Wiadomości

Hakerzy w Rosji przejęli ponoć dane osób głosujących online w niedawny referendum

Hakerzy podobno sprzedają dane osobowe ponad miliona Rosjan, którzy głosowali elektronicznie, używając technologii blockchain, podczas niedawnego referendum dot. zmiany konstytucji […]

Data publikacji: 5 sierpnia 2020

bitbay

Hakerzy podobno sprzedają dane osobowe ponad miliona Rosjan, którzy głosowali elektronicznie, używając technologii blockchain, podczas niedawnego referendum dot. zmiany konstytucji w kraju.

Hakerzy w Rosji przejęli dane wyborców?

Ponad 1,1 miliona danych zostało ponoć skradzionych i wystawionych na sprzedaż na forach internetowych za 1,50 dolara za 1 szt.. O sprawie napisała rosyjska gazeta Kommersant. Dane, składające się wyłącznie z numerów paszportów, same w sobie mają niewielką wartość – przyznali Kommiersantowi anonimowi sprzedawcy. Jednak takie dane mogą być wykorzystywane do ataków phishingowych, jeśli połączy się je z informacjami z innych baz danych, które też wyciekły.

Podobno dane wyciekły z powodu wadliwego systemy do głosowania online Moskiewskiego Departamentu Technologii Informacyjnych. Ten jednak odrzuca oskarżenia.

„Departament regularnie monitoruje Internet pod kątem publikacji takich danych, w tym w darknecie. Wspomniana w publikacji baza danych nie ma nic wspólnego z listą wyborców, którzy zarejestrowali się do głosowania online ”

– napisało biuro prasowe departamentu, dodając, że informacje na serwerach moskiewskiego ratusza były odpowiednio chronione i  „nie było żadnych wycieków [danych]”.

Referendum dot. konstytucji

hakerzy uniwersytetWspomniane głosowanie online było częścią ogólnokrajowego referendum poświęconego zmianom w rosyjskiej konstytucji, które m.in. umożliwią teraz rządzenie Rosją Władimirowi Putinowi przez kolejne kilkanaście lat.

System głosowania online, oparty na blockchainie Exonum o otwartym kodzie źródłowym firmy Bitfury i zbudowany przy pomocy Kaspersky Lab, był ponoć słabo przygotowany pod kątem chronienia danych. Problem nie dotyczył blockchaina, ale oprogramowania towarzyszącego. Media pisały o tym, że dziennikarze byli w stanie np. odszyfrować głosy obywateli, a także poznać numery ich paszportów ze słabo chronionego pliku opublikowanego w Internecie przez władze.

Głosowanie odbyło się w ostatnim tygodniu czerwca i zakończyło 1 lipca.

We wtorek, w poście na swoim blogu, polityk Artem Kostyrko napisał, że porównano zrzut ekranu, który sprzedawca danych dostarczył z bazą wyborców, i informacje tam zawarte nie są spójne z tymi, które dot. wyborców. Jednak według założyciela firmy DeviceLock zajmującej się cyberbezpieczeństwem, Ashota Oganesyana, baza danych była autentyczna i od jakiegoś czasu jest w sprzedaży w sieci.

geco-one-bitcoin-trading

rozliczanie kryptowalut rozlicz kryptowaluty

Satsback bitcoin cashback

Black Friday Promotion