Cyfrowa waluta Chin pojawi się na rynku do roku
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Cyfrowa waluta Chin to temat, który rozgrzewa media technologiczne, ekonomiczne i kryptowalutowe niemal tak mocno jak LibraCoin Facebooka. Teraz okazuje się, że wirtualny juan może pojawić się na rynku od "6 do 12 miesięcy".
Jedynym politykiem głównego nurtu, który nawołuje do stworzenia mądrych regulacji nowego rynku jest Andrew Yang. Ten kandydat na prezydenta z Partii Demokratycznej, który walczy teraz o nominację w ramach prawyborów w swoim ugrupowaniu, nie ma jednak realnych szans ani na prezydenturę, ani uzyskanie szerszego rozgłosu w amerykańskich mediach.
Blockchainowy obraz Chin też jednak nie wygląda tak różowo, jak możemy myśleć. Według nowych badań tylko około 10 proc. z 32 000 firm w Chinach, które twierdzą, że korzystają z technologii blockchain, faktycznie to robi. Sprawa wygląda trochę tak, że wiele podmiotów promuje się, twierdząc, że wykorzystuje sieć bloków, zaś w rzeczywistości są to puste słowa.
Cyfrowa waluta Chin
CNBC opublikowało właśnie wywiad z Edith Yeung, partnerką funduszu venture capital skoncentrowanego na inwestowaniu w technologię blockchain, Proof of Capital. Ta jest mocno zorientowana w kwestiach dotyczących chińskiego rynku i nie ma wątpliwości w sprawie cyfrowej waluty Chin:"Myślę, że zdecydowanie w ciągu najbliższych od sześciu do dwunastu miesięcy zobaczymy cyfrową walutę Chin.”W czasie rozmowy udzieliła też rady politykom z USA:
„Naprawdę uważam, że Stany Zjednoczone muszą się spieszyć; poważne myśleć [o cyfrowej walucie] i [prowadzić problockchainową] politykę, a przynajmniej obrać kierunek w stronę [emisji] cyfrowych dolarów”.
Oczekiwania a rzeczywistość
Emisja cyfrowej waluty może stać się kolejnym elementem wojny handlowej na linii Chiny - USA. Tyle że te drugie mocarstwo - niczym ZSRR w czasie zimnej wojny - jakoś nie nadąża za swoim rywalem. W czasie gdy prezydent Państwa Środka otwarcie mówi o potrzebie wspierania blockchiana w jego kraju, zaś urzędnicy potwierdzają plany dot. e-junana, w Stanach Zjednoczonych nawet prywatna inicjatywa Facebooka ma pod górkę. Z kolei sam prezydent Donald Trump otwarcie atakuje Bitcoina i inne kryptowaluty.
Jedynym politykiem głównego nurtu, który nawołuje do stworzenia mądrych regulacji nowego rynku jest Andrew Yang. Ten kandydat na prezydenta z Partii Demokratycznej, który walczy teraz o nominację w ramach prawyborów w swoim ugrupowaniu, nie ma jednak realnych szans ani na prezydenturę, ani uzyskanie szerszego rozgłosu w amerykańskich mediach.
Blockchainowy obraz Chin też jednak nie wygląda tak różowo, jak możemy myśleć. Według nowych badań tylko około 10 proc. z 32 000 firm w Chinach, które twierdzą, że korzystają z technologii blockchain, faktycznie to robi. Sprawa wygląda trochę tak, że wiele podmiotów promuje się, twierdząc, że wykorzystuje sieć bloków, zaś w rzeczywistości są to puste słowa.O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Grin - początek końca "Bitcoina 2.0."?

Następny
Ukraina chce zmienić podatki od obrotu kryptowalutami
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

