bitcoin.pl logo
BTC-4.67%
Bitcoin
$62,964229 534 zł
Bitcoin
2026-06-04
4 min czytania

BlackRock wyprzedaje Bitcoina. 3,4 miliarda dolarów uciekło w 11 dni

k
konradRedaktor Bitcoin.pl
Bitcoin FilmFest 2026
Kluczowe wnioski:
  • BlackRock przez fundusz IBIT był największym kupującym Bitcoina w hossie 2025. Teraz prowadzi wyprzedaż.
  • Z amerykańskich funduszy ETF na Bitcoina uciekło około 3,4 miliarda dolarów w ciągu jedenastu kolejnych sesji, to rekord od ich startu w 2024 roku.
  • Do tego pierwszy raz od czterech lat sprzedał Bitcoiny także Michael Saylor.
  • Tłumaczę, czy to ucieczka od Bitcoina, czy od czegoś zupełnie innego.

Coś się odwróciło. Przez cały zeszłoroczny wzrost to BlackRock, największa firma zarządzająca aktywami na świecie, trzymała rynek na plecach. Jej fundusz ETF na Bitcoina, czyli IBIT, kupował systematycznie i uchodził za najbardziej niezawodne źródło popytu. Dziś ten sam fundusz jest największym sprzedającym, a pieniądze wypływają z niego w tempie, jakiego nie widzieliśmy od debiutu tych produktów. To nie jest drobna korekta. To zmiana po stronie graczy, którzy przez ostatni rok podtrzymywali cenę.

Rekordowy odpływ. Jedenaście dni z rzędu

Fundusz ETF na Bitcoina to produkt notowany na giełdzie papierów wartościowych, który pozwala kupić ekspozycję na Bitcoina bez zakładania portfela i samodzielnego pilnowania kluczy. Gdy inwestorzy umarzają udziały, fundusz musi sprzedać odpowiadającą im część Bitcoinów, i właśnie to nazywamy odpływem. Według danych SoSoValue z amerykańskich spotowych funduszy ETF wyszło około 3,4 miliarda dolarów w ciągu jedenastu kolejnych sesji, co jest największą taką serią od ich startu w 2024 roku.
Pierwszego czerwca z całej kategorii wypłynęło 484 miliony dolarów, z czego 440 milionów dolarów wyszło właśnie z IBIT. Dzień później IBIT odpowiadał już za mniej więcej trzy czwarte całego dziennego odpływu. W tle pojawiła się też pojedyncza transakcja powiązana z funduszem BlackRock o wartości około 1,3 miliarda dolarów, opisywana jako największa tego typu w historii. Najszybciej topnieje przy tym Grayscale, najdroższy z funduszy, który inwestorzy sprzedają jako pierwszy, gdy nastroje się psują.

Dlaczego akurat IBIT

Tu dochodzimy do mechanizmu, który większość nagłówków pomija. IBIT jest najpłynniejszym i najprostszym sposobem na wyjście z pozycji. Nie ma portfela, nie ma czekania na rozliczenie w sieci. Sprzedajesz udziały jak każdą inną akcję i jesteś poza rynkiem. Ta sama wygoda, która zrobiła z IBIT najłatwiejszą bramę wejścia, robi z niego teraz najłatwiejszą bramę wyjścia.
Dlatego gdy duży fundusz chce szybko zamknąć zakład na stopy procentowe, sięga właśnie po niego. A ten zakład faktycznie się odwraca. Jastrzębi, czyli nastawiony na wysokie stopy, ton amerykańskiej Rezerwy Federalnej i topniejące szanse na czerwcową obniżkę zepchnęły kapitał z ryzykownych aktywów, a spora jego część płynie teraz w spółki sztucznej inteligencji i świeże oferty publiczne. Część analityków czyta to nie jako panikę wobec Bitcoina, lecz jako chłodne realizowanie zysków przez graczy, którzy weszli dużo niżej. Uczciwie trzeba dodać drugą stronę. Skoro to fundusze ETF stały się głównym miejscem, gdzie ustala się cena Bitcoina, ich ucieczka uderza w kurs mocniej niż kiedykolwiek wcześniej.

Nawet Saylor się ugiął

Do obrazu pasuje jeszcze jeden element. Strategy, dawne MicroStrategy i największy korporacyjny posiadacz Bitcoina, sprzedało pod koniec maja 32 bitcoiny za około 2,5 miliona dolarów. Kwota jest symboliczna przy ponad 843 tysiącach bitcoinów, które spółka wciąż trzyma, ale to jej pierwsza taka sprzedaż od czterech lat. Michael Saylor latami powtarzał, że nigdy nie sprzeda. Przy dzisiejszym kursie cała pozycja spółki jest pod wodą, kupowała bowiem średnio po około 75 tysięcy dolarów za Bitcoina. Gdy słabnie popyt z funduszy ETF, a jednocześnie chwieje się największy kupujący korporacyjny, dwa filary, które trzymały rynek, miękną w tym samym czasie.

Co to oznacza dla Ciebie

Najpierw chłodno o ryzyku, bo to część tej analizy, nie dopisek na końcu. Spotowe fundusze ETF trzymają łącznie blisko 1,3 miliona Bitcoinów, czyli około 7% wszystkiego, co kiedykolwiek powstanie. Gdy największy z nich z kupującego zmienia się w sprzedającego, podłoga pod ceną robi się cienka, a kolejne odpływy mogą zepchnąć kurs niżej niezależnie od tego, jak mocne są fundamenty. To realne zagrożenie, jeśli seria odpływów się utrzyma, a Strategy faktycznie przestanie dokupować.
Moim zdaniem jest jednak różnica między ucieczką jednego gracza a werdyktem całego rynku. To, co widzimy, wygląda bardziej na rotację kapitału i odwracanie zakładu na stopy niż na ocenę samego Bitcoina. Co ciekawe, najnowsi instytucjonalni gracze, w tym fundusze emerytalne, okazali się w tej wyprzedaży najbardziej odporni. Dla polskiego inwestora wniosek jest prosty. Nie czytaj jednego nagłówka o BlackRock jako sygnału ani do paniki, ani do euforycznych zakupów. Obserwuj jedną rzecz, dzień, w którym seria odpływów się urwie. Dopóki największy kupujący ucieka, łapanie spadającego noża kosztuje. Gdy wróci na stronę popytu, dopiero wtedy rozmowa o dnie ma sens.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności