W ostatnich dniach to geopolityka rozdaje karty na rynkach finansowych, i to niestety w swoim najbardziej brutalnym wydaniu. Nowa wojna na Bliskim Wschodzie zmusza rynki do ostrego przetasowania portfeli, a widmo całkowicie zablokowanych szlaków naftowych budzi ponownie demony inflacji. Co to oznacza dla nas jako inwestorów rynku kryptowalut? Szanse na szybkie cięcia stóp procentowych mogą odjechać w siną dal, co mocno uderza w apetyt na ryzyko. Ale czy to oznacza straconą szansę na zarobek w 2026 roku?
Blokada cieśniny Ormuz i poszukiwanie bezpiecznych przystani przez inwestorów z USA
Zabójstwo lidera Iranu w Teheranie i cała seria ciosów na linii Waszyngton-Tel Awiw-Iran sprawiły, że kapitał na światowych giełdach w ułamku sekund rzucił się do ucieczki z indeksów i aktywów ryzykownych.
Kierunek? Jak zawsze, bezpieczne przystanie.
Dolar i złoto znów łapią wiatr w żagle, podczas gdy inwestorzy nie nadążają z odświeżaniem wiadomości o Cieśninie Ormuz.
Wykres. Kurs złota
Przez to wąskie gardło przeciska się codziennie ponad 20 milionów baryłek ropy (20% światowej podaży). Wyobrażasz to sobie? Zamknięcie tego szlaku to w długim terminie kompletna zwała dla światowej gospodarki.
Infrastruktura wydobywcza i rafinerie gazu ziemnego i ropy naftowej na Bliskim Wschodzie
Reakcja na parkietach surowcowych była dokładnie taka, jakiej można się było spodziewać.
Ropa Brent wystrzeliła do 82 USD, a obecnie zmierza jeszcze wyżej.
Sęk w tym, że krótkotrwałe problemy logistyczne jakoś rozejdą się po kościach. Problem jest jednak taki, że jeśli konflikt potrwa tygodniami, baryłka ropy szybko dobije do "stówy" albo i wyżej.
Dla amerykańskiego Fedu to istny koszmar, bo nakręci to znacznie presję inflacyjną i prawdopodobnie na dobre zamrozi cykl obniżek stóp procentowych.
Wykres. Kurs ropy Brent
Bitcoin kontra geopolityka i nowa wojna Izraela. Zaskakująca siła króla kryptowalut?
Jak w tym całym bałaganie radzi sobie Bitcoin? To chyba aktualnie największe zaskoczenie.
Kiedy na rynek spłynęły najgorsze wieści o pierwszych uderzeniach Stanów Zjednoczonych na Iran, kurs BTC/USD (handlujący także w weekendy) faktycznie zaliczył nurka w okolice 63 000 USD, ale... otrzepał się szybciej, niż wielu zakładało.
Obecnie cena formuje lokalne dno w przedziale 65 000 – 68 000 USD.
Wykres. Kurs Bitcoina
Szczerze mówiąc, na tle mocniej krwawiącego Nasdaqa, Bitcoin trzyma fason zadziwiająco dobrze.
Wykres. Kurs indeksu Nasdaq
Wrzućmy teraz na ruszt trochę więcej danych. W zeszłym tygodniu do spotowych ETF-ów wpadło solidne 787,4 miliona dolarów.
Wykres. Przepływy w spotowych ETF-ach Bitcoina
Mało tego, na Coinbase wreszcie (po ponad 40 dniach posuchy) zapaliła się na zielono dodatnia premia. Wniosek? Instytucje ("grubasy") znów ładują się w rynek krypto.
A stara giełdowa prawda mówi, że kiedy aktywo przestaje lecieć w dół mimo ciągłej kanonady złych informacji, prawdopodobnie właśnie uklepaliśmy lokalny dołek.
Bitcoin Coinbase Premium Index
Czego możemy spodziewać się w najbliższych dniach na rynku kryptowalut (BTC/USD) w obliczu wojny USA-Iran na Bliskim Wschodzie?
Jasne, sygnały on-chain wyglądają apetycznie, ale osobiście radzę nadal trzymać emocje na wodzy.
Modele analityczne często reagują z opóźnieniem i mogą jeszcze nie wyceniać czarnego scenariusza z przedłużającą się wojną. Oczywiście, jeśli sytuacja nagle się uspokoi, a statki wrócą na swoje trasy, możemy zobaczyć szybki rajd ulgi z przystankiem na 74 000 USD. Bądźmy jednak realistami i lepiej skłaniajmy się ku założeniu, że rynkowa huśtawka zostanie z nami na dłużej.
Jeśli zmienność utrzyma się na podwyższonych poziomach, a droższa energia znów podbije inflację, kapitał zacznie uciekać z ryzykownych zabawek.
W takim otoczeniu zjazd BTC do strefy wsparcia (54 000 - 57 000 USD) staje się mocno prawdopodobny.
Trzymajcie też rękę na pulsie w kwestii amerykańskiego rynku pracy. Jeśli nowe raporty znowu pokażą siłę tamtejszej gospodarki, Fed tylko utwierdzi się w swoim jastrzębim tonie.
A to oznacza kolejny wiatr w oczy dla byków na rynku krypto.