grecja flaga

 

Grecki sąd przychylił się do, drugiego już, rosyjskiego wniosku o ekstradycję Aleksandra Vinnika - według oficjalnych zarzutów, osoby ściśle powiązanej z jedną największych niegdyś giełd wymiany kryptowalut, BTC-e. Co ciekawe, ten sam sąd pozytywnie rozpatrzył również wnioski o ekstradycję wystosowane ze strony Stanów Zjednoczonych oraz Francji.

 

Urodzony w Rosji, Aleksander Vinnik został aresztowany 25 lipca zeszłego roku z polecenia amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, podczas wakacji spędzanych w greckiej miejscowości Chalkidiki. Dzień później, na wniosek amerykańskiego sądu, domena BTC-e.com została zablokowana.

 

Vinnikowi postawiono zarzuty m.in. oszust finansowych i prania brudnych pieniędzy na sumę ponad 4 miliardów dolarów, czego miał rzekomo dokonywać również za pośrednictwem platformy BTC-e. Znamienne wydają się także oskarżenia o powiązanie giełdy BTC-e z włamaniem na platformę Mt.Gox.

 

Według niektórych źródeł, bitcoiny skradzione z giełdy Mt.Gox miały trafić na adresy związane właśnie z giełdą BTC-e. Sam Vinnik wymieniany jest również w tym kontekście jako osoba podejrzana o dokonanie włamania.

 

Od momentu aresztowania Vinnika, w prawną batalię o ekstradycję jego osoby, oprócz USA, zaangażowały się ponadto Rosja oraz Francja.

 

Pierwszy wniosek, dotyczący ekstradycji Vinnika do Stanów Zjednoczonych został pozytywnie rozpatrzony 4 października 2017 roku. Tydzień później jednak (11 października) sąd w mieście Saloniki postanowił przychylić się również do wniosku ekstradycyjnego wystosowanego przez Biuro Prokuratora Generalnego Rosji.

 

Tego rodzaju rozwiązanie było na rękę Vinnikowi. W jego rodzinnym kraju stawiane są mu bowiem lżejsze zarzuty, obciążone łagodniejszymi sankcjami karnymi. W Stanach Zjednoczonych grozić może mu kara nawet 55 lat więzienia.

 

Na nieszczęście dla Vinnika, 13 grudnia 2017 roku, grecki Sąd Najwyższy postanowił podtrzymać decyzję o jego ekstradycji do USA.

 

Jakby sprawa już wtedy nie była wystarczająco skomplikowana do sporu o wydalenie 38-letniego Aleksandra Vinnika z Grecji dołączyła również Francja, która  w czerwcu tego roku złożyła własny wniosek o ekstradycję. W efekcie tego, 13 lipca grecki sąd zgodził się na wydalenie Aleksandra Vinnika również do tego kraju.

 

Nad Loarą stawia mu się dodatkowe zarzuty, m.in. udziału w zorganizowanej grupie o charakterze cyberprzestępczym, jak również dopuszczenia się oszustw finansowych na obywatelach Francji z wykorzystaniem oprogramowania typu ransomware, łącznie na sumę ponad 130 milionów euro.

 

W zeszłym tygodniu sąd w Salonikach postanowił przychylić się również do drugiego już wniosku o ekstradycję, wystosowanego ponownie przez Prokuratora Generalnego Rosji:

 

Opierając się na precedensie prawnym, wniosek rosyjski powinien posiadać priorytet [nad wnioskami USA oraz Francji] jako że Vinnik jest obywatelem Rosji” – czytamy w komentarzu do sprawy wystosowanym przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej.

 

W tej sytuacji o dalszym losie Aleksandra Vinnika i kierunku jego ekstradycji ostateczną decyzję podejmie Minister Sprawiedliwości Grecji. Sam oskarżony w tej sprawie nie przyznaje się do żadnego ze stawianych mu zarzutów, zaś jego prawnicy konsekwentnie odwołują się od niekorzystnych dla ich klienta wyroków ekstradycyjnych ze strony USA oraz Francji.

 

Założona w lipcu 2011 roku BTC-e to jedna z najstarszych i niegdyś największych giełd wymiany kryptowalut na świecie. W 2015 roku odpowiadała ona za ok. 3% światowego wolumenu wymiany bitcoina na świecie. Ponadto, platforma umożliwiała również handel za pomocą kryptowalut: litecoin, namecoin, novacoin, peercoin, dash oraz ethereum; wymienialnych na dolara amerykańskiego, rubla oraz euro.