Los CLARITY Act nadal nie jest pewny. W tle spór o "etykę"
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Kluczowe wnioski:
- Republikanie przedstawili projekt ustawy CLARITY Act, ale zapisy etyczne wywołały ostrą krytykę Demokratów.
- Senator Ruben Gallego zapowiada kontrpropozycję, uznając obecny projekt za "niespójny i niepoważny"
- Republikanie bronią zapisów, twierdząc, że to "najsilniejsze regulacje etyczne w historii USA".
W środę Republikanie w Senacie USA zaprezentowali projekt ustawy Digital Asset Market Clarity (CLARITY) Act, która ma uporządkować rynek aktywów cyfrowych. Już na starcie propozycja spotkała się jednak z krytyką ze strony Demokratów - głównie w kontekście zapisów dotyczących etyki.
CLARITY Act nadal budzi kontrowersje
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu jest zapis zakazujący wszystkim federalnym urzędnikom - w tym także prezydentowi USA, Donaldowi Trumpowi - emitowania lub sponsorowania jakichkolwiek aktywów cyfrowych. Choć zapis ten wydaje się restrykcyjny, Demokraci twierdzą, że w obecnej formie nie spełnia oczekiwań i pozostawia zbyt wiele luk.
Senator Ruben Gallego nie szczędził ostrych słów pod adresem propozycji Republikanów. W rozmowie z mediami stwierdził, że przedstawiony projekt "nie jest poważną próbą rozwiązania problemu", podkreślając, że miesiące wspólnych prac nad kompromisem zostały w jego opinii zaprzepaszczone. Polityk zapowiedział jednocześnie, że będzie pracował z częścią Republikanów nad przygotowaniem alternatywnej wersji zapisów etycznych.
Gallego podkreśla, że negocjacje wciąż trwają i nie zostały zakończone.
Republikanie są na "tak"
Zupełnie inne stanowisko prezentują Republikanie. Senator Bernie Moreno broni projektu, twierdząc, że zawiera on "najsilniejsze zapisy etyczne w historii Stanów Zjednoczonych". Jego zdaniem krytyka Demokratów jest nieuzasadniona, a proponowane regulacje stanowią istotny krok w kierunku większej przejrzystości na rynku kryptowalut.
Problem polega na tym, że za projektem ustawy musi być min. 60 senatorów. Oznacza to, że konieczne jest poparcie ze strony części Demokratów. Choć dodanie do dokumentu zapisów etycznych sprawia, że rosną szansę na przegłosowanie CLARITY Act, nadal nie ma 100-procentowej pewności, czy tak będzie. Pokazuje to zresztą, że sprawa stała się już kwestią polityczną, a nie merytoryczną.
Sporym problemem okazuje się Donald Trump, gdyż to jego inwestycje na rynku kryptowalut sprawiły, że Partia Demokratyczna chce wprowadzenia w życie rygorystycznych regulacji branży.
Wiele wskazuje, że CLARITY Act trafi pod głosowanie przed sierpniową przerwą w pracach Kongresu. Dokument nie ma jednak dwupartyjnego poparcia, wszystko będzie zależało od głosów pojedynczych senatorów.
Spór wokół CLARITY Act pokazuje, jak trudne jest osiągnięcie politycznego konsensusu w kwestii regulacji rynku cyfrowych aktywów – zwłaszcza gdy w grę wchodzą interesy najwyższych urzędników państwowych. Wszystko wskazuje na to, że negocjacje nad ostatecznym kształtem ustawy będą jeszcze trwały, a kwestia etyki pozostanie jednym z kluczowych punktów zapalnych.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
CLARITY Act: zakaz kryptowalut dla polityków. Nawet Trump objęty regulacjami

Następny
Argentyna stawia na kryptowaluty. Przed krajem rewolucyjna deregulacja może zmienić rynek finansowy
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

