bitcoin.pl logo
BTCN/A
Bitcoin
$63,874.33233 412 zł
Sztuczna inteligencja
2026-03-10
2 min czytania

Nvidia stawia na agentów AI. Nadchodzi NemoClaw

Jeremiasz Krok
Jeremiasz KrokRedaktor Bitcoin.pl
Nvidia
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
Nvidia nie zamierza być (i już od dwóch lat nie jest) tylko producentem kart graficznych dla entuzjastów kryptowalut i graczy. Gigant z Santa Clara konsekwentnie buduje swoje imperium w świecie sztucznej inteligencji i właśnie szykuje kolejny ruch, który może przetasować układ sił na korporacyjnym rynku rozwiązań AI.
Według doniesień Wired, Nvidia pracuje nad otwartą platformą dla agentów AI o nazwie NemoClaw. Produkt jest już aktywnie pitchowany największym graczom w branży oprogramowania dla firm, zaś na liście potencjalnych partnerów znajdują się Salesforce, Cisco, Google, Adobe oraz CrowdStrike. Żadna ze spółek nie potwierdziła oficjalnie nawiązania współpracy, ale sam fakt, że Nvidia dobija do takich drzwi, mówi sam za siebie.

NemoClaw od Nvidia - Open source z kalkulacją

Platforma ma być open source, co oznacza, że partnerzy skorzystają z niej bezpłatnie. Haczyk? Wczesny dostęp w zamian za aktywny wkład w projekt. Klasyczna zagrywka, w której budujesz ekosystem, angażujesz największych graczy i tworzysz sieć zależności, zanim ktokolwiek zdąży zareagować.
Co istotne i to warto podkreślić, NemoClaw ma działać niezależnie od tego, czy firma korzysta z układów Nvidi, czy też nie (w domyśle z układów AMD). Brzmi jak gest dobrej woli, ale w praktyce to strategiczne rozszerzenie zasięgu. Im więcej firm wejdzie w ekosystem, tym silniejsza pozycja Nvidii jako standardu dla agentów AI w środowiskach enterprise.

Dlaczego agenci AI i dlaczego właśnie teraz?

Rynek wyraźnie przesuwa akcenty. Modele językowe (LLMy) już nie są wystarczające, ponieważ firmy chcą narzędzi, które potrafią samodzielnie rozumować, planować i wykonywać złożone, wieloetapowe zadania. Agenci AI to właśnie ta warstwa, która jednocześnie realnie zagraża miejscom pracy.
Nvidia nie zaczyna od zera. W ostatnich miesiącach wypuściła modele fundamentalne dedykowane agentom (Nemotron i Cosmos) oraz rozbudowała platformę NeMo, która pozwala zarządzać pełnym cyklem „życia” agenta AI: od selekcji danych, przez customizację, po monitoring i optymalizację.
Do tego dochodzi kontekst kulturowy: świat zakochał się w tzw. „claws", czyli lokalnie działających, open source'owych agentach wykonujących zadania sekwencyjnie. Sławę temu formatowi przyniosło OpenClaw (wcześniej Clawdbot, potem Moltbot), które OpenAI przejęło na początku roku. Jensen Huang bez ogródek stwierdził, że to „prawdopodobnie najważniejsze wydanie oprogramowania w historii". Nvidia chce kawałek tego tortu - własnego, korporacyjnego.

Słoń w składzie porcelany

Jest jednak pewien problem, o którym eksperci mówią głośno - bezpieczeństwo. Narzędzia w stylu OpenClaw wciąż są w powijakach, a ryzyka dla środowisk korporacyjnych, w których wrażliwe dane i krytyczne procesy to chleb powszedni - są realne.
Nvidia wchodzi w ten segment z impetem, tuż przed swoją doroczną konferencją deweloperską w San Jose. Można się spodziewać, że NemoClaw będzie jednym z głośniejszych tematów.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności