W czerwcu 2025 rynki zignorowały widmo nadchodzącej wojny i obawy o globalną recesję, a także postawiły na aktywa ryzykowne, takie jak akcje czy kryptowaluty. Bitcoin trzyma się mocno, S&P500 osiąga nowe historyczne maksima, a na horyzoncie pojawia się coraz więcej okazji inwestycyjnych!
Amerykańskie naloty, panika naftowa i nagłe zawieszenie broni
Na początku czerwca 2025 roku światowe rynki były na krawędzi załamania po dramatycznej eskalacji na Bliskim Wschodzie. To, co zaczęło się jako kolejna runda cyklicznych odwetowych ataków między Izraelem a Iranem, szybko przerodziło się w coś o wiele poważniejszego - bezpośrednią interwencję wojskową Stanów Zjednoczonych. Amerykańskie siły powietrzne przeprowadziły bowiem skoordynowane ataki lotnicze na irańskie obiekty nuklearne, powołując się na informacje wywiadowcze twierdzące o zaawansowanych pracach Persów nad ukończeniem broni jądrowej. Donald Trump poinformował o stuprocentowej skuteczności wspomnianych ataków, a świat przygotowywał się na najgorsze. Medialne nagłówki ostrzegały przed zbliżającą się pełnoskalową wojną, media społecznościowe spekulowały o potencjalnej inwazji sił sprzymierzonych, a analitycy z całego świata podnosili alarm w związku z potencjalnym konfliktem na wielu frontach, który mógłby mocno zdestabilizować globalne rynki energii.
Handlarze ropą mieli natomiast ręce pełne roboty. Cena ropy wzrosła o prawie 15% w niecały tydzień, osiągając 77 dolarów za baryłkę, co miało związek z rosnącymi obawami o nadchodzące zakłócenia w dostawach tego cennego surowca. Iran wydał bowiem zawoalowane groźby zablokowania strategicznej Cieśniny Ormuz, kluczowego korytarza, którym przepływa ponad 20% światowego transportu ropy naftowej. Te zapowiedzi w sposób oczywisty znacznie spotęgowały i tak już wszechobecną panikę.
Wobec tego akcje spółek energetycznych poszły w górę, złoto ponownie zyskało na wartości, a aktywa ryzykowne, w tym kryptowaluty, ucierpiały. Bitcoin i altcoiny doświadczyły mocnych wyprzedaży, a inwestorzy rezygnowali z podejmowania ryzyka w obliczu rosnącej niepewności. Nastroje były więc w zasadzie jasne - sytuacja mogła znacznie pogorszyć się, zanim w ogóle się poprawi.
Ale następnie, w zaskakującym zwrocie akcji, Donald Trump stanął na podium i ogłosił, że jego administracja skutecznie wynegocjowała zawieszenie broni między Izraelem a Iranem. Rynki miały mało czasu, aby przetworzyć ten nowy, zaskakujący komunikat. Cena ropy odwróciła się niezwykle szybko, tak jak wcześniej wzrosła, spadając z powrotem do przedziału 65 USD do końca zeszłego miesiąca. Kryptowaluty również odzyskały dawny blask i wróciły na ścieżkę wzrostową, a Bitcoin zaatakował nawet poziom 110 000 USD, co stanowi prawie nowe All Time High (ATH). Podczas gdy wątpliwości co do trwałości zawieszenia broni utrzymywały się, szerszy wniosek na rynku był decydujący - nieortodoksyjna dyplomacja Trumpa po raz kolejny rozbroiła globalny kryzys (przynajmniej na razie). Dla inwestorów było to kolejne przypomnienie, że geopolityka może wywołać zmienność, ale rzadko wykolei długoterminowy rynek byka na długo.
