bitcoin.pl logo
BTCN/A
Bitcoin
$62,819.34229 595 zł
Dla wnikliwych
2025-04-07
5 min czytania

Solana i Ethereum to dwie różne gry. Pod co teraz gra rynek?

unia europejska haker
Ryszard WielkiRedaktor Bitcoin.pl
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
Ethereum znów znalazło się na fali, a Solana, mimo technologicznych atutów, zdaje się tracić oddech w tej rywalizacji! Po raz pierwszy od września 2023 roku Ethereum prześcignęło Solanę pod względem wolumenów handlu na zdecentralizowanych giełdach (DEX), osiągając w marcu 64,6 miliarda dolarów wobec 52,6 miliarda dolarów Solany.
To spory zwrot akcji, zwłaszcza że jeszcze niedawno Solana brylowała dzięki szybkości i niskim opłatom, napędzana m.in. szaleństwem związanym z memcoinami. Te ostatnie jednak wyraźnie tracą siłę – dzienne wolumeny handlowe na Solanie spadły z imponujących 12 miliardów dolarów w styczniu do zaledwie 720 milionów w marcu. Tymczasem Ether, mimo wyższych kosztów transakcji, utrzymuje pozycję lidera dzięki dojrzałości i rozbudowanemu ekosystemowi. Warto przypomnieć, że w 2024 roku Ethereum przetworzyło transakcje o wartości ponad 1,2 biliona dolarów, podczas gdy Solana, choć dynamicznie rosnąca, osiągnęła około 800 miliardów dolarów w tym samym okresie.
Obie sieci mają swoje unikalne historie. Ethereum, uruchomione w 2015 roku przez Vitalika Buterina, zrewolucjonizowało blockchain, wprowadzając inteligentne kontrakty i stając się fundamentem dla DeFi. Solana, młodsza o pięć lat, zadebiutowała w 2020 roku z ambitnym celem przyspieszenia transakcji do poziomu porównywalnego z tradycyjnym Internetem. Czy obecne dane wskazują na trwałą zmianę sił w tej rozgrywce? Przyjrzyjmy się bliżej, co stoi za tymi liczbami i jak obie platformy radzą sobie w 2025 roku.
Solana - szybkość kontra stabilność

Solana, która wystartowała w 2020 roku, od początku stawiała na przełamanie barier skalowalności, z jakimi borykają się tradycyjne blockchainy. Dzięki unikalnemu mechanizmowi Proof of History (PoH) w połączeniu z Proof of Stake (PoS) sieć oferuje błyskawiczne transakcje i ultra niskie opłaty – średnio zaledwie 0,01 USD za transakcję wobec 10 USD na Ethereum. To prawdziwy przełom dla użytkowników ceniących szybkość i niskie koszty, szczególnie w świecie DeFi czy NFT. W szczytowych momentach Solana osiąga nawet 1222 transakcje na sekundę (TPS), podczas gdy Ethereum wciąż oscyluje wokół skromnych 13,4 TPS. Te liczby robią wrażenie i pokazują, że pod względem technologicznym Solana ma ogromną przewagę.
Jednak liczby to nie wszystko. W pierwszym kwartale 2025 roku Solana zaliczyła bolesny spadek – jej wartość rynkowa zmalała o 100 miliardów dolarów, co oznacza 34-procentowy regres w porównaniu do poprzednich miesięcy. Rynek jest brutalny, a zmienność nie oszczędza nawet najszybszych graczy. Co więcej, aktywność w ekosystemie DeFi na Solanie, szczególnie na platformie Raydium, wyraźnie osłabła. To może być sygnał, że użytkownicy zaczynają szukać stabilniejszych alternatyw, Solana mimo technologicznej przewagi musi zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z adopcją i zaufaniem.
Z drugiej strony Solana przyciąga nowych deweloperów w zawrotnym tempie – wzrost o 83% rok do roku to wynik, którego nie wolno zignorować. Dla porównania Ethereum notuje „jedynie” 25% wzrostu w tej kategorii. To pokazuje, że Solana wciąż ma potencjał, by stać się magnesem dla innowatorów szukających szybkiej i taniej platformy do eksperymentów. Pytanie brzmi: czy uda jej się przekuć to w długoterminowy sukces?
Ethereum - dojrzałość i ekosystem

Ethereum, pionier inteligentnych kontraktów od 2015 roku, to zupełnie inna historia. Jego przejście na Proof of Stake w ostatnich latach było krokiem w stronę większej efektywności energetycznej i skalowalności, choć wciąż nie dorównuje Solanie pod względem szybkości czy kosztów. Jednak to, co traci na surowej wydajności, nadrabia potężnym ekosystemem i stabilnością. Z 74,4 milionami kontraktów napisanych przez 1,1 miliona twórców Ethereum pozostaje bezkonkurencyjne pod względem aktywności na blockchainie. Solana, z 28,3 tysiącami programów i 12,6 tysiącami deweloperów, wciąż jest w tej kwestii daleko w tyle.


