bitcoin.pl logo
BTCN/A
Bitcoin
$62,768.78229 410 zł
Polityka i regulacje
2025-10-11
3 min czytania

Chiny utrudniają światu dostęp do metali ziem rzadkich. Sprawa jest o wiele poważniejsza niż tłumaczą media

Jacek Walewski
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl
chiny
Futures03.25-PL_Images_728x90_04_v1b
Chiny ogłosiły, że rozszerzają swój system wydawania licencji, który dot. zagranicznych podmiotów, które chcą kupować metale ziem rzadkich od chińskich producentów. W praktyce to pokazanie przez Pekin swojej siły, co może doprowadzić nas do wybuchu wojny USA z Państwem Środka.

Chiny nie sprzedadzą ci metali ziem rzadkich

Zaczęło się w czwartek 9 października - wtedy chińskie Ministerstwo Handlu ogłosiło, że rozszerza swój system wydawania licencji upoważniających do zakupu metali ziem rzadkich od producentów, którzy działają w Chinach.
System nie jest nowy, bo działa od 4 kwietnia 2025 r. i wprowadzono go, gdy Donald Trump zaczął z Chinami wojnę celną.
Jak na razie chodzi o samar, gadolin, terb, dysproz, lutet, itr, skand i magnesy neodymowe. Brzmi niewinnie, ale w praktyce bez tych składników nie powstanie wiele nowoczesnych urządzeń - silniki elektryczne, lotnicze i rakietowe, a także reaktory jądrowe, czujniki temperatur, monitory, sonary czy twarde dyski. Innymi słowy, Chiny mogą decydować, jak i gdzie będzie działać nowoczesna gospodarka!
Pomijając rynek np. smartfonów, warto dodać, że utrudni to zbrojenia: myśliwiec F-35 zawiera ponad 400 kg metali ziem rzadkich! Sytuacja jest trudniejsza niż w przypadku gazu czy ropy - tych metali ziem rzadkich nie da się niczym zastąpić. Przynajmniej przy obecnym rozwoju technologii.
Jak wynika z szacunków United States Geological Survey na rok 2024, światowe złoża metali ziem rzadkich wynoszą ok. 110 mln ton - aż 44 mln ton znajduje się w Chinach. Pekin kontroluje do tego ok. 90 proc. ich przetwórstwa.

Trump reaguje

Oczywiście to cios zadany przede wszystkim USA. Na reakcję Donalda Trumpa nie czekaliśmy długo.
W Chinach dzieją się bardzo dziwne rzeczy! Stają się bardzo wrogo nastawieni i wysyłają listy do krajów na całym świecie, że chcą wprowadzić kontrolę eksportu na każdy element produkcji związany z metalami ziem rzadkich i praktycznie na wszystko inne, co przyjdzie im do głowy, nawet jeśli nie jest produkowane w Chinach
- napisał na swoim portalu społecznościowym Social Truth.
Nie ma mowy, żeby Chinom pozwolono trzymać świat jako 'zakładnika', ale wydaje się, że taki był ich plan od dłuższego czasu
- dodał.
Od razu ostrzegł, że może odwołać zaplanowane spotkanie z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Zapowiedział też wprowadzenie dodatkowych 100-procentowych ceł na towary z Państwa Środka i wprowadzenie kontroli eksportu wszelkiego oprogramowania o znaczeniu krytycznym.
W efekcie tego wszystkiego doszło do załamania na rynkach akcji i kryptowalut. Bitcoin potaniał do 102 000 USD, a obecnie kosztuje 111 805 USD. Szerzej na ten temat przeczytasz w artykule Ryszarda Wielkiego.

Znamy przyczynę przyszłej wojny?

Sytuacja ta przypomina to, co działo się przed II wojną światową. A dokładniej: przed atakiem Japonii na Indochiny i Pearl Harbour. Wtedy USA zachowały się podobnie jak teraz Chiny: zablokowały Krajowi Kwitnącej Wiśni dostęp do ropy. W efekcie sprowokowały Japonię do rozpoczęcia działań wojennych.
Czy teraz będzie tak samo? Niestety niebezpiecznie zbliżamy się do konfliktu zbrojnego pomiędzy USA a Chinami. Ameryka, jeżeli chce zachować swój status mocarstwa, nie może pozwalać sobie na to, by inny kraj ją szantażował, poniżał i pokazywał brak sprawczości. A przede wszystkim Biały Dom nie może pozwolić sobie na to, by Pekin odcinał go od kluczowych metali.
Nie sugeruję jednak, że wojna USA-Chiny wybuchnie szybko, ale obecnie świat przybliżył się do tego, najczarniejszego scenariusza.
Jak na razie rynki aktywów - akcji i kryptowalut - zareagowały na dalszą eskalację konfliktu spadkami. Dalsze napięcia mogą spowodować kolejne "promocje".

O autorze

Jacek Walewski
Jacek Walewski

Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności