Rządy wydają nasze pieniądze, pobierają podatki i wywołują inflację. Dlaczego ciągle na to pozwalamy?

Prawo i polityka

Friedrich August Hayek odniósł większy sukces niż ktokolwiek inny w rozpowszechnianiu austriackich idei w świecie anglojęzycznym. Wśród ekonomistów głównego nurtu […]

Friedrich August Hayek odniósł większy sukces niż ktokolwiek inny w rozpowszechnianiu austriackich idei w świecie anglojęzycznym. Wśród ekonomistów głównego nurtu znany jest głównie ze swojej popularnej “Drogi do zniewolenia” (1944). O jego życiorysie i szkole austriackiej napisaliśmy w poprzednim artykule. Dzisiaj skupimy się na dalszej analizie jego książki pod tytułem “Denacjonalizacja Pieniądza”.

Rozważania autora dotyczą tego, co by się stało, jeśli rząd pozwoliłby używać każdemu wybranej przez siebie waluty. Hayek próbuje przekonać czytelników do idei, według której rząd pozwoliłby przedsiębiorcom wprowadzać innowacje w sektorze monetarnym. Nowe zmiany miałyby się opierać na tworzeniu cyfrowych walut lub innych aktywów, które można by uznać za pieniądz. Co ważne, każda jednostka miałaby wolność w kreowaniu i używaniu nowych dóbr.

W dziedzinie ekonomii Hayek przeciwstawił się zwolennikom gospodarki planowej już w latach dwudziestych. Historia pokazała, że choć większość ekonomistów uległa urokom planowej gospodarki, to właściwie Hayek miał rację. Ten model prowadzenia państwa udowodnił, że prowadzi do bankructwa. Najlepszym tego przykładem był upadek Związku Radzieckiego.

Czym jest inflacja?

Friedrich Hayek w książce “Denacjonalizacja Pieniądza” wyjaśnia wiele zjawisk ekonomicznych oraz wskazuje ich przyczyny. Jednym z ważnych zjawisk, wpływających na psucie tradycyjnego pieniądza, jest inflacja. Definiuje się ją jako trwały wzrost ogólnego poziomu cen towarów i usług. Może być mierzona jako roczny wzrost procentowy.

Wraz ze wzrostem inflacji, za każdą posiadaną przez nas złotówkę, kupimy mniej towarów i usług. Jest ona obserwowana w kategoriach siły nabywczej. Mówi nam o rzeczywistych, materialnych dobrach, które można kupić za pieniądze. Dla przykładu, jeśli stopa inflacji wynosi 2% rocznie, teoretycznie produkt za 10 PLN będzie kosztować już 10,20 PLN za rok. Przykład ten pokazuje, jak pieniądz, którego trzymamy w portfelu traci na wartości z każdym rokiem. Dzieje się tak za każdym razem, gdy występuje inflacja.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, inflacja jest to ogólny wzrost cen. W gospodarce rynkowej ceny towarów i usług mogą się różnić. Niektóre ceny rosną, inne spadają. Mówimy o inflacji, gdy następuje ogólny wzrost cen, a nie tylko niektórych produktów. Wybrana waluta jest po prostu mniej warta niż wcześniej. Warto zauważyć, że niektóre ceny różnią się bardziej niż inne. Do obliczenia średniego wzrostu cen przypisuje się zazwyczaj ceny produktów stanowiących znaczną część naszych wydatków – na przykład energii elektrycznej. Ma to większą wagę w koszyku inflacyjnym niż produkty, na które wydajemy mniej – na przykład cukier lub znaczki pocztowe.

Każde gospodarstwo domowe ma inne zwyczaje związane z wydatkami. Niektórzy posiadają samochód i jedzą mięso, inni korzystają z transportu publicznego i są wegetarianami. Średnie nawyki wydawania pieniędzy przez wszystkie gospodarstwa domowe, determinują wagę różnych produktów i usług do pomiaru inflacji.

Hayek a system monetarny

Analizując system monetarny, Friedrich Hayek był przeciwny dominacji jednej waluty. Twierdził on, że konieczne jest aby różne aktywa konkurowały ze sobą. Zwiększyłoby to przejrzystość systemu jednocześnie dając wybór każdemu z nas.

