bitcoin.pl logo
BTC-4.90%
Bitcoin
$63,877233 421 zł
Bitcoin
2026-05-04
3 min czytania

Bitcoin rośnie. Ale nikt go nie kupuje

Michał Nalewajko
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl
Bitcoin FilmFest 2026
Bitcoin urósł 12,7% w kwietniu. Ale to może być dmuchanie materaca, z którego ucieka powietrze - w tym artykule wyjaśniam dlaczego.
  • Cały wzrost BTC w kwietniu był napędzany wyłącznie przez perpetual futures (kontrakty lewarowane), nie przez realny zakup na rynku spot
  • CryptoQuant Bull Score Index spadł z 50 do 40 w trakcie samego wzrostu, wracając w strefę niedźwiedzia
  • Podobny układ wystąpił na początku bessy 2022 roku i poprzedził wielomiesięczny spadek
  • Dopóki popyt spot nie wróci do plusów, każde kolejne odbicie w kierunku szczytu 79 000 USD będzie pozbawione trwałego fundamentu

Większość ludzi patrzy na wynik i mówi: "plus 12,7% w miesiąc, nieźle". Rozumiem ten odruch. Ale kiedy patrzę na to, co napędzało ten wzrost pod powierzchnią, robi mi się odrobinę mniej komfortowo.
Firma CryptoQuant, jedna z najbardziej cenionych platform do analizy danych on-chain (czyli odczytu tego, co faktycznie dzieje się w sieci Bitcoin), opublikowała w tym tygodniu raport, który warto przeczytać uważnie. Jego główna teza jest prosta i nieprzyjemna: kwiecień był rajdem spekulacyjnym, nie fundamentalnym.

Co napędzało wzrost?

Bitcoin ruszył w górę w ciągu miesiąca z okolic 66 000 USD, dotykając poziomów 80 000 USD. Imponująco. Problem w tym, że ten ruch był finansowany wyłącznie przez perpetual futures, czyli lewarowane kontrakty pochodne, a nie przez realne skupowanie bitcoinów na rynku spot.
Różnica jest kluczowa. Kiedy ktoś kupuje BTC na rynku spot, faktycznie wchodzi w posiadanie monety. Kiedy otwiera pozycję long na perpetual futures, obstawia wzrost ceny bez nabywania aktywa. To dwie różne rzeczy, mimo że obie mogą podbijać wykres.
Julio Moreno, szef działu badań CryptoQuant, opisał tę sytuację w swoim raporcie dosłownie tak: popyt na futures był jedynym motorem kwiecniowego wzrostu, podczas gdy popyt spot kurczył się przez cały ten czas. Wskaźnik "apparent demand", który śledzi rzeczywiste zakupy on-chain, był ujemny przez cały kwiecień, od pierwszego do ostatniego dnia wzrostu.

Dlaczego to sygnał ostrzegawczy?

Ten układ ma historię. Identyczny schemat, rosnące futures przy kurczącej się aktywności spot, pojawił się na początku bessy 2022 roku. Tamten rajd futures też wyglądał obiecująco, dopóki nie zaczął się rozwijać. Lewarowane pozycje, kiedy rynek przestaje rosnąć, rozwijają się gwałtownie i szybko. Nie ma pod nimi naturalnej bazy kupujących, która amortyzowałaby spadek.
CryptoQuant wprost mówi, że obecna struktura niesie ze sobą poważne ryzyko korekty. I zaznacza ważne: to nie jest prognoza nieuchronnej bessy. To sygnał, że solidność obecnego wzrostu jest niepewna.
Tę tezę potwierdza jeszcze jeden wskaźnik. CryptoQuant Bull Score Index, agregat wielu wskaźników on-chain i rynkowych w skali 0 do 100, przez cały kwiecień wyglądał paradoksalnie: cena rosła, a wynik indeksu spadł z 50 do 40, wracając poniżej progu neutralnego w strefę niedźwiedzia. To znaczy, że fundamenty rynku pogarszały się dokładnie wtedy, gdy wykres wyglądał najlepiej.

A co z ETF-ami?

Tu pojawia się ciekawa komplikacja. Spot Bitcoin ETF-y (fundusze, przez które instytucje kupują BTC) wciągnęły w kwietniu prawie 2 miliardy dolarów, ich najlepszy miesięczny wynik w 2026 roku. Jeden dzień, 1 maja, przyniósł 630 milionów USD napływu.
Skoro instytucje kupowały, dlaczego popyt spot był ujemny?
Moim zdaniem odpowiedź jest taka: ETF-owe przepływy to specyficzna kategoria. Monety trafiają do skarbców funduszy, nie do indywidualnych portfeli, a ich wpływ na on-chain metryki jest inaczej mierzony przez analityków CryptoQuant. Instytucje tworzyły pewne podparcie, ale nie na tyle silne, żeby odwrócić słabość popytu detalicznego i organicznego. Rajd był lewarowany, nie akumulacyjny.

Co z tego wynika dla Ciebie?

Nie piszę tego, żeby siać panikę. Bitcoin kosztuje dziś ok. 79 500 USD, wciąż powyżej kosztu zakupu większości średnioterminowych hodlerów. Ale uważam, że warto rozumieć naturę tego, co się dzieje, zanim podejmiesz jakąś decyzję.
Jeśli kolejne tygodnie przyniosą powrót popytu spot do dodatnich wartości, obecna konsolidacja może zamienić się w zdrową bazę do dalszego wzrostu. Jeśli zaś popyt spot pozostanie ujemny, a lewarowane pozycje zaczną się rozwijać, korekta może być szybka i nieprzyjemna.
Właśnie dlatego CryptoQuant mówi, że to na rynku spot ciąży teraz obowiązek udowodnienia siły wzrostu. Dopóki realni kupujący nie wejdą do gry, każde odbicie w górę będzie kruche.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
Google News
Obserwuj

Newsletter Bitcoin.pl

Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.

Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności