdy te pomagają w nawiązywaniu kontaktów z międzynarodowymi ustawodawcami i w głębszym zrozumieniu systemów i mechanizmów”. Jak dodatkowo zaznacza raport, poprzednie wyjazdy tego typu miały przynieść pozytywne rezultaty, przyczyniając się do usprawnienia obecnych prac komisji w tej materii.

 

W roku podatkowym 2017-18 urzędnicy SEBI mieli udać się do Komisji Nadzoru Finansowego: Japonii (Financial Services Agency – FSA), Wielkiej Brytanii (Financial Conduct Authority – FCA) oraz Szwajcarii (Swiss Financial Market Supervisory Authority – FINMA), zasięgając tam wiedzy na temat potencjalnych regulacji rynku kryptowalut oraz ICO.

 

Rząd Indii już od dłuższego czasu prowadzi prace mające na celu wprowadzenie prawnych regulacji dla rynku kryptowalutowego w tym kraju. W grudniu zeszłego roku utworzono w tym celu specjalny zespół roboczy, nad którym przewodnictwo objął sekretarz rządowego Departamentu ds. Gospodarki, Subhash Chandra Garg (niegdyś Dyrektor Wykonawczy Banku Światowego).

 

Pierwsze propozycje regulacji miały zostać zaprezentowane jeszcze w lipcu tego roku, pierwsze związane z tym ustawy, we wrześniu. Teraz wiemy już jednak, że terminy te nie zostaną dotrzymane. Według informacji pochodzących od osób powiązanych z ww. zespołem roboczym, na jakiekolwiek decyzje w tej sprawie kryptowalutowa społeczność Indii będzie musiała poczekać prawdopodobnie do przyszłego roku.

 

W międzyczasie Bank Centralny Indii (The Reserve Bank of India – RBI) potwierdził oficjalnie, iż w kwietniu tego roku wystosował okólnik skierowany do tamtejszych banków, w którym zabrania im świadczenia usług dla biznesów powiązanych z kryptowalutami. Sprawę tę rozpatruje obecnie również tamtejszy Sąd Najwyższy.

 

Jak mówi Shubham Yadav, współzałożyciel indyjskiej giełdy wymiany kryptowalut Coindelta, decyzja RBI już teraz skłania przedstawicieli lokalnych firm kryptowalutowych do zastanowienia się nad możliwością „rejestracji swoich biur poza Indiami”. Na ich celowniku mają znajdować się głównie takie kraje jak: Singapur, Estonia, Malta, Szwajcaria, Japonia, Dubaj, a nawet Kajmany.