Marzec 2025 roku pokazał, że Ethereum nie zamierza oddać pola bez walki. Wolumen DEX na poziomie 63 miliardów dolarów w porównaniu do 51 miliardów Solany to wyraźny znak, że użytkownicy wciąż ufają tej platformie. Może to być efekt większej dojrzałości ekosystemu – Ethereum ma za sobą lata rozwoju, setki przetestowanych aplikacji i społeczność, która wie, czego się spodziewać. Dla wielu osób stabilność i wszechstronność są ważniejsze niż rekordowe TPS czy groszowe opłaty.
Mocne strony i różnice

Solana błyszczy tam, gdzie liczy się szybkość i efektywność związana z kosztami. Jej timing zamykania się bloków jest niemal niezauważalny, a przepustowość pozwala na obsługę ogromnej liczby transakcji bez zadyszki. To idealna platforma dla projektów wymagających wysokiej wydajności, jak gry blockchainowe czy rynki NFT o dużym obrocie. Z kolei Ethereum stawia na głębię i różnorodność – dzięki Ethereum Virtual Machine (EVM) oferuje programistom niemal nieograniczone możliwości tworzenia dApps. To także sieć z historią, która przetrwała wzloty i upadki, co daje jej przewagę w oczach inwestorów i dużych graczy.
Moim zdaniem kluczowa różnica między tymi dwoma sieciami leży w ich filozofii. Solana to taki sprinter – szybki, zwinny, ale czasem brakuje mu stabilności na dłuższym dystansie. Ethereum przypomina raczej maratończyka – może nie jest najszybsze, ale ma wytrzymałość i doświadczenie, by przetrwać trudne warunki. Dla użytkownika końcowego wybór między nimi zależy od priorytetów: jeśli zależy ci na tanich i błyskawicznych transakcjach, Solana wygrywa. Jeśli jednak stawiasz na sprawdzoną infrastrukturę i bogaty ekosystem, Ethereum wciąż trzyma palmę pierwszeństwa.
Co dalej?

Obecna sytuacja wskazuje na pewną zmianę momentum – Ether odzyskuje grunt, a Solana zmaga się z niedźwiedzimi nastrojami. Nie nazwałbym tego jednak końcem  Solany, a raczej naturalną dywersyfikacją rynku. Obie sieci mają swoje miejsce w świecie blockchain – Solana przyciąga tych, którzy szukają innowacji i szybkości, a Ethereum pozostaje ostoją dla tych, którzy wolą stabilność i sprawdzone rozwiązania. Osobiście uważam, że przyszłość należy do obu – w końcu blockchain to nie gra o sumie zerowej. Pytanie brzmi: która z nich lepiej dostosuje się do zmieniających się potrzeb użytkowników w 2025 roku i później? Na razie Ethereum wydaje się mieć lekką przewagę, ale Solana z pewnością nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Podsumowanie
Ethereum i Solana to dwa filary świata blockchain, z których każdy wnosi coś unikalnego i niezbędnego dla rozwoju kryptowalut. Ethereum, jako pionier inteligentnych kontraktów, stworzyło fundamenty dla DeFi, NFT i tokenizacji, budując ekosystem, który jest synonimem stabilności i wszechstronności. Jego rola w kształtowaniu branży jest nie do przecenienia – to platforma, która udowodniła, że blockchain może być czymś więcej niż tylko cyfrową walutą, stając się globalnym komputerem dla zdecentralizowanych aplikacji. Nawet w obliczu obecnego krachu, jego zdolność do przyciągania kapitału i utrzymywania zaufania pokazuje, że pozostaje kręgosłupem kryptowalutowego świata.
Z kolei Solana, z rewolucyjną szybkością i niskimi kosztami, przesuwa granice tego, co blockchain może osiągnąć w czasie rzeczywistym. Jej wpływ na adopcję masową – szczególnie w sektorach takich jak gry czy memecoiny – pokazuje, że przyszłość krypto wymaga nie tylko stabilności, ale i wydajności. Obecny kryzys to test dla obu sieci, ale ich znaczenie wykracza poza krótkoterminowe wahania. Ethereum zapewnia ciągłość i niezawodność, Solana – innowację i skalowalność. Razem napędzają ewolucję blockchaina, oferując różnorodność, która pozwala rynkowi dostosować się do zmieniających się potrzeb użytkowników. W świecie kryptowalut, gdzie konkurencja jest zacięta, obie platformy są nieodzowne – jedna jako skała, na której opiera się branża, druga jako rakieta, która pcha ją w przyszłość.

O autorze

unia europejska haker
Ryszard Wielki

Redaktor Bitcoin.pl i totalny pasjonat kryptowalut. Od 2016 roku aktywnie działam na rynku, kupując i sprzedając, a moją specjalnością są alty i łapanie nowych trendów. Uwielbiam memecoiny i chwytliwe gify. W redakcji najczęściej rozkładam na czynniki pierwsze altcoiny i opisuję najważniejsze newsy ze świata krypto oraz finansów. Poza tym? Żyję sportem, samorozwojem i podróżami, odkrywając nowe miejsca na świecie, które dają mi kopa do działania!

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności