Ostatnie raporty za czwarty kwartał ubiegłego roku mocno poturbowały rynkowe kursy gigantów z naszej branży. Wykresy chwilowo zaświeciły na czerwono, a na giełdzie zapachniało paniką, podobną jaką obserwujemy od jakiegoś czasu na kryptoaktywach. Ale czy słusznie? Z raportów płynie dość jasny przekaz: ta wyprzedaż to efekt zręcznej księgowości, a nie upadających fundamentów. Firmy pokroju Coinbase czy Robinhooda wciąż trzymają się mocno na nogach.
Wielkie firmy krypto notują straty... tylko na papierze?
Pod koniec lutego rynek firm z sektora kryptowalut zareagował nerwowo – i to i tak mało powiedziane. Część inwestorów po prostu spanikowała. Tylko że głównym winowajcą tej rzezi wcale nie są sypiące się modele biznesowe spółek. Chodzi o księgowe zawiłości i gwałtowne wahania nastrojów, czyli klasykę na naszym podwórku.
Pamiętajmy, na jakim rynku gramy, kryptowaluty to od dawna po prostu rollercoaster. Lubisz to i się w tym odnajdujesz, lub tego nie lubisz i inwestujesz w coś innego.
Ta gigantyczna zmienność często zmusza firmy do wpisywania w raportach tzw. niezrealizowanych strat papierowych. Co z tego, że rdzeń biznesu hula aż miło, a strumień gotówki płynie szerokim korytem, skoro przepisy każą wykazać w Excelu minus?
Coinbase i Robinhood nadal nabierają rozpędu
Weźmy na tapet takiego Coinbase'a. Spółka zamknęła kwartał pod kreską. Brzmi źle? Pewnie, dopóki nie wczytamy się w detale.
Tę stratę wykręciły właśnie wspomniane wyżej papierowe odpisy wartości aktywów. Kiedy jednak zerkniemy na to, co faktycznie generuje żywą gotówkę, czyli subskrypcje, usługi wokół stablecoinów i derywaty, to widzimy tam potężne wzrosty.
Podobnie sprawa wygląda u Robinhooda. Owszem, platforma ma na głowie rosnące koszty operacyjne i lekki odpływ aktywnych użytkowników w skali miesiąca. Trudno temu zaprzeczyć. Ale z drugiej strony, monetyzacja tych traderów, którzy na platformie zostali, wykręca świetne liczby, a przychody pną się stabilnie w górę.
Czy Galaxy aspiruje do miana wielkiej firmy krypto?
Absurd obecnej wyceny giełdowej świetnie widać też na przykładzie Galaxy.
Księgowe zjazdy liczbowe na wartości środków trzymanych w firmowym skarbcu przykryły po prostu fakt, że ich główna platforma rośnie jak na drożdżach. I jest tu coś jeszcze do dodania.
Infrastruktura sztucznej inteligencji pod szyldem Helios. Dla Galaxy to może być prawdziwy gamechanger i zupełnie nowe źródło potężnych pieniędzy. Mike Novogratz i jego ekipa mają mocne karty w ręku – teraz muszą tylko perfekcyjnie rozegrać tę partię w czasie.
Jakie z tego wnioski płyną dla nas? Owszem, wyniki spółek na papierze mogą czasem wyglądać nieciekawie.
Jeśli jednak zajrzymy głębiej do trzewi tych największych rynkowych graczy, obraz rynku zmienia nam się diametralnie. Fundamenty są twarde jak stal, a czołowe spółki krypto wydają się w pełni gotowe na to, co przyniosą kolejne miesiące na tym niezwykle zmiennym rynku.