bitcoin.pl logo
BTC-3.85%
Bitcoin
$64,218.94234 726 zł
Dla wnikliwych
2026-01-05
5 min czytania

USA wracają do Doktryny Monroe'ego. Co to oznacza dla kryptowalut?

Jacek Walewski
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl
trump
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
USA ponownie w pełni realizują Doktrynę Monroe'ego. Co to oznacza - zarówno dla świata, jak i rynku finansowego? W tym tekście postaram się odpowiedzieć na te pytania.

Doktryna Monroe'ego, czyli co?

Doktryna Monroe'ego to jedna z najważniejszych zasad polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Została ogłoszona w 1823 roku przez prezydenta Jamesa Monroe'ego (tak naprawdę stworzył ją jego następca - John Quincy Adams). Powstała w specyficznym okresie - gdy państwa Ameryki Łacińskiej zaczęły wywalczać swoją niepodległość. Elity USA, w tym okresie rodzącego się imperium, obawiały się, że europejskie mocarstwa będą próbowały odzyskać swoje wpływy na zachodniej półkuli, a więc podporządkowywać sobie południowoamerykańskie państewka. I zaczęły działać!
Głównym założeniem doktryny Monroe'ego była zasada, że Europa nie powinna ingerować w sprawy obu Ameryk, ani tworzyć tam nowych kolonii. Stany Zjednoczone uznawały każdą próbę takiej ingerencji za próbę zmniejszenia swojego bezpieczeństwa. Stary Świat miał się więc trzymać z dala od zachodniej półkuli. W zamian USA deklarowały, że nie będą mieszać się w konflikty w Europie.
Z czasem doktryna Monroe'ego stała się kluczową zasadą amerykańskiej dyplomacji. Po latach jednak ewoluowała. USA jako swoją strefę wpływów zaczęły uważać także część Azji i Europę Zachodnią. Po 1989 r. - już niemal cały świat.
Dziś USA nie kontrolują już części Europy Wschodniej, także Chiny rzuciły im rękawicę. Do tego niektóre kraje południowoamerykańskie starają się wyzwolić spod dominacji Waszyngtonu. I dlatego Donald Trump robi teraz to, co robi.

Kolejne cele Trumpa

W sobotę USA obaliły Nicolasa Maduro - wenezuelski prezydent został zatrzymany, władzę w kraju przejęła jego zastępczyni. USA planują teraz przejąć zasoby kraju.
Wenezuela jest ważna dla USA przede wszystkim ze względu na ogromne zasoby ropy naftowej, jedne z największych na świecie. Rząd Maduro rościł sobie jednak też prawa do gujańskich złóż, w które zainwestowała amerykańska spółka Exxon Mobil. Dodatkowo Stany Zjednoczone zwracały uwagę na sytuację polityczną w Wenezueli - wpływy Chin, które kupowały wenezuelską ropę, niejako utrzymując ten wrogi względem USA kraj, który został przed laty odcięty od globalnej gospodarki.
Wenezuela została więc na nowo podporządkowana. Teraz czas na... Grenlandię. Region ten ma dla Stanów Zjednoczonych kluczowe znaczenie geostrategiczne i militarne. Położenie wyspy - między Ameryką Północną a Europą - umożliwia kontrolę północnego Atlantyku i Arktyki. Znajdują się tam instalacje wojskowe ważne dla systemów wczesnego ostrzegania. Ponadto Grenlandia to cenne surowce naturalne, do których dostęp dają topniejące lodowce. Nie wspominając o powstających nowych szlakach komunikacyjnych, nad którymi pieczę chcą sprawować USA, Chiny i Rosja.
Trump już na początku swojej drugiej kadencji ogłosił, że chce przyłączyć Grenlandię do USA. Czy to zrobi? Jak na razie protestuję głównie Dania, do której ten obszar należy. Nie miejmy złudzeń: ten mały europejski kraj nie ma szans w konflikcie z Amerykanami.
I wreszcie zbuntowana Kuba. Konflikt USA z Kubą ma znacznie dłuższą historię i sięga rewolucji kubańskiej z 1959 roku, kiedy władzę przejął Fidel Castro. Kuba zerwała wówczas bliskie relacje z USA i chciała zbliżyć się do Związku Radzieckiego. W odpowiedzi Stany Zjednoczone zerwały stosunki dyplomatyczne z wyspą, próbowały - dość nieudolnie - obalić rząd Castro i wreszcie nałożyły embargo gospodarcze, które obowiązuje (w różnym zakresie) do dziś.
Najostrzejszym momentem zimnowojennego sporu był kryzys kubański w 1962 roku, kiedy ZSRR rozmieścił na Kubie rakiety nuklearne. Kryzys niemal doprowadził do wojny światowej i na trwałe pogłębił wrogość między USA a Kubą.
Teraz to wszystko chce na nowo uporządkować Trump. Rząd Maduro już obalił, teraz grozi Kubie i Danii. Chce po prostu podporządkować sobie całą półkulę zachodnią, kluczowe szlaki komunikacyjne i zagwarantować swoim firmom dostęp do kluczowych surowców.

Geopolityka a kryptowaluty

Przed nami więc lata konfliktów o terytoria i zasoby. Możliwe, że też zamachy stanu i wojny. Świat po prostu wraca na stare tory - rywalizacji mocarstw.
O to, jak wpłynie to na rynek kryptowalut, zapytałem eksperta z Bitget. Ryan Lee, Główny Analityk w Bitget, zauważa, że jak na razie cyfrowe aktywa korzystają na tym całym zamieszaniu:
Postrzegamy jednoczesny wzrost cen w wielu klasach aktywów po amerykańskiej interwencji wojskowej w Wenezueli jako podręcznikowy przykład ucieczki do jakości. Bezpieczne przystanie, takie jak złoto i srebro, gwałtownie drożeją, ponieważ inwestorzy wyceniają podwyższone ryzyko geopolityczne, które może się utrzymywać lub eskalować. Ropa naftowa na razie pozostaje względnie stabilna w okolicach 60 USD za baryłkę, co pomaga ograniczyć natychmiastową presję inflacyjną, jednak rynki wyraźnie dyskontują ryzyko przyszłych zakłóceń w dostawach energii oraz zacieśnienia warunków płynności, które mogą zmusić Rezerwę Federalną do utrzymywania stóp procentowych na podwyższonym poziomie przez dłuższy czas.
To otoczenie uwypukla odporną, lecz złożoną konfigurację między różnymi klasami aktywów, w której kryptowaluty zajmują wyjątkową pozycję. Aktywa cyfrowe nadal wykazują wrażliwość typową dla aktywów ryzykownych, a jednocześnie są coraz częściej postrzegane jako zabezpieczenie przed niestabilnością geopolityczną i długoterminową dewaluacją pieniądza. Ta podwójna tożsamość staje się coraz bardziej widoczna, gdy tradycyjne rynki zmagają się z niepewnością.
Nie chodzi jednak tylko o geopolitykę i makroekonomię. Lee wskazuje, że kryptowaluty mogą drożeć i z innych powodów:
Z perspektywy stricte kryptowalut, sygnały on-chain pozostają konstruktywne. Utrzymujące się odpływy netto BTC i ETH z giełd, w połączeniu z powrotem dodatnich napływów do ETF-ów oraz wzrostem podaży stablecoinów do nowych maksimów, wskazują raczej na trwałą akumulację instytucjonalną niż na powszechną kapitulację. Dynamika ta sugeruje, że na interwale tygodniowym tworzona jest podstawa pod odbicie, a pierwsze oznaki odnowionego momentum pojawiają się w wybranych altcoinach.
W krótkim terminie spodziewamy się, że bitcoin będzie zmierzał w kierunku 105 000 USD, natomiast ether może przetestować poziom 3 600 USD, gdy traderzy równoważą ryzyko geopolityczne z deflacyjnymi cechami kryptowalut oraz wzrostem napędzanym innowacjami. Ogólnie rzecz biorąc, obecne otoczenie wzmacnia ewoluującą rolę kryptowalut w globalnych portfelach — nie tylko jako aktywa spekulacyjnego, lecz także jako strategicznego komponentu w poruszaniu się po coraz bardziej niepewnym krajobrazie makroekonomicznym.

Podsumowanie

Powrót Stanów Zjednoczonych do twardej, klasycznej interpretacji Doktryny Monroe’ego oznacza wejście świata w nową fazę rywalizacji mocarstw, w której geopolityka znów staje się kluczowym czynnikiem kształtującym gospodarkę i rynki finansowe. USA jasno sygnalizują, że nie zamierzają oddać kontroli nad półkulą zachodnią ani nad strategicznymi szlakami i surowcami, nawet kosztem eskalacji napięć międzynarodowych. Dla świata oznacza to większą niestabilność, presję na państwa regionu oraz narastające konflikty interesów między USA, Chinami i Rosją. Dla rynków finansowych – w tym kryptowalut – jest to środowisko podwyższonego ryzyka, ale też nowych szans, w którym kapitał coraz częściej szuka ochrony przed polityczną i monetarną niepewnością. Jeśli ten kurs zostanie utrzymany, era „spokojnej globalizacji” definitywnie się kończy, a inwestorzy muszą nauczyć się funkcjonować w świecie, gdzie geopolityka znów rozdaje karty.

O autorze

Jacek Walewski
Jacek Walewski

Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności