Złożył pendrive na policji. Teraz chce przejąć 3,8 miliona bitcoinów z ery Satoshiego - i prawo z 1958 roku mu na to pozwala
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl

- Człowiek ukrywający się pod pseudonimem Noah Doe złożył 901-stronicowy pozew w nowojorskim sądzie - chce legalnego tytułu własności do 39 069 uśpionych portfeli z 3,8 miliona BTC wycenionych na ok. 285 miliardów USD
- Nie włamał się do żadnego portfela, nie ma kluczy prywatnych - opiera się na nowojorskim prawie o znalezionym mieniu z 1958 roku i odebraniu swoich USB-drive'ów z komisariatu policji
- Prawdziwy cel: ustawić się jako legalny właściciel, zanim komputery kwantowe złamią kryptografię pierwszych portfeli Bitcoina i umożliwią ich opróżnienie
- Jest jeden fundamentalny błąd prawny, który może wysadzić całą konstrukcję w powietrze
Trudno o bardziej absurdalne zdanie: ktoś złożył kilka pendrive'ów na komisariacie NYPD - i twierdzi, że to daje mu prawo do prawie jednej piątej wszystkich Bitcoinów kiedykolwiek wydobytych. Ale kiedy zejść o poziom głębiej, ta historia przestaje być absurdalna. Zaczyna być niepokojąca.
Co zrobił Noah Doe i jak to działa
Człowiek ukrywający się pod pseudonimem Noah Doe napisał algorytm, który przeskanował cały blockchain w poszukiwaniu portfeli bez żadnej aktywności przez co najmniej sześć lat - przez tyle hoss i ATH za ATH każdy racjonalny właściciel miałby powód cokolwiek ruszyć. Algorytm znalazł 42 082 takich adresów. Noah Doe wysłał do każdego właściciela informację: masz czas, żeby udowodnić, że nadal kontrolujesz swoje środki. Zareagowało 424. Pozostałe 39 069 milczało.
Wtedy zrobił coś, czego nikt wcześniej nie próbował. Skopiował wszystkie adresy na USB-drive'y i złożył je na komisariacie NYPD 17. Precinct jako znalezione mienie. Policja przyjęła, wydała potwierdzenia, trzymała miesiącami. Nikt po odbiór nie przyszedł. Pendrive'y wróciły do Doe.
Na tej podstawie, 1 maja 2026 roku, złożył 901-stronicowy pozew w Sądzie Najwyższym stanu Nowy Jork. Podstawa prawna: nowojorska ustawa o mieniu znalezionym z 1958 roku. Argument: skoro właściciele nie zareagowali, mienie jest porzucone i należy się znalazcy.
Wycenił każdy portfel na mniej niż 10 USD w dokumentach sądowych - bo bez kluczy prywatnych Bitcoin jest technicznie niedostępny i dziś nie wart nic. To celowy zabieg.
Dlaczego bez kluczy i tak warto mieć tytuł własności
Tutaj robi się naprawdę ciekawie. Noah Doe nie kupuje Bitcoinów. On kupuje opcję na komputer kwantowy.
Najstarsze portfele Bitcoina - w tym te przypisywane Satoshiemu Nakamoto z szacowanym saldem ok. 1,1 miliona BTC - używają formatu P2PK, czyli Pay-to-Public-Key. To archaiczny format, w którym klucz publiczny jest widoczny bezpośrednio na blockchainie od momentu wydobycia pierwszych monet w 2009 roku. Nowoczesne portfele ukrywają klucz publiczny do momentu pierwszej transakcji. Satoshi tego nie robił.
Dlaczego to ważne? Bo wystarczająco potężny komputer kwantowy, uruchamiając algorytm Shora, mógłby wyprowadzić klucz prywatny z publicznie widocznego klucza publicznego. Nie byłoby to włamanie w klasycznym sensie. To jak matematyczne odtworzenie hasła na podstawie jego publicznego skrótu - klasyczny pecet nie podoła, ale (w niedalekiej przyszłości) komputer kwantowy już może.
Szacunki mówią, że taki komputer może być dostępny w ciągu dekady. Być może wcześniej. Jeśli Noah Doe będzie w tym momencie posiadał prawomocny tytuł własności do tych portfeli - nie będzie hakerem. Będzie właścicielem, który odzyskuje swoje mienie.
To jest zakład wart 285 miliardów USD.
Dziura, która może zatopić cały pozew
Jest jeden problem, który analitycy wychwycili bardzo szybko. Noah Doe wysyłał powiadomienia prawne do właścicieli portfeli używając formatu P2PKH, czyli nowszego standardu adresowego. Tymczasem portfele Satoshiego i inne najcenniejsze adresy z epoki pierwszych bloków istnieją w starszym formacie P2PK.
To dwa różne formaty. P2PKH wyprowadzony z P2PK jest jak podanie listem adresu mieszkania sąsiada zamiast właściwego - technicznie blisko, ale formalnie chybiony. Oznacza to, że najważniejsze cele na liście Doe'a mogły nigdy nie zostać skutecznie powiadomione. Jeśli sąd to wyłapie, cały mechanizm prawny się sypie: nie można ogłosić mienia porzuconym, jeśli właściciel nigdy nie dostał szansy na odpowiedź.
Sani, założyciel platformy analitycznej Timechain Index, który jako pierwszy nagłośnił sprawę, wprost wskazał ten błąd. Galaxy Research potwierdziło w osobnym raporcie, że aż 98,82% powiadomionych adresów to właśnie format P2PKH - potencjalnie chybiony dla kluczowych sald.
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli trzymasz Bitcoina w portfelu, który nie ruszał się od sześciu lat - prawnie jesteś bezpieczny, bo Noah Doe twój portfel musiałby najpierw znaleźć i powiadomić. Ale ta sprawa otwiera coś szerszego.
Uważam, że prawdziwym zagrożeniem nie jest sam Doe i jego pozew. Nawet gdyby wygrał, sąd nie może nakazać sieci Bitcoin przeniesienia monet bez kluczy prywatnych - blockchain ignoruje orzeczenia sądowe.
Prawdziwym zagrożeniem jest komputer kwantowy, który ta sprawa wywlekła na światło dzienne. Około 6,9 miliona BTC, czyli jedna trzecia całej podaży, leży w portfelach z publicznie widocznymi kluczami publicznymi. To potencjalny cel dla kogoś z odpowiednio potężnym sprzętem - i bez konieczności chodzenia na komisariat.
Nieprzypadkowo w kwietniu 2026 roku Jameson Lopp i pięciu współautorów złożyli BIP-361 - propozycję zmian w protokole, która zamroziłaby kwantowo podatne adresy i stopniowo wycofała stare formaty podpisu. To nie jest odpowiedź na pozew Doe'a. To odpowiedź na pytanie, które Doe tylko głośno zadał.
Czy Bitcoin jest gotowy na komputery kwantowe? Odpowiedź brzmi: jeszcze nie. I ktoś właśnie złożył 901-stronicowy dokument, żebyśmy się o tym dowiedzieli.
O autorze
Michał Nalewajko
Interesuję się nowymi technologiami, kryptowalutami i AI. Nie uważam, że "kiedyś to było", tylko że "kiedyś to będzie" ;) W wolnym czasie podróżuję, gram w planszówki i gry wideo.

Poprzedni
Bitcoin, kino i Trezor w cenie biletu. Bitcoin FilmFest 2026 już 4–7 czerwca w Warszawie

Następny
Polska nadal bez regulacji. Karol Nawrocki po raz kolejny zawetuje szkodliwą rządową ustawę?
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

