Przed i po Silk Road 1.0 – ewolucja internetowego czarnego rynku

2014-10-13 Publicystyka

    Mija rok od spektakularnego zamknięcia przez FBI internetowej giełdy, określanej mianem czarnego rynku internetowego – Silk Road. Z […]

 

 

Mija rok od spektakularnego zamknięcia przez FBI internetowej giełdy, określanej mianem czarnego rynku internetowego – Silk Road. Z perspektywy przeciętnego obywatela mogłoby się wydawać, że po raz kolejny prawo zatryumfowało, łamiące je osoby zostały schwytane i zamknięte, a nielegalne procedery ukrócone… Jak dowiecie się za chwilę – nic bardziej mylnego.

 

Jak głosi znane powiedzenie – natura nie znosi próżni. Nie inaczej jest także i w tym przypadku. Przeanalizujmy stan czarnego rynku z przed i po zamknięciu słynnej już giełdy.

 

PIERWSZA FALA

 

Luty 2011 roku, powstaje Silk Road i szybko zyskuje status największego internetowego czarnego rynku, na którym każdy zainteresowany może nabyć czego tylko dusza zapragnie: od nielegalnego oprogramowania, technik hakerskich, podrobionych dokumentów, nielegalnych kont bankowy, po wszelkiej maści substancje odurzające, narkotyki i innego rodzaju używki, a nawet broń czy zlecenie zabójstwa.

 

W niektórych momentach na liście ogłoszeń Silk Road mogliśmy odnaleźć około 13 tysięcy różnego rodzaju pozycji.

 

Silk Road był niezaprzeczalnym liderem, wtedy jeszcze bardziej scentralizowanego i mniej upublicznionego niż obecnie rynku. Nie był jednak jedynym graczem. Przed aresztowaniem domniemanego założyciela i lidera SR – Rossa Ulbrichta (pseudonim Dread Pirate Robers), obok Silk Road funkcjonowały jeszcze: Black Market (znany później jako Black Market Reloaded) oraz Atlantis. To ta trójka stanowiła pierwszą falę tego typu giełd.

 

REPUTACJA I ZAUFANIE

 

Wielu użytkowników szybko przekonało się o wielkiej wadze takich pojęć jak reputacja i zaufanie w odniesieniu do korzystania z usług czarnorynkowych giełd. Jak miało się okazać, był to jeden z argumentów tłumaczących dominującą rynkową pozycję Silk Road.

 

Pod koniec września 2013 roku, niespełna 6 miesięcy od daty powstania giełdy, przedstawiciele Atlantis ogłaszają jej rychłe zamknięcie, tłumacząc to mgliście „względami bezpieczeństwa”. W następstwie, dają swoim klientom tydzień czasu na wycofanie jakichkolwiek zgromadzonych na kontach użytkowników bitcoinów. Po tym czasie wszelkie zgromadzone tam środki mają zostać przeznaczone na, jak dowiadujemy się dalej, „dobroczynność narkotykową”.

 

Wycofanie pieniędzy szybko okazuje się być jednak bardzo skomplikowane, a w większości przypadków, po prostu niewykonalne. Użytkownicy próbujący odzyskać swoje bitcoiny zalewani są permanentnymi komunikami o przekierowaniach i błędach.

 

26 września 2013 roku, zarówno na głównej stronie Atlantis jak i na jej forum, zawitała wiadomość o błędzie 404. Giełda wyparowała. Wyparowały także wszystkie pozostawione w depozytach bitcoiny klientów.

 

Po zamknięciu Atlantis, Silk Road i BMR pozostały niekwestionowanymi liderami rynku.

 

ZAMKNIĘCIE SILK ROAD

 

2 października FBI zamyka stronę Silk Road. Tego samego dnia dochodzi także do zatrzymania w San Francisco domniemanego mózgu przedsięwzięcia Rossa Williama Ulbrichta. Stawiane mu zarzuty to: przemyt narkotyków, zlecenie morderstwa, hakerstwo i pranie brudnych pieniędzy.

 

Tego samego dnia wartość bitcoina spada chwilowo z niemal 130 do 90 dolarów. Jak czytamy z internetowego magazynu Quartz, od momentu powstania giełdy, przez Silk Road przepłynęło około 9,5 miliona BTC. Powagę sytuacji dodaje fakt, że na tamtą chwilę w całym systemie Bitcoin znajdowało się łącznie niespełna 12 milionów bitmonet.

 

Po zamknięciu Silk Road to Black Market Reloaded zyskuje pozycję niepodważalnego czarnorynkowego lidera. Już w dwa tygodnie po aresztowaniu Ulbrichta, liczba ogłoszeń na stronie BMR wzrasta o prawie 400% – z niespełna 900 do ponad 4 tysięcy.

 

Wielu użytkowników przypina jednak BMR łatkę nieuczciwej i niegodnej zaufania giełdy – ich reputacja spada. Rynek poszukuje alternatywy. Odnajduje ją niebawem w postaci nowej, wschodzącej giełdy – Sheep Marketplace (z ang. Owcze Targowisko).

 

BMR i Sheep Marketplace pracują wytrwale nie tracąc czasu, aby przejąć „osieroconych” klientów Silk Road. Okazuje się jednak, że pozostała część twórców pierwszej wersji SR pracowała równie mocno. 6 listopada – niespełna miesiąc po zamknięciu giełdy przez FBI, jej twórcy, na czele z nowym liderem, tytułującym się ponownie pseudonimem Dread Pirate Roberts, ogłaszają oficjalną reaktywację – Silk Road 2.0

 

Giełda posiada nawet dokładnie ten sam interfejs i funkcjonalność co jej pierwowzór, aby na nowo zachęcić i zgromadzić bazę lojalnych klientów. SR 2.0 bazując na zaufaniu swoich starych klientów i dotychczas raczej niezachwianej reputacji, zaczęło stopniowo odbudowywać swoją rynkową pozycję lidera.

 

JAK OWCE NA RZEŹ I OTWARTA PUSZKA PANDORY…

 

Wraz ze wspomnianą reaktywacją, rynek podzielił się znowu na trzech dominujących graczy: Silk Road 2.0, Black Market Reloaded oraz Sheep Marketplace. Wystarczyły jednak zaledwie trzy tygodnie, aby zmienić i ten stan rzeczy.

 

Pod koniec listopada 2013 roku giełda Sheep Marketplace została z niejasnych przyczyn zamknięta przez jej właścicieli. Oficjalnym powodem były domniemane luki w systemie bezpieczeństwa giełdy i będąca tego konsekwencją kradzież z niej bitcoinów o ówczesnej wartości około 6 milionów dolarów.

 

Dalsze wydarzenia to niemal kalka sprawy Atlantis. Administratorzy giełdy blokują wypłaty wszelkich zgromadzonych tam środków na niespełna tydzień przed jej ostatecznym zamknięciem. W rejestrze łańcucha bloków Bitcoin można wyśledzić ruch prawie 40 tysięcy bitcoinów wypłacanych na zewnętrzne adresy z konta związanego z Sheep Marketplace. Kilka dni później mamy do czynienia z podobnym zdarzeniem, tym razem chodzi o już wypłatę 96 tysięcy bitcoinów. Łącznie, właścicielom giełdy udało się wyprowadzić środki o ówczesnej łącznej wartości ponad 100 milionów dolarów.

 

W konsekwencji tych wydarzeń także Black Market Reloaded bezterminowo wstrzymało swoją działalność. Jako powód podało obawę, iż nie będzie w stanie poradzić sobie z napływającą falą byłych klientów Owczego Rynku, co odbije się na bezpieczeństwie samego BMR.

 

Od tego czasu na rynku pojawiło się wiele innych serwisów podobnego typu. Wśród największych możemy obecnie wymienić: Pandora Openmarket, Agora, Evolution, BlueSky Marketplace. Jednak to Silk Road 2.0 wydaje się na nowo odzyskiwać dominującą pozycję.

 

Czarny rynek zdaje się kwitnąć w najlepsze. Praktycznie wszystkie kategorie produktów dostępne w sprzedaży za czasów Silk Road 1.0 są też dostępne obecnie, zarówno na SR 2.0, jak i na giełdach konkurencyjnych.

 

Obserwujemy także wzmożoną konkurencję i walkę o klienta pomiędzy samymi giełdami. Większość giełd padło ofiarą różnego rodzaju ataków (np. DDOS), często oskarżając się wzajemnie o ich dokonanie.

 

13 lutego 2014 roku Silk Road 2.0 pada ofiarą kolejnego ataku. Tym razem komuś udaje się odnaleźć lukę w systemach zabezpieczeń giełdy, wyprowadzając z niej prawie 4,5 tysiąca BTC. Ten sam los, niewiele ponad miesiąc później spotyka także Pandorę. Nieznanym sprawcom udaje się wyprowadzić ponad połowę zgromadzonych na jej kontach bitcoinów (ówczesnej wartości ok. 250 tysięcy dolarów).

 

Prawdziwa konkurencja dla wszystkich tego typu giełd zdaje się jednak nadchodzić z zupełnie innej strony. Będzie nią prawdopodobnie projekt OpenBazaar.org – koncept zupełnie zdecentralizowanej sieci przeznaczonej dla handlu internetowego. Żadnych opłat i cenzury. Rynku wykorzystującego bitcoina i inne kryptowaluty oraz opartego na podobnych co one założeniach – podstawowym z nich ma być bezpośrednia komunikacja użytkowników w oparciu o sieć peer-to-peer (P2P).

 

{youtube}nuRgHbTU9pk{/youtube}

 

ODBUDOWA REPUTACJI

 

Cierpliwość klientów została wystawiona na maksymalną próbę. Okazało się bowiem, że zawiodły nawet marki o wydawałoby się najsilniejszych fundamentach.

 

SR 2.0 oraz Pandora to jednak nadal jedyne giełdy, na które dokonano tak spektakularnych ataków, a które mimo to nadal funkcjonują na rynku. Obie giełdy wydają się traktować sprawę bardzo poważnie i odpowiedzialnie pracować nad odbudową swojej pozycji i podkopanej reputacji. Zarówno Silk Road jak i Pandora stworzyły specjalne procedury, według których ma dojść do zwrotu utraconych przez klientów bitmonet. Pieniądze na spłaty mają pochodzić głównie z uzyskiwanych prowizji od transakcji. Zarówno tych już pozyskanych jak i przyszłych – aż do momentu spłaty ostatniego użytkownika.

 

STRÓŻE PRAWA NIE ŚPIĄ

 

Niedługo po reaktywacji Silk Road, FBI dokonało kolejnych aresztowań osób odpowiedzialnych za stworzenie zarówno pierwotnej jak i nowej wersji giełdy. Mieli być to Andrew Michael Jones (Inigo), Gary Davis (Libertas) oraz Peter Phillip Nash (figurujący pod kilkoma pseudonimami: Samesamebutdifferent, Batman 73, Symmetry oraz Anonymousasshit). Skierowane wobec nich zarzuty miały dotyczyć wyłącznie okresu funkcjonowania SR 1.0. Jednak już kilka dni później jeden z przedstawicieli FBI potwierdził dokonanie kolejnych aresztowań – tym razem opartych na zarzutach związanych ze sprawą Silk Road 2.0.

 

Wspomnianych zatrzymań miano dokonać jednocześnie w wielu krajach, między innymi w Irlandii i Australii.

 

Pojawiają się także spekulacje, poparte pewnymi dowodami, że aresztowany został także nowy właściciel Silk Road 2.0. Do dzisiaj nie jest jednak pewne czy nowy Dread Pirate Roberts został rzeczywiście zatrzymany przez wymiar sprawiedliwości czy zwyczajnie „uciekł ze statku”.

 

Coraz głośniej mówi się także o planach powołania paneuropejskiego projektu zrzeszającego międzynarodowe organy ścigania do walki z tym, ciągle narastającym problemem.

 

 

Portal bitcoin.pl nie wyraża zgody na przedruk tego artykułu.

Tagi
bitcoin broń czarny czarny rynek narkotyki przemyt Road rynek Silk Silk Road

Newsletter

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

>

Dbamy o ochronę Twoich danych. Przeczytaj naszą Politykę Prywatności.

bitbay rejestracja na gieldzie gielda geco one
rozlicz kryptowaluty

Redakcja Bitcoin.pl ostrzega:
Uważaj na oszustów. Dbaj o bezpieczeństwo.