Awaria Cloudflare - pół Internetu stanęło!
Jeremiasz KrokRedaktor Bitcoin.pl

We wtorek po południu Internet padł na kolana. Cloudflare, czyli firma, która zabezpiecza około 20% wszystkich stron na świecie, przeżyła spektakularną awarię. Efekt? ChatGPT, portal X, Zoom, Canva, a nawet Downdetector (ironia losu!) odmówiły posłuszeństwa tysiącom użytkowników. Celowy atak, czy kolejny gigantyczny problem wynikły z nadmiernej centralizacji sieci?
Awaria Cloudflare - co się właściwie stało?
Problem pojawił się krótko po 12:00 czasu polskiego. Cloudflare przyznał, że plik konfiguracyjny zaprojektowany do obsługi ruchu zagrożeń nie zadziałał zgodnie z planem i wywołał krach w systemie zarządzającym ruchem. Mówiąc wprost: jeden błędny plik położył sporą część infrastruktury.
Przepraszamy naszych klientów i Internet w ogóle za to, że was zawiedliśmy
- brzmiało oficjalne oświadczenie firmy. Dodali też coś, co powinno dać do myślenia:
Biorąc pod uwagę znaczenie usług Cloudflare, każda awaria jest nie do zaakceptowania.
bunnysayzz@bunnysayzzFirst day in #Cloudflare as system engineer 😍 wish me luck
Dlaczego to takie poważne?
Cloudflare to gigant zabezpieczeń internetowych. Sprawdza, czy odwiedzający są ludźmi, a nie botami, i chroni strony przed atakami DDoS. Problem w tym, że stał się jednym z największych pojedynczych punktów awarii w sieci.
To dość zdumiewające, jak wiele stron i portali musiało ukryć się za infrastrukturą Cloudflare, by uniknąć ataków typu denial-of-service. Wygoda ma jednak swoją cenę i w tym przypadku jest to kruchość całego systemu. Jak na ironię, padł nie tylko ChatGPT, portal X, czy Canva, ale sam Downdetector, czyli portal informujący o awariach w Internecie.
Czy to jednorazowy wypadek?
Absolutnie nie. W zeszłym miesiącu Amazon Web Services położył ponad 1000 stron i aplikacji. Tuż potem podobne problemy dotknęły Microsoft Azure. Jake Moore z ESET podsumował sytuację bardzo trafnie:
Awarie z ostatnich miesięcy po raz kolejny uwypukliły uzależnienie od tych kruchych sieci.
Akcje Cloudflare spadły o około 3% krótko po 15:00 - rynek szybko wycenił skalę problemu. Firma przeprosiła, problem został rozwiązany, ale pozostaje niewygodne pytanie: czy Internet nie stał się zbyt scentralizowany? Gdy garstka gigantów kontroluje tak ogromną część infrastruktury, każdy ich błąd staje się globalną katastrofą. I choć alternatyw jest niewiele, może właśnie taka sytuacja powinna je stworzyć.
O autorze
Jeremiasz Krok
Zawodowy copywriter oraz social media manager. Od 5 lat publikuje treści w tematyce m.in. nowoczesnych technologii. W Bitcoin.pl zajmuje się nowościami z rynku, artykułami odnośnie kryptowalut oraz sztucznej inteligencji.

Poprzedni
Uniswap odpala Continuous Clearing Auctions - nowa era wyceny i płynności w DeFi

Następny
Senat USA przegłosuje CLARITY Act jeszcze w tym roku
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności


