bitcoin.pl logo
BTC-4.67%
Bitcoin
$63,611232 501 zł
Sztuczna inteligencja
2025-08-08
4 min czytania

ChatGPT-5 już dostępny! (R)ewolucja, czy po prostu lepszy ChatGPT? 

Jeremiasz Krok
Jeremiasz KrokRedaktor Bitcoin.pl
GPT-5
Bitcoin FilmFest 2026
Zapowiedzi nadchodzącego GPT-5 rozgrzewały media od około dwóch tygodni. Sam Altman próbował różnorakich porównań (nawet do Projektu Manhattan), aby udowodnić, że nowy GPT-5 będzie rewolucją na rynku LLM-ów. Czy finalnie tak się stało? Nowości faktycznie jest sporo, dlatego rozkładam je na czynniki pierwsze!

GPT-5, czyli PhD w Twojej kieszeni!

Nie da się ukryć, że ChatGPT jest obecnie jednym z najpopularniejszych Dużych Modeli Językowych, czyli chatbotów AI. OpenAI i CEO startupu Sam Altman doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego stale chcą utrzymywać pozycję hegemona. Tyle, że konkurencja nie śpi i zdecydowanie zaczyna deptać OpenAI po cybernetycznych piętach. Wystarczy spojrzeć na możliwości Gemini 2.5 Pro, czy kolejnych iteracji Claude, czy Groka od Elona Muska.

Dlatego od ponad blisko miesiąca Sam Altman przygotowywał grunt opinii publicznej pod fakt, że wielkimi krokami zbliża się premiera ChatGPT-5. Według Altmana (który gościł w podcaście This Past Weekend) możliwości GPT-5 są tak ogromne, że w pierwszym momencie, aż go przeraziły.

7 sierpnia podczas OpenAI Summer Update, zaprezentowanu GPT-5 światu. Faktycznie jest sporo nowości, jednakże nowy model to raczej kolejna iteracja dobrze działającego LLM-a, niż faktyczna rewolucja w branży genAI.

Największą nowością (i jednocześnie najsprytniejszym ruchem marketingowym) jest udostępnienie „pełnego" GPT-5 użytkownikom bezpłatnym. Tak, dobrze czytasz. OpenAI postanowiło być hojne... w swoim stylu, bo oczywiście z limitami - do 10 odpowiedzi co pięć godzin, po czym system przerzuca na model mini. Funkcje typu deep research też są mocno ograniczone. To trochę jak dostanie próbki perfum zamiast całej butelki, ale wystarczy, żeby poczuć różnicę w jakości.

Nowości, obok których nie można przejść obojętnie!

Okno kontekstowe zwiększa się do 400 000 tokenów. Czy to dużo? Bardzo. Możesz wrzucić około 600 stron w jednym prompcie i otrzymać zadowalające wyniki. To całkowicie zmienia sposób, w jaki można używać GPT-5, ponieważ przy tak dużym oknie konekstowym dostajemy niemalże małego RAG-a. W ramach wytmułaczenia - RAG (Retrieval-Agumented Generation, nazywamy systemy AI, łączące wyszukiwanie informacji z konkretnych baz danych z generowaniem tekstu.

Warto dodać, że GPT-5 jest tak naprawdę bardziej systemem AI, ponieważ zawiera w sobie trzy modele:
  • GPT-5
  • GPT-5 mini
  • GPT-5 nano
Co to oznacza? Otóż GPT sam wybiera, który model konieczny będzie do zaprzągnięcia przy Twoim prompcie. To w zdecydowanym stopniu obniża koszty, co szczególnie istotne przy wykorzystaniu GPT-5 przez API. OpenAI nazwało ten sposób dobierania modeli mianem Real-Time Router.

