Wraz z rosnącą popularnością kryptowalut coraz więcej inwestorów zwraca uwagę nie tylko na potencjalne zyski, ale także na kwestie podatkowe. W wielu krajach zyski z kryptowalut podlegają opodatkowaniu podobnie jak dochody kapitałowe. Istnieją jednak państwa, które oferują zerowy podatek od kryptowalut lub bardzo korzystne zwolnienia podatkowe.
Podatek od kryptowalut? A po co to komu?
Niektóre kraje postanowiły zaprosić do siebie inwestorów kryptowalut, obniżając podatek od generowanych przez tych ostatnich zysków do zera.
Zjednoczone Emiraty Arabskie to jeden z najbardziej znanych rajów podatkowych dla inwestorów kryptowalutowych. Osoby fizyczne nie płacą tam podatku dochodowego ani podatku od zysków kapitałowych, co oznacza, że zyski z handlu kryptowalutami są całkowicie nieopodatkowane. W tle rozwija się tam mocny ekosystem technologii blockchain i kryptowalut, a miasta takie jak Dubaj stały się globalnymi hubami nowej technologii.
Kajmany są kolejnym klasycznym rajem podatkowym. W kraju nie istnieje podatek dochodowy ani podatek od zysków kapitałowych, dlatego zyski z kryptowalut są całkowicie zwolnione z opodatkowania.
Bermudy również nie posiadają podatku dochodowego ani podatku od zysków kapitałowych. Dzięki temu inwestorzy kryptowalutowi mogą osiągać dochody bez konieczności płacenia podatku. Dodatkowo państwo to stworzyło przyjazne regulacje dla firm blockchain.
I chyba najsłynniejszy przykład:
Salwador! Kraj ten zapisał się w historii jako pierwsze państwo, które uznało bitcoina za oficjalny środek płatniczy. Zgodnie z lokalnym prawem zyski, jakie uda się wygenerować kryptoinwestorom, są całkowicie zwolnione z podatku od zysków kapitałowych oraz podatku dochodowego. Rząd przez wiele lat inwestował też w kryptowaluty. Planował także budowę tzw. „Bitcoin City”, centrum innowacji, które miało przyciągnąć inwestorów z branży blockchaina. Obecnie kryptowalutowe inwestycje rządu zostały jednak przystopowane przez naciski Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Singapur to kolejne miejsce bez czegoś tak uciążliwego jak podatek od zysków kapitałowych. Inwestorzy prywatni nie płacą tam podatku od wzrostu wartości ich kryptowalut, o ile nie generują zysków w ramach działalności gospodarczej. To też jedno z najważniejszych centrów finansowych Azji oraz hub technologii blockchain.
Gruzja poszła w tę samą stronę i osoby fizyczne są tam zwolnione z podatku od zysków kapitałowych osiąganych za pomocą kryptowalut. Dodatkowo kraj przyciąga inwestorów tanią energią, co sprzyja kopaniu kryptowalut.
0%, ale nie zawsze
W niektórych państwach podatek może wynosić 0%, ale tylko w określonych sytuacjach. Przykładowo, w Niemczech nie zapłacisz podatku, jeśli jesteś hodlerem: kryptowaluta została przetrzymana przez ciebie przez ponad 12 miesięcy.
Podobnie sprawy mają się w Portugalii: obowiązuje tam 0% podatku przy sprzedaży kryptowalut trzymanych ponad rok.
Malta także nie pobierze od ciebie ani 1 euro podatku, ale tylko wtedy, gdy jesteś długoterminowym inwestorem.
W tym momencie musi się jednak pojawić ważna uwaga dla inwestorów. Nawet jeśli dany kraj ma 0% podatku od kryptowalut, w praktyce często trzeba spełnić dodatkowe warunki. Przede wszystkim trzeba zdobyć rezydencję podatkową (np. mieszkać tam ponad 183 dni w roku), prowadzić inwestycje jako osoba prywatna, a nie firma, czy zgłaszać dochody w kraju pochodzenia, jeśli prawo tego wymaga.
Countries with 0% #Bitcoin Crypto Tax:
🇦🇪 UAE — 0% tax
🇨🇾 Cyprus — 0% tax
🇵🇹 Portugal — 0% tax
🇵🇦 Panama — 0% tax
🇸🇬 Singapore — 0% tax
🇲🇹 Malta — 0% tax
🇧🇧 Barbados — 0% tax
🇧🇲 Bermuda — 0% tax
🇰🇾 Cayman Islands — 0% tax
🇭🇰 Hong Kong — 0% tax
🇲🇺 Mauritius — 0% tax
🇻🇺 Vanuatu —
Szaleństwo czy metoda?
