ProtonMail wspiera Bitcoina - nie sprzedaje
Paweł BińkowskiRedaktor Bitcoin.pl

Po katastrofalnym spadku na rynku kryptowalut, który miał miejsce w tym tygodniu, Bitcoin stracił około 24% swojej wartości. Rynki wpadły w panikę, ponieważ regularni inwestorzy nadal wyciągają swoje pieniądze. W międzyczasie anonimowa usługa e-mailowa ProtonMail potwierdziła swoje wsparcie dla pierwotnej kryptowaluty.
Pomimo ogromnej zmienności, która zepchnęła cenę Bitcoina poniżej 30 000 USD, ProtonMail oświadczył na Twitterze, że nadal HODLuje swoje BTC, aby utrzymać niezależność.
Odpowiedzialna dywersyfikacja finansowa wymaga posiadania pewnych aktywów poza tradycyjnym systemem bankowym kontrolowanym przez rząd. Dlatego Proton będzie nadal #HODL znaczną część naszych rezerw w #Bitcoinie, aby chronić naszą niezależność.Publikując tę wiadomość, ProtonMail idzie w ślady takich organizacji jak MicroStrategy. Jej CEO Michael Saylor stwierdził w środę, że firmy pod jego kontrolą zakupiły około 111 tysięcy Bitcoinów, które są obecnie warte 4,5 miliarda dolarów. Podmioty te "nie sprzedały ani jednego satoshi, BTC na zawsze" - stwierdził Saylor.
Jeden z najwcześniejszych zwolenników
Firma ProtonMail wprowadziła Bitcoina jako opcję płatności za członkostwo w ProtonMail w sierpniu 2017 roku. Celem było utrzymanie przywiązania do wolności i prywatności jednostki. ProtonMail już wcześniej ogłosił, że jeszcze nigdy nie spieniężył żadnego z Bitcoinów, które przyjął jako płatność. Na dodatek, firma pozwala również użytkownikom na przekazywanie darowizn w Bitcoinie. Na obecnym adresie, pod który użytkownicy mogą wysyłać datki znajduje się łącznie 2,2 BTC. Jest to na ten moment ok. 74 000 USD. W ostatnich miesiącach Bitcoin i generalnie cały globalny rynek kryptowalut doświadczał ogromnej zmienności. Ostatni ruch ProtonMail przynosi jednak pewien promyk nadziei. Zwłaszcza w świetle korporacji takich jak Tesla, które sygnalizowały potencjalną sprzedaż BTC o wartości ponad 1,5 miliarda dolarów. W zeszłym tygodniu Tesla zawiesiła używanie Bitcoina do zakupów pojazdów z powodu obaw o środowisko. Ruch ten wywołał duże oburzenie w społeczności kryptowalut. Prawdopodobnie zwiększył też impet ostatniej korekty. Niemniej jednak, zaledwie kilka dni po niedźwiedzich komentarzach, firma ogłosiła, że nie sprzedała żadnego ze swoich BTC. Wiadomość ta jednak nie przysłużyła się bykom, a Bitcoin cały czas traci swoją wartośćO autorze
Paweł Bińkowski
Zafascynowałem się Bitcoinem w 2012 roku i niedługo później na swoim komputerze zacząłem kopać pierwsze BTC. Wtedy jeszcze traktując to jako zajawkę założyłem bloga na temat Bitcoina, gdzie opisywałem podstawy działania tej kryptowaluty. Kilka lat później zostałem redaktorem naczelnym portalu Bitcoin.pl. Od ponad dekady działam na styku edukacji, biznesu i innowacji, współpracując z największymi giełdami i startupami z rynku kryptowalut. Wraz z moim zespołem wprowadzam naszych odbiorców w świat cyfrowych aktywów i Web3. Kontakt w sprawie współpracy: pawel.binkowski@bitcoin.pl

Poprzedni
11. Pizza Day - czy warto kupić dwie pizze za 10 000 BTC?

Następny
Konkurent Tesli - Fisker, nie zainwestuje w Bitcoina - mówi CEO
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

