Czy Donald Trump spełni pokładane w nim obietnice? Przyszłość bitcoina zależy od prezydenta USA
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Już 20 stycznia Donald Trump rozpocznie swoje rządy w USA. W czasie kampanii wyborczej wiele obiecał kryptowyborcom. Na tyle dużo, że przyszły kurs BTC zależy teraz w dużej mierze od jego polityki. Czy więc nie zawiedzie teraz inwestorów?
Obecna sytuacja: cisza przed burzą?
Kurs bitcoina, ale też ceny czołowych altcoinów w ostatnim czasie mocno spadły - wielu analityków wskazuje na to, że to "zwyczajowa" korekta przed rozpoczęciem kadencji nowego prezydenta USA. I faktycznie, niemal równe 4 lata temu wykres wyglądał podobnie jak dziś.
Tyle że powody do spadków tak naprawdę były: widzieliśmy na rynku przesadny optymizm, do tego Fed ogłosił, że będzie w 2025 r. ciął stopy procentowe w mniejszym stopniu niż pierwotnie planował (obniżka tylko o 50 pb, a nie aż 100), do tego pojawiły się dane makroekonomiczne, które mogły mocno skołować inwestorów.
Chodzi o PMI USA, które pozwala mierzyć aktywność w przemyśle - nowy odczyt pokazał, że pozostaje poniżej 50 pkt., co sugeruje problemy gospodarcze. To oznaczałoby, że Fed powinien jednak zwiększyć skalę cięć. Problem w tym, że niedługo potem upubliczniono dane wskaźnika ISM, które pokazały poprawę - skok do 54,1 z 52,1. Najzabawniejsze, że oba badania dot. tego samego aktywności gospodarczej w USA. Oba indeksy różnią się metodologią i nie wiadomo tak naprawdę, który powinien być brany pod uwagę. Rynek zaczął się więc drapać po głowie i zastanawiać, co właściwie ma miejsce. Ten brak jasności doprowadził do spadków na rynku akcji i kryptowalut. A dokładniej: te ostatnie zaczęły drożeć po publikacji PMI, ale spadać po upublicznieniu ISM.
Co do Fedu sytuacja wydaje się jednak pewna, przynajmniej średnioterminowo: pod koniec stycznia stopu pozostaną nietknięte. Wynika to z danych Fed Watch Tool. Obecne wyceny aktywów mają już w cenie tę decyzję.
Kryptoprezydent Donald Trump
Sytuacja gospodarcza umiarkowanie sprzyja kryptowalutom, kluczem do wzrostów będzie jednak realna polityka Trumpa, który obejmie rządy już 20 stycznia. I tu pojawia się pierwsza ważna informacja. Ponoć już w pierwszych godzinach prezydentury Republikanin ma wydać dekret, który może napędzić wzrosty. Jeżeli wierzyć Washington Post, zespół Trumpa ma gotowy dokument, którym nakaże SEC anulowanie przepisu SAB 121.
Zespół Trumpa jasno dał do zrozumienia, że jest to priorytet
— powiedziała redakcji Washington Post osoba z otoczenia Republikanina.
O co jednak chodzi? O liberalizację przepisów, które dziś utrudniają bankom przechowywanie kryptoaktywów. Tak, amerykańskie banki będą w praktyce mogły deponować u siebie bitcoiny i altcoiny!
Na tym ma się nie skończyć. Trump ma nacisnąć na CFTC i SEC, czyli te agencje rządowe, które w kontekście kryptowalut mają najwięcej do powiedzenia, by stworzyły specjalne grupy robocze ds. kryptowalut. Do tego kolejne dekrety mają wesprzeć rynek DeFi.
To wszystko jak na razie dziennikarskie doniesienia, których nikt oficjalnie nie skomentował, ale jeżeli Trump pójdzie w tym kierunku może być ciekawie. Zresztą media podały dalej i inne ważne "plotki". Ponoć Bo Hines, szef rady ds. kryptowalut prezydenta-elekta, rozmawiał z ważnymi osobami z branży blockchaina i prosił je, by przesłały mu pomysły dot. kolejnych dekretów, jakie mógłby podpisać nowy prezydent.
Co obiecał Trump?
Warto przypomnieć, że Trump w czasie kampanii obiecał stworzyć bitcoinową rezerwę strategiczną, pomóc w rozwoju branży miningu, uwolnić Rossa Ulbrichta, założyciela Silk Road, czy bronić prawa Amerykanów do "self-custody", czyli samodzielnego, anonimowego przechowywania kryptowalut. Jego synowie stoją też za blockchainową platformą, która ma rzucić wyzwanie bankom, co dodatkowo zwiększa jego wiarygodność na tym polu.
Wszystko brzmi pięknie. Tyle że należy pamiętać o jednym: prezydent USA to nie dyktator. Ma dużą władzę, z pewnością większą niż jego polski odpowiednik, ale wpływ na politykę Trumpa będzie miało wiele sił - zarówno politycznych, jak i biznesowych. Może po prostu nie móc w pełni zrealizować swoich obietnic, które tak hojnie ogłaszał w czasie kampanii wyborczej. Inwestorzy powinni wziąć to pod uwagę!
Szczególnie kontrowersyjnym pomysłem jest ten dot. stworzenie rezerwy BTC. Kryptowaluta to nadal coś nowego w świecie finansów, więc dodanie jej do rezerw budzi sprzeczne emocje. Do tego Partia Republikańska to wielkie ugrupowanie, właściwie koalicja wielu środowisk. Nie wszystkie z nich mogą być "za" pomysłem Trumpa, który wymaga zatwierdzenia przez Kongres.
Jak więc widzisz, środowisko, w którym będzie od poniedziałku działał Trump, będzie skomplikowane. Może on nie móc zrealizować swoich bitcoinowych obietnic. Czy to jednak przekreśla hossę na BTC?
Co dalej z kursem?
No właśnie, czy faktycznie kurs BTC zależy od polityki Białego Domu? Tak! Tyle że - jak pokazano w poście na X powyżej - hossa na bitcoinie może mieć miejsce nawet w momencie, gdy władze USA nie są bardzo przychylne kryptowalutom. Obserwowałeś to 4 lata temu, tak samo jak korektę przed inauguracją prezydentury.
Poniższy wykres pokazuje, jak mocno kurs BTC wzrósł po samym wyborze Trumpa na prezydenta. Jego pierwsze probitcoinowe decyzje mogą sprowokować podobną pompę, która podniosłaby kurs o ponad 100 000 USD.
Podsumowanie
Mamy więc taką oto sytuację: Trump obejmie rządy w dość dobrej sytuacji gospodarczej, do tego planuje ją "podrasować" swoją polityką celną, ma też plany wdrożenia problockchainowych reform. Obecnie zaś trwa na rynku korekta, możliwe, że ostatnia szansa na zakup jeszcze w miarę "taniego" bitcoina. Jak pokazuje historia, po zaprzysiężeniu nowego prezydenta USA i tak dochodziło zawsze do hossy. Możemy więc uznać, że szansa na wzrosty jest i to znaczna. Skala hossy będzie jednak zależała już od tego, co dokładnie zrobi nowa administracja Białego Domu.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Bitcoin rozpoczyna tydzień spadkami

Następny
Crypto Community Conference - społeczność kryptowalut spotka się już 1 lutego w Łodzi!
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