Obawy przed recesją, sztywna inflacja i potencjalny wrześniowy pivot
Chociaż to napięcia geopolityczne dominowały na pierwszych stronach gazet na początku czerwca, podstawowe dane ekonomiczne z USA ujawniły głębsze, bardziej strukturalne obawy inwestorów. Zrewidowane dane o PKB za II kwartał roku potwierdziły ujemny wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do 230 000, i utrzymała się na wieloletnim maksimum. Były to wyraźne sygnały, że na rynku pracy zaczynają pojawiać się pęknięcia. Paradoksalnie, ten strumień złych wiadomości wywołał pozytywną reakcję inwestorów. Rynki zinterpretowały słabnącą sytuację makroekonomiczną jako ostateczny impuls, jakiego Rezerwa Federalna potrzebowała do zmiany kursu. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA na krótko osiągnęła 4,1% w połowie zeszłego miesiąca, ale inwestorzy szybko zignorowali ten ruch, uznając go za "giełdowy szum". Pod koniec czerwca kontrakty terminowe wyceniały na 94% prawdopodobieństwo wrześniowej obniżki stóp procentowych, z rosnącym przekonaniem, że do końca roku nastąpią kolejne.
W zeszłym tygodniu opublikowano natomiast niezwykle ważne dane, na co rynki już zareagowały. Po pierwsze, liczba ofert pracy JOLT była znacznie wyższa niż przewidywano, co sugeruje, że pracodawcy są skłonni zatrudniać duże ilości nowych pracowników. Co więcej, w zeszły czwartek opublikowano znacznie silniejszy niż oczekiwano raport z rynku pracy, z 147 tys. nowych miejsc pracy (podczas gdy prognozowano "zaledwie" 100 tysięcy), oraz stopą bezrobocia, która spadła do poziomu 4,1%, podczas gdy prognozowano jej wzrost do 4,3%. Przyznasz, że to spora różnica względem sytuacji, którą mieliśmy w czerwcu? Nowe odczyty sprawiają niestety, że FED jest coraz mniej chętny do wczesnego obniżania stóp procentowych. Szanse na to w lipcu są już praktycznie zerowe, a we wrześniu również spadły o kilkanaście punktów procentowych.
Osłabienie dolara i rotacja ryzyka
Wróćmy do sytuacji, która miała miejsce w czerwcu. Gdy dane z USA pokazały słabość gospodarki, dolar amerykański kontynuował swoje spadki. Indeks USD (DXY) zamknął czerwiec na poziomie 97,5 - najniższym poziomie od ponad trzech lat. Historycznie słabość dolara napędzała apetyt na ryzyko, a w czerwcu widzieliśmy już tego pierwsze zalążki. Kryptowaluty ruszyły w górę, a Bitcoin podjął próbę ataku na poziom 110 000 USD.
Globalnie makroekonomiczne tło stało się coraz bardziej gołębie. Chiny ujawniły niespodziewany pakiet stymulacyjny o wartości 140 miliardów dolarów, mający na celu ustabilizowanie sektora nieruchomości i ożywienie popytu krajowego. W Europie inflacja spadła do 2,1%, dając Europejskiemu Bankowi Centralnemu pretekst do wstrzymania podwyżek i zasugerowania potencjalnych cięć. Wydarzenia te wzmocniły globalną narrację „ryzyka”, nawet pośród geopolitycznych turbulencji. Następnie nadszedł szok regulacyjny.
9 czerwca amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd zorganizowała przełomowy okrągły stół zatytułowany „DeFi and the American Spirit”. Po raz pierwszy ton zmienił się z karania na zrozumienie. Przewodniczący SEC Paul Atkins potwierdził, że podstawowe działania DeFi, takie jak wydobywanie, staking i walidacja, nie stanowią papierów wartościowych, i przedstawił pomysł „innowacyjnych wyjątków”. Przekaz spotkania był jasny - przemyślane eksperymenty nie będą już karane za innowacyjność.