Ekonomista wyjaśnia zatem, że musimy wyjść z dogmatu, zgodnie z którym pieniądze i ich kreowanie są przywilejem należącym tylko do władzy. Ta koncepcja, która wydaje nam się dzisiaj oczywista, jest swego rodzaju standardem od wieków. Pamiętajmy, że już od średniowiecza kontrola waluty należała do władzy królewskiej. Król poświadczał i gwarantował, że dana moneta była równa danej ilości złota lub srebra. Władca mówił, a reszta musiała mu uwierzyć na słowo. Podaż pieniądza w obiegu, była ściśle kontrolowana przez króla. Z biegiem lat, na przestrzeni wielu dynastii, skutkowało to zawsze tym samym, czyli psuciem pieniądza.

W połowie lat siedemdziesiątych zaabsorbowana przez Hayeka kwestia inflacji, która osiągnęła 15% w Europie i Stanach Zjednoczonych, dała mu podłoże pod dywagacje w kwestii emisji pieniądza. Dla austriackiego ekonomisty istnieją dwa sposoby zatrzymania spirali inflacyjnej. Pierwszym był powrót do standardu złota, który pozwala, z powodu skończonej ilości metalu szlachetnego, ograniczyć lekkomyślną kreację pieniądza. Należy podkreślić, że rządy nie mają swoich pieniędzy. Model taki zjada jednocześnie nasze ciężko zarobione pieniądze, które odkładamy jako oszczędności.

Drugim pomysłem był model konkurencyjności walut. W tym celu konieczne jest umożliwienie podmiotom prywatnym tworzenia i rozwijania własnej waluty, aby odciąć się od monopolu państw, które używają waluty jako prasy drukarskiej, w celu sztucznego ożywienia gospodarki. Świadkami tego, jak może to wyglądać, jesteśmy obecnie. Wszystko to dzieje się w świecie cyfrowym, a to właśnie Bitcoin i jego pochodne, wiodą prym w kwestii tego jak bardzo konkurencyjne mogą być ze sobą (krypto)waluty.

Kryptowaluty lekiem na całe zło?

denacjonalizacja pieniądza ksiazka frontPojawienie się kryptowalut w życiu codziennym każdego z nas spełniłoby zatem marzenie Friedricha Hayeka. Dla myśliciela, konkurencja walutowa jest doskonałym pomysłem. Jest to proces odkrywania różnych walut, oparty na próbach i błędach. Wszystko w celu wybrania takiego aktywa, które jest dla nas odpowiednie w danej chwili. Dzięki temu utrzymywane byłyby te waluty, które najlepiej spełniałyby oczekiwania i potrzeby danych użytkowników. Sztywne reguły banków centralnych, którym często nie po drodze do zwykłego Kowalskiego, przestałyby mieć znaczenie.

Wizja Hayeka nie tylko może uczynić świat lepszym miejscem, ale także systematycznie uświadamia ludziom, że waluty mogą być zdecentralizowane i prywatne. Dzięki temu, rządy państw nie sprawują nad nimi kontroli. W wielu krajach rozwijających się, centralny system bankowy zawiódł swoich obywateli. Spowodowało to, że majątek ludzi zmalał nawet na przestrzeni dni lub tygodni. Bitcoin i inne kryptowaluty stały się tam narzędziem, które pozwala wielu ludziom przetrwać obecne kryzysy, które napotykają każdego dnia. Wszystkie te innowacyjne waluty, jak i związane z nimi systemy płatności, są doskonałym przykładem dla idei Hayeka, które przedstawił w swojej książce “Denacjonalizacja Pieniądza”.

Friedrich Hayek uważa, że to monopol władzy na emisję pieniądza sprawia, że gospodarki regularnie wpadają w kryzysy. Cierpią przez to obywatele, którzy tracą swoje oszczędności.

Więcej dowiesz się z książki: bit.ly/Denacjonalizacja_pieniadza

UWAGA: Jeszcze tylko do jutra (19.12) będzie możliwość zamówienia książki tak, aby otrzymać ją przed świętami. Serdecznie polecamy – nie tylko fanom ekonomii i kryptowalut 🙂

Tagi
denacjonalizacja pieniądza friedrich august von hayek friedrich hayek inflacja jakub chmielniak psucie pieniądza

Newsletter

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

>

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.