Autor bestsellerowej książki
Bogaty ojciec, biedny ojciec, Robert Kiyosaki,
twierdzi, że gospodarka światowa wkrótce będzie w kryzysie. Ostrzegł inwestorów przed ryzykiem runu na banki czy zamrożonych kont oszczędnościowych.
Robert Kiyosaki mówi o upadającej gospodarce
Kiyosaki powraca z bardzo ponurymi wizjami dotyczącymi światowej gospodarki. Jego zdaniem jesteśmy blisko krachu. Przed nami ponoć runy na banki i zamrażanie kont oszczędnościowych. Innymi słowy, jeżeli ktoś trzyma oszczędności na koncie bankowym, ma się czego bać.
Please. Please Please. World economy on verge of collapse. Runs on banks next? Savings frozen? Bail-INs next? I make no money when you to buy REAL silver coins. I simply want you prepared for what is coming. You can buy a real silver coin for about $25. Please take care.
Jest jednak rozwiązanie! Słynny inwestor zachęca innych do kupowania srebra.
Można kupić prawdziwą srebrną monetę za około 25 dolarów
– zauważył.
Zastrzegł, że osobiście nie zarabia żadnych pieniędzy na takich poradach. Sugeruje więc, że ma czyste intencje i chce, by ludzie byli "przygotowani na to, co nadchodzi".
Skąd jednak tak ponura wizja? Bierze się z fundamentów obecnego systemu bankowego. W obiegu są bowiem pieniądze o wyższej wartości niż wynosi wartość wszystkich banknotów i monet. Innymi słowy, większość waluty, jaką się posługujemy, od dawna ma formę cyfrową - jest zapisem w księgach rozrachunkowych.
Powyższe może mieć fatalne konsekwencje. W czasie kryzysu finansowego albo zagrożenia wojną (vide sytuacja na Ukrainie rok temu) deponenci mogą wpaść w panikę i starać się wypłacić wszystkie pieniądze z banków. To z kolei może doprowadzić do potrzeby zamrożenia kont oszczędnościowych, by system bankowy nie upadł. Banknotów nie wystarczy też oczywiście dla wszystkich. Ponadto, jeśli bank stanie w obliczu niewypłacalności, może wykorzystać środki deponentów, aby utrzymać się na rynku.
Kiyosaki nie ufa władzy
Kiyosaki często powtarza, że nie ufa administracji Bidena, Rezerwie Federalnej i Wall Street. Wcześniej ostrzegał, że działania Fedu mogą zniszczyć amerykańską gospodarkę i dolara.
Autor
Bogatego ojca, biednego ojca również wielokrotnie wyrażał już obawy dotyczące nadchodzących krachów na rynku. Niedawno ostrzegał przed inwestowaniem w akcje, obligacje, fundusze inwestycyjne i fundusze giełdowe (ETF), zauważając, że bitcoin, złoto i srebro to najlepsze inwestycje na niestabilne czasy. Nazwał złoto i srebro bożymi pieniędzmi, podczas gdy bitcoin to „
pieniądz ludzi”.
Przewiduje też, że do 2025 roku cena bitcoina wyniesie 500 000 USD, podczas gdy złoto zdrożeje do 5000 USD za uncję. W tym roku, jeżeli jego prognozy się sprawdzą, cena złota osiągnie poziom 3800 USD, a srebra - 75 USD.