Mark Scott, prawnik OneCoina, ma poważne problemy prawne
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Powraca temat piramidy OneCoin i jej byłego prawnika Marka Scotta. Ten ostatni starał się bronić i w czasie procesu sugerował, że prokuratura USA nie ma dostatecznych dowodów, które by go obciążały. Teraz władze odpowiedziały na jego sprzeciw.
Dowody dot. oskarżenia obejmowały zeznania 17 świadków, w tym ofiar OneCoina, pracowników banków z USA rzekomo oszukanych przez Scotta, agentów rządowych i Konstantina Ignatowa - czołowej postaci z wewnątrz piramidy.
Scott twierdził jednak, że zeznania świadków były oparte na „insynuacjach i pogłoskach” i „były niewystarczające do poparcia wyroku skazującego”.
Ostatecznie został oskarżony o popełnienie oszustwa bankowego i pranie pieniędzy. Trafił do aresztu już w 2018 roku.
Z aktu oskarżenia dowiadujemy się też, że od września 2015 r. do 2018 r. Scott pomógł wyprać aż 400 milionów dolarów wpływów z programu OneCoin. Blisko współpracował też z Rują Ignatova, która stała na czele oszustwa.
Program prania obejmował różne podejrzane działania. Sam Mark Scott założył wiele kont, aby przenosić wpływy OneCoina i zacierać ślady.
Mark Scott w opałach
W memorandum opublikowanym 24 marca władze USA odpowiedziały na apel Scotta. Prawnik twierdził wcześniej, że prokuratura zebrała przeciwko niemu niewystarczające dowody. Przypomnijmy, że w czasie procesu stwierdzono, że były adwokat OneCoina osobiście zarobił aż 50 milionów dolarów w wyniku wyprania 400 milionów dolarów, które należały do słynnej piramidy. W zeszłym miesiącu Scott złożył wniosek o oddalenie sprawy do ponownego rozpatrzenia.Rząd USA odrzuca apelację Scotta
Władze zapewniają jednak, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem:„Ława przysięgłych miała wyraźne podstawy, by stwierdzić, że pozwany wiedział, że zajmuje się środkami z nielegalnej działalności”.Dodano, że "fundusze inwestycyjne, których transakcje obejmują wpływy z legalnych działań, nie fałszują dokumentów i rutynowo nie tworzą fałszywych rejestrów”.
Dowody dot. oskarżenia obejmowały zeznania 17 świadków, w tym ofiar OneCoina, pracowników banków z USA rzekomo oszukanych przez Scotta, agentów rządowych i Konstantina Ignatowa - czołowej postaci z wewnątrz piramidy.
Scott twierdził jednak, że zeznania świadków były oparte na „insynuacjach i pogłoskach” i „były niewystarczające do poparcia wyroku skazującego”.
Ostatecznie został oskarżony o popełnienie oszustwa bankowego i pranie pieniędzy. Trafił do aresztu już w 2018 roku.
Z aktu oskarżenia dowiadujemy się też, że od września 2015 r. do 2018 r. Scott pomógł wyprać aż 400 milionów dolarów wpływów z programu OneCoin. Blisko współpracował też z Rują Ignatova, która stała na czele oszustwa.
Program prania obejmował różne podejrzane działania. Sam Mark Scott założył wiele kont, aby przenosić wpływy OneCoina i zacierać ślady.
Krypto-królowa na wolności
Wspomniana Ruja Ignatova pozostaje na wolności. Nikt nie wie, gdzie przebywa. Ponoć ostatni raz widziano ją w towarzystwie anonimowych Rosjan. Jeśli nadal żyje, prawdopodobnie zmieniła już tożsamość i zapewne ostatecznie uniknie konfrontacji z wymiarem sprawiedliwości.O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
USA rozpoczynają realizację pakietu pomocowego wartego 2 bln USD

Następny
Invest Cuffs 2020 - bezpłatna konferencja online już w najbliższy piątek
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

