Google może czytać Twoje rozmowy z ChatGPT. Sprawdź jak się zabezpieczyć!
Jeremiasz KrokRedaktor Bitcoin.pl

Wyobraź sobie, że Twoje najbardziej prywatne rozmowy z ChatGPT (te o np. problemach z alkoholem, traumach z przeszłości czy kłopotach w związku) nagle pojawiają się w wynikach wyszukiwania Google. Brzmi jak scenariusz z horroru o prywatności? Niestety, to już nasza rzeczywistość.
Najnowsze odkrycie Fast Company pokazuje, że Google indeksuje tysiące rozmów z ChatGPT, którymi użytkownicy „dzielili się" z przyjaciółmi czy rodziną. To, co miało być prywatną wymianą zdań, teraz może przeczytać każdy, kto zna odpowiednie słowa kluczowe. A to dopiero wierzchołem góry lodowej, jeśli chodzi o LLM od OpenAI!
ChatGPT jak głuchy telefon?
Wszystko zaczyna się od pozornie niewinnej funkcji „Share" w ChatGPT. Korzystasz z niej, żeby wysłać link do rozmowy swojemu przyjacielowi przez WhatsApp? Gratulacje, ponieważ właśnie potencjalnie udostępniasz swoją prywatną konwersację całemu internetowi.
Jak to możliwe? Gdy klikniesz „Share", ChatGPT tworzy publiczny link, zaś Google, będąc tym, czym jest (wszechobecnym indeksatorem sieci, działającym od ćwierćwiecza) skrzętnie kataloguje te treści. Wystarczy kilka prostych zapytań w wyszukiwarce, by dotrzeć do prawie 4500 takich rozmów. Dużo? Będzie więcej.
Co ludzie naprawdę opowiadają AI? ChatGPT zastępuje terapeutę?
Dane są przerażające. Według badań niemal połowa Amerykanów używa chatbotów AI do wsparcia psychologicznego. Trzy czwarte szuka pomocy z lękami, dwie trzecie szuka porad w osobistych sprawach, a 60% pyta o depresję.
W indeksowanych rozmowach można znaleźć szczegółowe opowieści o:
- Problemach z uzależnieniami
- Doświadczeniach przemocy fizycznej
- Poważnych zaburzeniach psychicznych
- Życiu seksualnym i problemach w związkach
- Traumach z dzieciństwa
Różnica między ChatGPT a prawdziwym terapeutą? Twój psycholog nie zostawi transkryptu sesji na otwartej półce internetowej. I co oczywiście pół żartem, pół serio, ponieważ traktowanie LLM-ów, jako terapeutów jest wyjątkowo dużym nieporozumieniem. Duże Modele Językowe zaprojektowane są w taki sposób, aby zawsze udzielić użytkownikowi zadowalającej odpowiedzi. Oznacza to, że ChatGPT lub inny LLM praktycznie zawsze będzie starał się, aby konwersacja była miła i przyjazna. To właśnie z tego powodu ChatGPT, czy Gemini halucynują, czyli dopowiadają i zmyślają fakty - bo wartością nadrzędną jest udzielenie dobrej odpowiedzi. Czy tak zachowuje się terapeuta? Nie stawia granic, nie dopytuje, nie kontruje twierdzeń pacjenta? Tak, tak zachowuje się, ale terapeuta dyktatora i tyrana, który wie, że za błędną odpowiedź mogą być śmiertelne konsekwencje.

Sam Altman ostrzega (leciutko za późno ;))
CEO OpenAI Sam Altman niedawno przyznał, że użytkownicy nie powinni dzielić się najbardziej osobistymi szczegółami z ChatGPT, bo firma „może być zmuszona do ich udostępnienia" na żądanie sądu. Problem w tym, że nie wspomniał o tym, że rozmowy mogą być dobrowolnie otwarte na indeksowanie przez Google.
Jak się zabezpieczyć? Praktyczny poradnik
1. Nigdy nie klikaj „Share" bez zastanowienia
Zanim udostępnisz rozmowę, pomyśl dwa razy. Ten link może trafić nie tylko do Twojego przyjaciela, ale także do Google i za jego sprawą do milionów osób.
2. Usuń udostępnione linki
Jeśli już kliknąłeś „Share", możesz usunąć udostępniony link w ustawieniach ChatGPT. Zrób to jak najszybciej.
3. Ogranicz szczegóły osobiste
Nie dziel się z AI informacjami, które mogłyby Cię zidentyfikować: pełne imię i nazwisko, adres, szczegóły miejsca pracy, konkretne daty i wydarzenia.
4. Używaj pseudonimów
Jeśli musisz odwołać się do konkretnych osób, używaj fikcyjnych imion czy inicjałów.
5. Sprawdź swoje „ślady"
Możesz sprawdzić, czy Twoje rozmowy nie trafiły do Google, wyszukując fragmenty swoich konwersacji z ChatGPT.
6. Rozważ alternatywy
Jeśli potrzebujesz wsparcia psychologicznego, skonsultuj się z prawdziwym specjalistą objętym tajemnicą zawodową. AI jako psychoterapeuta nie jest rozwiązaniem!
Zanim zapromptujesz, pomyśl!
Ta sytuacja to symptom większego problemu w branży tech. Firmy wypuszczają funkcje, a dopiero później zastanawiają się nad konsekwencjami dla prywatności użytkowników. Meta robiła podobnie ze swoimi chatbotami, udostępniając zapytania użytkowników w publicznym feedzie. To wskazuje na podejście, które będziemy obserwować u BigTechów w kwestii prywatności, dlatego tak istotne jest świadome korzystanie z technologii.
Twoja prywatność jest w Twoich rękach
Czy powyższe fakty oznaczają, że należy całkowicie unikać ChatGPT? Nic bardziej mylnego! Narzędzia genAI, takie jak chatboty potrafią być bardzo pomocne i zwiększać naszą produktywność. Nie zmienia to jednak faktu, że jako społeczeństwo musimy być bardziej świadomi szans i zagrożeń, które AI ze sobą niesie.
W świecie AI nie ma nic takiego jak „tylko między nami" (no chyba, że postawisz LLM lokalnie i odetniesz się od sieci). Każda rozmowa może potencjalnie stać się publiczna. Dlatego zachowaj zdrowy rozsądek i nie dziel się z maszynami tym, czego nie chciałbyś przeczytać jutro w Google News ;)
A jeżeli zdarzyło Ci się szerować swoje konwersacje w przeszłości? Może warto sprawdzić, czy Twoje sekrety nie błąkają się przypadkiem po internecie. W końcu lepiej dmuchać na zimne, niż później zbierać szczęki z podłogi.
O autorze
Jeremiasz Krok
Zawodowy copywriter oraz social media manager. Od 5 lat publikuje treści w tematyce m.in. nowoczesnych technologii. W Bitcoin.pl zajmuje się nowościami z rynku, artykułami odnośnie kryptowalut oraz sztucznej inteligencji.

Poprzedni
Pasywny dochód z GG3! Jak bezpiecznie zarabiać na stakingu GGX?
Jak stakować token $GGX i zarabiać pasywnie z GG3. Instrukcja krok po kroku.

Następny
Apel a16z do Senatu USA w sprawie kryptowalut! Newsy 01.08
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

