bitcoin.pl logo
BTC-3.06%
Bitcoin
$62,438235 154 zł
Cyberbezpieczeństwo
2025-12-19
2 min czytania

Skala kradzieży kryptowalut w tym roku przeraża. Wszystko przez jeden atak hakerski

Jacek Walewski
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
Chainalysis podało, że w tym roku skradziono ponad 3,4 miliarda USD w kryptowalutach. Tylko giełdzie Bybit ukradziono koło 1,5 miliarda USD! Jak cyberprzestępcy kradną kryptowaluty?

Kryptowaluty w portfelu hakerów

W tym roku skradziono 3,4 mln USD w kryptowalutach. Zmienia się jednak struktura ataków. Liczba włamań do portfeli osobistych znacznie wzrosła w ostatnich latach: z zaledwie 7,3% całkowitej wartości skradzionych środków w 2022 roku do aż 44% w 2024 roku.
W 2025 roku rozkład skradzionych środków wyglądałby zupełnie inaczej, gdyby nie atak na Bybit. Giełdzie ukradziono 1,5 mln USD w cyfrowych aktywach. W rezultacie aż 88% wartości skradzionych kryptowalut w pierwszym kwartale 2025 r. skradziono właśnie na scentralizowanych giełdach, z oczywistą przewagą Bybit.

Korea Północna kradnie na potęgę

Korea Północna pozostaje dominującym podmiotem na scenie hakerskiej. W 2025 roku hakerzy powiązani z reżimem Kimów ukradli kryptowaluty o wartości co najmniej 2,02 mld dolarów, o 681 milionów USD więcej niż w 2024 roku.

Chainalysis przypomina, że Korea Północna opracowała nową strategię kradzieży - wykorzystuje w atakach pracowników IT, którzy infiltrują giełdy, firmy powiernicze i firmy z rynku Web3, którzy zatrudniają się w tych podmiotach i zdobywają dostęp do ich systemów, w ten sposób ułatwiają ataki hakerskie.
Autorzy raportu dostarczają nam również cennych informacji na temat praktyk prania pieniędzy przez Koreę Północną. Korzystają z mostów międzyłańcuchowych, usług miksowania środków i innych specjalistycznych platform.
Nadal popularną metodą kradzieży jest ubój świń. To potoczne określenie oszustwa inwestycyjnego, w którym ofiara jest stopniowo „tuczona”, a następnie finansowo „zarzynana”. Termin jest brutalny, ale trafnie oddaje mechanizm: najpierw buduje się zaufanie i poczucie bezpieczeństwa, a dopiero na końcu dochodzi do wyłudzenia dużych pieniędzy.
Proces zwykle zaczyna się niewinnie. Oszust nawiązuje kontakt – często przez media społecznościowe, komunikatory lub aplikacje randkowe – i przez długi czas prowadzi normalne rozmowy. Dopiero po pewnym czasie pojawia się temat inwestowania w kryptowaluty jako „sprawdzonej” metody pomnażania kapitału.
Kolejnym etapem jest pokazanie fałszywych zysków. Ofiara zostaje skierowana na spreparowaną platformę inwestycyjną, na którą przelewa pieniądze i na której widzi rosnące saldo. Finał „uboju” następuje wtedy, gdy próbuje wypłacić większe, zgromadzone tam środki. Pojawiają się rzekome opłaty, podatki albo blokady konta. Kontakt z oszustem się urywa. Platforma znika lub przestaje odpowiadać, a pieniądze są nie do odzyskania.

O autorze

Jacek Walewski
Jacek Walewski

Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności