bitcoin.pl logo
BTC+2.15%
Bitcoin
$62,592230 362 zł
DeFi
2026-02-27
3 min czytania

Giganci z Wall Street po cichu skupują ten token. Czy to początek nowej ery DeFi?

Mateusz Czarny redaktor Bitcoin.pl
Mateusz CzarnyRedaktor Bitcoin.pl
Giganci z Wall Street po cichu skupują ten token. Czy to początek nowej ery DeFi?
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
Podczas gdy na rynku kryptowalut dominuje niepewność, najwięksi gracze instytucjonalni, tacy jak Citadel Securities czy BlackRock, dyskretnie akumulują aktywa sektora DeFi. Ich uwaga skupia się na fundamentalnych protokołach, co może sygnalizować głęboką zmianę w postrzeganiu wartości on-chain i odejście od czysto spekulacyjnego podejścia.

Citadel Securities stawia na LayerZero i nowy blockchain Zero

Na rynku krypto obserwujemy obecnie interesujące rozwarstwienie nastrojów. Podczas gdy inwestorzy detaliczni wykazują dużą ostrożność, giganci finansowi podejmują strategiczne decyzje kapitałowe.
Citadel Securities, jeden z największych animatorów rynku na świecie, ujawnił niedawno inwestycję w ZRO, czyli natywny token protokołu LayerZero.
Ruch ten zbiegł się w czasie z ogłoszeniem powstania Zero, nowego blockchaina warstwy pierwszej (L1), który ma obsługiwać nawet 2 000 000 transakcji na sekundę.
Projekt ten jest projektowany z myślą o rygorystycznych wymaganiach instytucjonalnych rynków finansowych, co przyciągnęło uwagę nie tylko Citadel, ale również ARK Invest, Google Cloud oraz Intercontinental Exchange, czyli właściciela nowojorskiej giełdy NYSE.
Warto zrozumieć, że LayerZero nie jest kolejnym, zamkniętym ekosystemem, lecz infrastrukturą zapewniającą interoperacyjność.
Pozwala ona aplikacjom na płynną komunikację między różnymi łańcuchami bez konieczności korzystania z ryzykownych, scentralizowanych mostów. Ewolucja projektu w stronę własnego blockchaina sugeruje, że ambicje twórców sięgają znacznie dalej niż tylko bycie „łącznikiem” między sieciami.

Nowa strategia instytucji, akumulacja zamiast spekulacji

To, co wyróżnia obecne działania instytucji, to moment wejścia w inwestycję. W poprzednich cyklach rynkowych fundusze typu Venture Capital zazwyczaj kupowały tokeny na etapie wczesnych rund z ogromnym dyskontem, aby następnie upłynniać je w momencie debiutu na giełdach (TGE). W przypadku ZRO mamy do czynienia z zakupami na rynku wtórnym, gdy kurs tokena znajduje się około 80% poniżej swojego ATH, czyli historycznego szczytu.
Dane wskazują, że profesjonalni gracze zaczynają postrzegać tokeny DeFi jako aktywa o długoterminowej wartości, a nie tylko narzędzia do szybkiego zysku. Oprócz Citadel, inne podmioty również odkrywają karty. BlackRock ujawnił ekspozycję na UNI, czyli token giełdy Uniswap, natomiast fundusz Apollo ogłosił plan przejęcia do 90 000 000 tokenów MORPHO. Taka aktywność potwierdza, że Wall Street zaczyna traktować tokeny zarządzające jako strategiczne udziały w protokołach generujących realne przychody.

Wyzwania strukturalne i problem wartości tokena L0

Mimo optymizmu instytucji, sektor DeFi wciąż mierzy się z problemem konstrukcyjnym, który analitycy określają jako konflikt interesów między akcjonariuszami a posiadaczami tokenów. Obecnie większość protokołów operuje w modelu hybrydowym, gdzie spółka operacyjna posiada tradycyjne udziały, a protokół emituje tokeny. Często dochodzi do sytuacji, w której wartość ekonomiczna wypracowana on-chain trafia do spółki, a tokeny służą jedynie do głosowania w sprawach administracyjnych, co ogranicza ich atrakcyjność inwestycyjną.
Aby sektor ten mógł w pełni dojrzeć, konieczne jest doprecyzowanie mechanizmów przechwytywania wartości. Obecnie posiadacze tokenów często stają w obliczu inflacji wynikającej z programów motywacyjnych, podczas gdy realne zyski są zatrzymywane na poziomie korporacyjnym. Rozwiązaniem może być ewolucja tokenów w stronę „programowalnych udziałów”, które łączyłyby prawo do zarządzania z bezpośrednim udziałem w sukcesie finansowym sieci.

Cierpliwość kluczem do sukcesu na rynku krypto

Choć zaangażowanie takich podmiotów jak JPMorgan czy BNP Paribas w tokenizację funduszy rynku pieniężnego jest sygnałem niezwykle konstruktywnym, nie oznacza ono natychmiastowych wzrostów. Szerszy rynek kryptowalut pozostaje silnie skorelowany z kondycją Bitcoina.
Analitycy sugerują, że dopóki najważniejsza kryptowaluta nie ustanowi trwałego dna, trudno oczekiwać hossy w sektorze DeFi. Obecną fazę należy zatem traktować jako czas strategicznego pozycjonowania się największych graczy, którzy wykorzystują zmienność do budowania portfeli na kolejną dekadę cyfrowych finansów.

O autorze

Mateusz Czarny redaktor Bitcoin.pl
Mateusz Czarny

Miłośnik kryptowalut i trader z ponad 5-letnim doświadczeniem w branży blockchain. Z wykształcenia jestem politologiem. Jako dziennikarz specjalizuję się w analizach rynku oraz najnowszych trendach Web3. Historia i ekonomia to moje pasje, które pochłaniają znaczną część wolnego czasu. W moich publikacjach staram się tłumaczyć zawiłe kwestie w sposób przystępny dla różnych grup inwestorów. Regularnie analizuję ruchy cenowe, regulacje i innowacje w przestrzeni zdecentralizowanych finansów. Wśród moich zainteresowań jest też biohacking. W wolnym czasie lubię pograć amatorsko w siatkówkę. Moje prywatne przemyślenia znajdziesz na https://x.com/MateuszCzarnyX

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności