IMF3

 

Dziś na oficjalnej stronie Międzynarodowego Funduszy Walutowego pojawiło się niezwykle wymowne zdjęcie zatytułowane „Przyszłość walut w cyfrowym świecie” mogące zaszokować świat finansów.

 

Zdjęcia oczywiście nie trzeba komentować. Warto jednak wspomnieć o MFW.

 

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (International Monetary Fund) to międzynarodowa organizacja w ramach ONZ, zajmująca się kwestiami stabilizacji ekonomicznej na świecie.

 

Już w 2016 roku na oficjalnej stronie MFW pojawił się ciekawy artykuł poświęcony kryptowalutom. Autorzy dochodzą w nim do wniosku, że Bitcoin i technologia rozproszonego rejestru przywracają podstawową zaletę gotówki – ograniczenie zaufania niezbędnego do dokonywania transakcji. Budowany przez dziesięciolecia rynek pieniądza elektronicznego odszedł daleko od tej idei. Mało tego każda transakcja ma przynajmniej jednego pośrednika, a najczęściej więcej. Są nimi banki, ale też np. operatorzy kart, płatności i inne firmy. Tylko na rozmaitych prowizjach transakcyjnych banki zarabiają na świecie niewiarygodną sumę 1,7 biliona (1700 miliardów) dolarów, co stanowi 40% ich przychodów.

 

W 2017 roku dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde stwierdziła, że „kryptowaluty mogą stać się walutami narodowymi”.

 

Również w 2017 roku, Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaleca bankom inwestowanie w technologię kryptowalut czyli blockchain.

 

„W epoce Internetu … nie ma rozróżnienia pomiędzy wiadomością [elektroniczną] kierowaną do krajowego czy zagranicznego odbiorcy; w obu przypadkach wystarczy pojedyncze kliknięcie. Wiadomość to wiadomość; czy w przyszłości płatność nie mogłaby być po prostu płatnością?” - wyczytujemy w dokumencie MFW

 

W 2018 roku, Lagarde podczas spotkania czołowych polityków i prezesów banków centralnych w Waszyngtonie powiedziała, że

 

„Ustawodawcy powinni zachowywać otwarty umysł, pracując nad bezstronną strukturą regulacyjną [kryptowalut], która będzie minimalizować ryzyko, pozwalając jednocześnie na rozkwit tego kreatywnego procesu”.

 

Szczególnie to zdanie powinni wziąć sobie do serca polscy legislatorzy i regulatorzy.

 

Międzynarodowy Fundusz Walutowy już od dłuższego czasu widzi potencjał kryptowalut i kryjącej się za nim technologii, idealnie komponującej się w obecny czyli cyfrowy świat. Oczywiście widzi również zagrożenia chociażby płynące z anonimowości, jednak praktycznie każda nowa technologia stwarza nowe zagrożenia i jest to nieuniknione. Sugerowanie bankom, aby inwestowały w technologię kryptowalut świadczy o tym, że MFW widzi w tym przyszłość. Jednak MFW pominął jedną ważną kwestię. Główną i jedną z najważniejszych zalet kryptowalut jest… eliminacja pośrednika a więc tym samym banków. W erze kryptowalut banki przestają być potrzebne (przynajmniej dla funkcji transferu). Każdy może mieć swój bank w telefonie/komputerze.

 

IMF2