Zaledwie kilka tygodni później regulacyjne odwilżenie spotkało się z odważną odpowiedzią ekosystemu Solana. 30 czerwca na Solanie uruchomiono pierwsze tokenizowane akcje. Użytkownicy mogą teraz handlować tokenizowanymi akcjami AAPL, NVDA, META, TSLA, SPY i innych. To ogromna sprawa, ponieważ pozwala każdemu, kto ma tylko portfel krypto, kupować swoje ulubione akcje z dowolnego miejsca na ziemi i co ważne, o każdej porze.
xStocks are going LIVE
Available today on @krakenfx, @Bybit_Official and being rolled out on @solana, this is the next step for internet capital markets.
Real assets, real value, for real people.
To właśnie ten rodzaj innowacji, które SEC ma zamiar wspierać - bezpieczne, zgodne z przepisami i przemyślane finanse, które łączą tradycyjne rynki z rozwiązaniami DeFi. Chociaż wdrożenie nowego rozwiązania jest jeszcze na wczesnym etapie, jedno jest pewne - handel realnymi aktywami na blockchainie nie jest już tylko odległą koncepcją. Ekosystem Solany jak na razie przoduje we wdrażaniu nowej narracji.
Deweloperzy nie mogli wstrzelić się z lepszym czasem. W czerwcu akcje amerykańskie znacząco wzrosły, a S&P500 ustanowił nowe maksima wszechczasów. Wraz ze słabnącymi danymi ekonomicznymi, globalnymi działaniami stymulacyjnymi i coraz lepszym klimatem regulacyjnym w USA, rynki znalazły wystarczające uzasadnienie, aby ponownie wycenić aktywa ryzykowne - w górę. Dla kryptowalut był to idealny wiatr w żagle w idealnym momencie. Oczywiście najnowsze odczyty nieco studzą optymizm co do obniżki stóp przez FED, ale perspektywa inwestorów na aktywa ryzykowne nadal pozostaje optymistyczna.
Airdropowi zwycięzcy czerwca 2025
Czerwiec sowicie wynagrodził inwestorów, którzy pozostają aktywni na rynku kryptowalut. Podczas gdy większość oczu była zwrócona na narracje memecoinów i fundamentalne tokeny takie jak BTC lub ETH, trzy airdropy udowodniły po raz kolejny, że wybór odpowiedniego ekosystemu popłaca.
veKITTEN to pierwsza namacalna nagroda od ekosystemu HyperEVM. Był to airdrop, który trafił do tych, którzy pojawili się na sieci Hyperliquid wcześnie. Kittenswap zachęcał do dalszej aktywności na blockchainie poprzez airdrop skoncentrowany na użytkownikach delegujących tokeny do systemu governance. Claimujący mogli wykorzystać swoje veKITTEN do głosowania w ekosystemie.
FRAG, czyli token natywny
Fragmetric, został rozdystrybuowany do ponad 80 000 użytkowników po wielomiesięcznej kampanii punktowej. Wystarczyło, że dany użytkownik zastawił na platformie SOL lub BTC, aktywa które wielu użytkowników trzyma bezczynnie na swoich portfelach. Ci, którzy skorzystali z okazji, zostali sowicie wynagrodzeni, a niektórzy zgarnęli tokeny o wartości nawet kilku tysięcy dolarów.
Listing FRAG pokazuje natomiast, że farmerzy airdropów mają istotny wpływ na kurs tokena, który jest oferowany jako wynagrodzenie dla wczesnych użytkowników. W pierwszym dniu handlu notowania spadły aż o 60%, pozostawiając wielu kupców wysokich poziomów na dużych stratach.
DRIFT zakończył ubiegły miesiąc z przyjemnym airdropem, który był finałem ich drugi sezonu programu lojalnościowego, w którym użytkownicy mogli handlować na kontraktach terminowych oraz skorzystać ze stakingu. Do zakwalifikowania wystarczyło nawet, podobnie jak w przypadku Fragmetric, posiadać zablokowane na platformie tokeny SOL. Żadnych skomplikowanych zadań — samo pojawienie się wystarczyło, aby otrzymać nagrodę.
Razem te zrzuty wzmacniają jasny przekaz, że aktywność ma znaczenie. Bycie na wczesnym etapie ma znaczenie. Niezależnie od tego, czy handlujesz na właściwych platformach, zastawiasz bezczynne aktywa, czy po prostu zwracasz uwagę, gdy inni tego nie robią — uczestnictwo się opłaca. Pasywne portfele mogą przetrwać, ale aktywni użytkownicy prosperują.
Hyperliquid - przełom dla zdecentralizowanych giełd
Na koniec czerwcowego podsumowania rynku kryptowalut weźmy na tapet
Hyperliquid. Po niespodziewanym airdropie, Hyperliquid przekształcił się w dominującą zdecentralizowaną giełdę (DEX) w branży cyfrowych aktywów. Mowa tutaj o wolumenie, przychodach i skali innowacji, jakie wprowadza zespół deweloperów. Tylko w maju platforma zarobiła 66 mln USD z tytułu opłat transakcyjnych, z czego 93% przeznaczono bezpośrednio na odkupienie $HYPE na wolnym rynku. Bez emisji tokenów, bez rozwodnienia.
Obecnie Hyperliquid posiada ponad 5-6 miliardów dolarów dziennego wolumenu handlu z dźwignią, wyprzedzając tym samym większość scentralizowanych giełd poza Binance. Jest to również pierwszy i jedyny DEX, który trwale przekracza miliard dolarów dziennie w wolumenie perpetual, który zrobił to w mniej niż 100 dni od uruchomienia. To nie jest chwilowa narracja, to już realny, zakorzeniony udział w rynku.
Kluczowe cechy Hyperliquid to:
- Zbudowany na HyperEVM, ultraszybkim łańcuchu opartym na HyperBFT z medianą czasu bloku na poziomie 0,2 s
- Obsługuje ponad 40 aplikacji zdecentralizowanych (dApps), w tym HyperLend (TVL 327 mln USD), Felix (297 mln USD) i HyperSwap (95 mln USD)
- Przeniósł ponad 387 mln USD w BTC, ETH i SOL do ekosystemu z Ethereum, Solany i innych źródeł
- Osiągnął 1,78 mld USD całkowitej TVL DeFi, napędzanej rzeczywistym wykorzystaniem, a nie zawyżonymi emisjami ani wash tradingiem
Kapitał instytucjonalny nie śpi i zauważa takie okazje - warto, abyś ty też je dostrzegł. Notowana na amerykańskiej giełdzie technologicznej Nasdaq, spółka Eyenovia kupiła niedawno ponad 50 mln USD w HYPE, potwierdziła swój zamiar zostania walidatorem i ogłosiła plany stakingu za pośrednictwem Anchorage Digital.
Everything Blockchain Inc. również zainwestowało 10 mln USD w HYPE i inne aktywa na sieci HyperEVM. Pokazuje to, że płynność napływa do tej młodej sieci. Ale co ważniejsze, napływa do niej przekonanie inwestorów.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o HyperEVM, koniecznie przeczytaj
mój najnowszy poradnik, w którym szczegółowo badam tę sieć 🤝
Podsumowanie czerwca 2025 na rynku kryptowalut
Czerwiec pokazał nam, że podczas gdy medialne nagłówki krzyczały o wojnie, rynek wybrał dynamikę. Oczekiwania na obniżkę stóp procentowych, przełomy regulacyjne i słabość dolara stworzyły idealne warunki dla wzrostów na rynku kryptowalut.
Tymczasem ekosystem airdropów nadal nagradza tych, którzy są gotowi do pracy. Bez gier, bez grindowania – po prostu wartościowy udział w odpowiednich protokołach.
Co najważniejsze, dalsze wzrosty cały czas są w zasięgu ręki. ATH na Bitcoinie to już tylko kwestia czasu, bo zainteresowania tym aktywem ze strony klientów instytucjonalnych i wielkich funduszy nigdy nie było większe. Indywidualni inwestorzy cały czas mają szansę podłączyć się pod długoterminowy trend, oraz korzystać z okresowych okazji na rynku altcoinów.