Ethereum jak Amazon z lat 90.? Eksperci widzą ogromny potencjał platformy
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Mimo nieciekawej sytuacji na wykresie ETH eksperci 21Shares są zdania, że cała platforma przypomina im... Amazona z lat 90.
Ethereum to nowy Amazon?
Ether nie radzi sobie ostatnio dobrze - na wykresie wypada gorzej od bitcoina. Z jednej strony to normalne w tej fazie cyklu, z drugiej z pewnością nie cieszy hodlerów. Zdaniem ekspertki z 21Shares warto jednak pozostać tym ostatnim. W rozmowie z Cointelegraph powiedziała, że Ethereum jest „złożone, podobne do Amazona w latach 90. — obiecuje ogromny potencjał, ale mniej proste w przypadkach użycia”.
O co dokładnie chodzi? O to, że, jak z kolei twierdzi Federico Brokate, wiceprezes 21 Shares, Amazon zaczynał jako księgarnia internetowa, ale przekształcił się w "globalnego giganta e-commerce i przetwarzania w chmurze, zmieniając sposób, w jaki robimy zakupy i korzystamy z usług cyfrowych”. Ethereum wystartowało jako platforma obsługująca podstawowe inteligentne kontrakty, a dziś obsługuje zdecentralizowane aplikacje finansowe o wartości ponad 140 miliardów USD.
Jeżeli mielibyśmy do czynienia z Amazonem 2.0, potencjał do wzrostów byłby ogromny: kapitalizacja rynkowa Ethereum wynosi dziś 320 miliardów USD, a więc stanowi zaledwie 6,25% 2 bilionów USD wyceny Amazona.
Do tego już teraz widać, że mainstream sięga po sieć Vitalika Buterina: BlackRock tokenizuje fundusze rynku pieniężnego o wartości ponad 533 milionów USD właśnie za pomocą Ethereum, zaś 1 listopada Union Bank of Switzerland wprowadził na rynek swój tokenizowany fundusz oparty na tej technologii.
Problem z pojęciem geniuszu?
Brokate uważa, że problemem Ethereum jest to, że „tylko nieliczni inwestorzy rozumieją [jego] potencjał”, a wielu zdecydowało się „pozostać na uboczu”. Ma się to jednak zmienić.
(...) pozostajemy optymistami - w miarę dojrzewania rynku i rozwoju zróżnicowanych zastosowań Ethereum, nastroje inwestorów i adopcja będą podążać podobną ścieżką zrównoważonego wzrostu
- dodał.
Obecnie rozczarowują też wpływy do ETF-ów ETH, które stanowią tylko 9% tego, co trafia do ich bitcoinowych odpowiedników. Za parę miesięcy sytuacja może jednak wyglądać inaczej, gdy rynek uzna bitcoina za "drogi" walor i inwestorzy będą szukać czegoś tańszego i równie dostępnego.
Kolejny problem to jednak spadające przychody sieci. CK Zheng, dyrektor ds. inwestycji funduszu hedgingowego ZX Squared Capital, powiedział Cointelegraph, że te mogą nie spodobać się wielu inwestorom z Wall Street. Brokate twierdzi jednak, że i to nie powinno martwić: Amazon też przechodził pod koniec lat 90. kryzys, z którego wyszedł zwycięsko. Do tego Ethereum zaczyna przyciągać do siebie inwestorów w pośredni sposób - za pomocą rozwiązań layer 2.
Czy wszystko to razem da nam za kilka miesięcy spory wystrzał pary ETH/BTC? To możliwe. Ważniejszy jest jednak długofalowy rozwój sieci, nad którym pracuje Vitalik Buterin i jego ludzie.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Co nowego w TPRO Network: Symulacje Tokenów z wykorzystaniem danych on-chain

Następny
Nostr rewolucjonizuje media społecznościowe. Czy jesteś gotowy na przyszłość bez cenzury?
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

