Traderzy na platformie Polymarket zarobili dziesięciokrotność swojego kapitału dzięki plotce o sprzedaży bitcoina przez firmę Strategy (dawniej MicroStrategy) Michaela Saylora. Incydent pokazuje, jak prosta dezinformacja może wywołać chaos na rynku kryptowalut.
Panika na giełdzie i błyskawiczna reakcja
Jeszcze 3 dni temu na platformie
Polymarket, prawdopodobieństwo, że Strategy sprzeda jakąkolwiek część swoich zasobów BTC do 1 stycznia 2026 roku, wynosiło zaledwie 3 proc. W ciągu kilku godzin przedrynkowego handlu na Nasdaq, traderzy w panice przyjmowali zakłady przy szansach sięgających nawet 45 proc.
Jednocześnie akcje MSTR spadły do poziomu około 193 USD w handlu przedsesyjnym. Po otwarciu nowojorskiej giełdy notowania odbiły się powyżej 200 USD, co sugeruje, że pierwotna reakcja była nadmiernie emocjonalna.
BREAKING 🚨
Strategy (previously MicroStrategy) has sold over $1B of Bitcoin
Michael Saylor is selling
Źródło plotki? Błędna interpretacja danych
Przyczyną zamieszania było wprowadzające w błąd twierdzenie oparte na zrzucie ekranu z platformy analitycznej Arkham Intelligence. System wyświetlał transfery BTC czerwoną czcionką. Co gorsze, czytelnicy uznali, że przelewy Strategy na giełdę kryptowalut oznaczają faktyczną sprzedaż aktywów.
Michael Saylor szybko zareagował, wyjaśniając, że firma nie sprzedała żadnego bitcoina, a transfery to jedynie ruchy środków na giełdę, a nie transakcje sprzedaży.
Kontekst rynkowy i wyniki Strategy
Incydent wydarzył się w szczególnie emocjonalnym momencie dla sektora kryptowalut, który w ciągu ostatnich pięciu tygodni stracił bilion USD kapitalizacji rynkowej. Bitcoin, który osiągnął szczyt na poziomie 126 000 USD, spadł do około 94 000 USD, tracąc całoroczne zyski.
Strategy radzi sobie jeszcze gorzej – od początku roku akcje MSTR straciły 29 proc. wartości. Kapitalizacja rynkowa firmy spadła poniżej wartości jej zasobów bitcoina, a akcje osiągają gorsze wyniki niż sam BTC przez 28 miesięcy z rzędu.
Jeśli potrzebujesz pomocy przy rejestracji, sprawdź nasz
poradnik.
Problem z przejrzystością
Śledzenie transakcji Strategy byłoby łatwiejsze, gdyby Saylor zgodził się opublikować listę portfeli firmy lub potwierdzenie rezerw. CEO wielokrotnie odmawiał takich próśb ze strony akcjonariuszy, powołując się głównie na obawy bezpieczeństwa.
Po wyjaśnieniach Saylora prawdopodobieństwo sprzedaży przez Strategy wróciło do poziomu sprzed paniki – obecnie wynosi 4 proc. Warto zaznaczyć, że na platformach typu Polymarket kursy nie zawsze odzwierciedlają rzeczywiste prawdopodobieństwo zdarzeń, a rynki są często słabo płynne i podatne na manipulacje. Ten konkretny rynek odnotował obroty na poziomie zaledwie miliona USD.