Chińskie media ostrzegają przed scamami podszywającymi się m.in. pod... chińskiego juana
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Chińskie media donoszą o gwałtownym wzroście liczby oszustw związanych z kryptowalutami i cyfrowym juanem. O sprawie informują m.in. JRJ i National Business Daily.
Chińskie służby ds. zwalczania nadużyć finansowych w Wuhan przyznały ostatnio również, że otrzymały skargi od użytkowników WeChat, którzy narzekają na falę prób wyłudzeń. Schemat jest powszechnie znany także polskim inwestorom Telegramu. Do członków grup związanych z np. kryptowalutami odzywają się osoby, które oferują różne możliwości inwestycyjne dot. „cyfrowej waluty”. To próby wyłudzeń pieniędzy.
Jak niedawno donoszono, zainteresowanie BTC i głównymi altcoinami pozostaje wysokie w Państwie Środkowym i to pomimo prawa dot. kryptowalut, które weszło w życie we wrześniu 2017 r. Zakazuje ono wymiany cyfrowych walut na juany. Chińscy inwestorzy obchodzą jednak przepisy. Wielu Chińczyków używa do handlu kryptowalutami stablecoinów, takich jak Tether.
Chińskie media o nowym rodzaju scamów
Chiny i świat czekają na moment, aż na rynku pojawi się cyfrowy juan, zdigitalizowana wersja waluty Państwa Środka. Ma mieć to miejsce jeszcze w tym roku. Problem polega jednak na tym, że moment wyczekiwania wykorzystują liczni oszuści. Szukają naiwnych inwestorów, których namawiają do kupowania "cyfrowych juanów". Faktycznie jednak okradają ich z pieniędzy. Jednym z przykładów jest grupa Blockchain Dragon Knight, która twierdzi, że zapewnia profesjonalne usługi związane z kryptowalutami i walutami fiducjarnymi. Jej twórcy twierdzą, że dzięki jej usługom można zarobić aż 600 proc. w stosunku do wartości wyłożonego kapitału. Kolejny przykład to Daxinggan. O tym projekcie pisano głównie w kontekście kobiety, która została oszukana na ponad 60 000 USD. Oszuści namówili ją do pobrania aplikacji i przelania wspomnianej kwoty na zakup czegoś, co określono jako rodzaj funduszy inwestycyjnych. Grupa w swojej działalności wykorzystuje USDT. Inni oszuści podobno twierdzą, że są powiązani z firmami współpracującymi z „funduszami” cyfrowego juana. Ponoć skorzystanie z ich usług wiąże się z licznymi korzyściami. Wiara w takie projekty kończy się jednak niemal zawsze tak samo - utratą oszczędności.
Bańka na kryptowalutach zwiększa skalę oszustw
Chińskie służby ds. zwalczania nadużyć finansowych w Wuhan przyznały ostatnio również, że otrzymały skargi od użytkowników WeChat, którzy narzekają na falę prób wyłudzeń. Schemat jest powszechnie znany także polskim inwestorom Telegramu. Do członków grup związanych z np. kryptowalutami odzywają się osoby, które oferują różne możliwości inwestycyjne dot. „cyfrowej waluty”. To próby wyłudzeń pieniędzy.
Jak niedawno donoszono, zainteresowanie BTC i głównymi altcoinami pozostaje wysokie w Państwie Środkowym i to pomimo prawa dot. kryptowalut, które weszło w życie we wrześniu 2017 r. Zakazuje ono wymiany cyfrowych walut na juany. Chińscy inwestorzy obchodzą jednak przepisy. Wielu Chińczyków używa do handlu kryptowalutami stablecoinów, takich jak Tether.O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Tokeneo na sprzedaż za 2,5 mln zł

Następny
Inflacja w Polsce spada. To jednak cisza przed burzą...
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