Skoro znamy już listę krajów, które nie chcą od inwestorów podatku od kryptowalutowych zysków, należy zastanowić się, dlaczego w niektórych państwach nie ma takiej daniny. Czy ich rządy nie chcą dodatkowych pieniędzy, które trafiłyby do budżetu?
Brak podatku od kryptowalut w niektórych państwach nie oznacza, że w tych krajach nie płaci się żadnych podatków w ogóle. W rzeczywistości jest to bardziej element świadomej polityki gospodarczej, która ma przyciągać inwestorów, firmy technologiczne i kapitał z całego świata.
Wiele państw z zerowym podatkiem od kryptowalut stara się stać globalnymi centrami finansowymi lub technologicznymi. Niskie podatki zachęcają inwestorów, przedsiębiorców oraz firmy z branży blockchain do przenoszenia działalności właśnie tam. Dzięki temu kraj zyskuje nowe miejsca pracy, inwestycje oraz rozwój technologii.
Oprócz tego warto zauważyć, że część krajów oferujących zerowy podatek to niewielkie państwa lub terytoria, które nie mają dużej gospodarki ani przemysłu. Zamiast tego budują swoją konkurencyjność poprzez korzystne warunki podatkowe. Przykładem mogą być wyspy karaibskie czy małe centra finansowe.
Nawet jeśli nie ma podatku dochodowego, państwa nadal zarabiają pieniądze w inny sposób, na przykład poprzez: podatki pośrednie (np. VAT), opłaty za rejestrację firm, turystykę czy podatki od nieruchomości. Chodzi więc o ściągnięcie do siebie dobrze zarabiających inwestorów, którzy nie zapłacą podatku od zysków osiągniętych na giełdzie, ale uiszczą daninę w inny sposób - np. we wspomnianych podatkach pośrednich.
Polska chce twoich pieniędzy!
Rząd Polski ani myśli wprowadzać zerowego podatku od kryptowalut. Powód?
Podatki od zysków kapitałowych, w tym z kryptowalut, są traktowane podobnie jak zyski z giełdy czy innych inwestycji. W Polsce obowiązuje stawka 19% podatku od dochodów kapitałowych (tzw. „podatek Belki”). Gdyby wprowadzono 0% dla kryptowalut, państwo straciłoby część dochodów budżetowych, a rząd musiałby szukać pieniędzy w innych podatkach lub ograniczać wydatki.
Władze starają się też utrzymać podobne zasady dla różnych rodzajów inwestycji. Gdyby kryptowaluty były całkowicie zwolnione z podatku, inwestorzy mogliby przenosić pieniądze z innych rynków (np. akcji) tylko po to, aby uniknąć daniny. W wyniku takiej reformy mocno oberwałaby Giełda Papierów Wartościowych (GPW).
Nie sposób nie wspomnieć o tym, że polskie rządy (nie tylko obecny) traktują kryptowaluty jako ryzykowną inwestycję. Z tego powodu często podchodzą ostrożnie do wprowadzania specjalnych ulg podatkowych - nie chcą (z powodów politycznych) zachęcać inwestorów do lokowania kapitału w cyfrowe aktywa.
Podsumowanie
Podatki od kryptowalut różnią się w zależności od kraju i są częścią szerszej strategii gospodarczej państw. Część z nich – jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kajmany czy Bermudy – oferuje zerowy podatek od zysków z kryptowalut, aby przyciągnąć kapitał, inwestorów i firmy z branży technologicznej. Inne państwa, takie jak Niemcy, Portugalia czy Malta, stosują bardziej umiarkowane podejście i zwalniają z podatku tylko długoterminowych inwestorów.
Brak podatku nie oznacza jednak, że państwa te rezygnują z dochodów – często rekompensują je innymi źródłami, takimi jak podatki pośrednie, turystyka czy opłaty związane z działalnością firm. W wielu przypadkach jest to świadoma strategia budowania pozycji jako globalnych centrów finansowych lub technologicznych.
W przeciwieństwie do nich Polska utrzymuje 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych, obejmujący również kryptowaluty. Władze uzasadniają to potrzebą stabilnych dochodów budżetowych, chęcią zachowania równych zasad dla różnych inwestycji oraz ostrożnym podejściem do rynku kryptowalut. W efekcie świat kryptowalut pokazuje, jak różne mogą być strategie państw: od przyciągania inwestorów zerowym podatkiem po utrzymywanie tradycyjnego systemu fiskalnego.