Lepsze rozumienie złożonych instrukcji

GPT-5 faktycznie lepiej razy sobie z wieloetapowymi poleceniami bez rozbijania ich na czynniki pierwsze. Jakie ma to znaczenie? Spore, szczególnie w biznesie, ponieważ mniej iteracji, oznacza mniejsze koszty. Dla użytkowników też jest to zasadnicza różnica, bo model lepiej rozumie plecenia, co pozwala na bardziej skomplikowane zadania. Według deweloperów z OpenAI GPT-5 ma wyróżniać się tym, że zdecydowanie rzadziej halucynuje. To oczywiście teoria, ponieważ w praktyce użytkownicy zgłaszają sporą ilość halucynacji. Sam pisząc ten artykuł, natknąłem się na co najmniej dwie rażące halucynacje. Można to oczywiście tłumaczyć faktem zmasowanego zainteresowania GPT-5, jednak fact-checking nadal pozostaje najskuteczniejszą bronią przeciwko zmyślaniu faktów przez LLM-y.

Małe zmiany, które mają znaczenie

Nowy model od OpenAI wprowadził też sporo drobnych zmian, które mają znaczenie. Przede wszystkim możemy od teraz domyślnie ustawić personalizację chatu, to znaczy wpłynąć na to, w jakim charakterze odpowiada na nasze pytania. Może być to charakter merytoryczny, zabawny, lub nawet ironiczny. Podobnych udogodnień doczekał się Voice Mode, który brzmi jeszcze bardziej realistycznie, jeśli chodzi o intonacje.

Warto dodać, że GPT-5 może być teraz także zintegrowany z Gmailem i kalendarzem Google. Ciekawym rozwinięciem technologi bezpieczeństwa jest “safe-completion”, czyli merytoryczna odmowa wykonania zadania. Przykład? Piszesz prompt i prosisz w nim o coś, co narusza standardy bezpieczeństwa OpenAI. Od teraz nie dostaniesz tylko odmowy, ale merytoryczne wytłumaczenie, dlaczego dany prompt nie może zostać poprawnie przetworzony.

Programiści w centrum uwagi

Tutaj OpenAI postanowiło zagrać va banque. Jeśli start-up Sama Altmana ma zacząć zarabiać prawdziwe pieniądze (a nie żyć z dotacji i PR-u), to musi przekonać developerów – tych, którzy są skłonni płacić grube tysiące za narzędzia, które realnie poprawiają ich wydajność.
I muszę przyznać - na pierwszy rzut oka wygląda to obiecująco. GPT-5 lepiej rozumie intencje programisty i z prostszych promptów tworzy bardziej rozbudowane aplikacje z mniejszą liczbą błędów. Wcześniej też się dało, ale teraz jest po prostu szybciej i łatwiej - zwłaszcza dla tych, którzy o kodowaniu wiedzą tyle, co ja o hodowli alpak ;) Bardzo ciekawym przykładem były aplikacje, które udało się stworzyć na live demo podczas OpenAI Summer Update. Była to chociażby aplikacja do nauki języka francuskiego z konkretnymi achievmentami, a nawet prostą grą edukacyjną bazującą na snake’u. 
Oczywiście na ostateczną ocenę musimy poczekać, aż profesjonaliści spędzą z GPT-5 więcej czasu w rzeczywistych projektach. Ale jeśli OpenAI rzeczywiście udało się znacząco poprawić jakość generowanego kodu, to może to być game-changer w walce z konkurencją.

Iteracja, nie rewolucja

Najważniejsze pytanie brzmi: czy GPT-5 to rewolucja? Odpowiedź jest prosta - nie. To ewolucja, i to całkiem przemyślana.
OpenAI nie próbuje wywrócić rynku do góry nogami. Zamiast tego uderza tam, gdzie traciło pozycje, dając sobie oddech i czas na przygotowanie prawdziwych „bomb”. Bo prawdziwa rewolucja ma przyjść wraz z AGI i projektem Stargate - tymi setkami miliardów dolarów wartymi centrami danych wypełnionymi milionami GPU, bez których wspomniane AGI nie powstanie.
GPT-5 ma zrobić coś prostszego, ale równie ważnego, czyli zatrzymać użytkowników i pozwolić OpenAI spokojnie szykować następny ruch. To strategia defensywna, ale wcale nie oznacza słabości. To oznacza, że firma wie, co robi.

O autorze

Jeremiasz Krok
Jeremiasz Krok

Zawodowy copywriter oraz social media manager. Od 5 lat publikuje treści w tematyce m.in. nowoczesnych technologii. W Bitcoin.pl zajmuje się nowościami z rynku, artykułami odnośnie kryptowalut oraz sztucznej inteligencji.

Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności