Australijska opozycja obiecuje inwestycje w technologię blockchain
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Główna partia opozycyjna jest za zainwestowaniem aż 3 milionów AUD (2,1 miliona dolarów) w technologię blockchain. Przynajmniej tak twierdzi teraz, gdy jeszcze nie rządzi. Deklaracja jest jej obietnicą na czas kampanii wyborczej, której finał w postaci wyborów federalnych, ma mieć miejsce w przyszłym miesiącu. Informację podał 1 maja magazyn ZDNet.
Zgodnie z deklaracją wyborczą, Australijska Partia Pracy, jeśli wygra wybory, przeznaczy znaczne fundusze na utworzenie specjalnej Akademii Blockchain w mieście Perth.
W tym samym czasie, jak donoszą lokalne media, władze australijskie również nadal przyjmują dość surowe stanowisko w sprawie regulacji samych kryptowalut. Rozpoczęły m.in. politykę zbierania danych z krajowych giełd cyfrowych aktywów. Wszystko w celu sprawdzenia, czy indywidualni inwestorzy płacą podatki od zysków uzyskanych z obrotu Bitcoinami i innymi kryptowalutami.
Brak ekspertów
Sprawa nie jest błaha, bowiem w kraju brakuje ekspertów od nowych technologii.„Liberalny rząd nie poradził sobie z dużymi niedoborami [w kwestii] umiejętności technologicznych, które powstrzymują australijskie przedsiębiorstwa”- mówi minister ds. gospodarki cyfrowej, Ed Husic. Polityk dodaje też:
„Partnerzy chcą się tym zająć, inwestując w Australijczyków, aby rozwijać umiejętności zawodowe, które są obecnie bardzo pożądane i [będą] w przyszłości”.
Czy warto inwestować w sieć bloków?
Z kolei obecne nastawienie do technologii blockchain wśród australijskiego rządu jest mieszane. Podczas gdy w ubiegłym miesiącu ogłoszono wzrost finansowania o 100 000 USD (70 500 USD) dla tego sektora, nie wszyscy politycy wydają się przekonani o celowości tego typu kroków.„Dla każdego zastosowania blockchain, które rozważalibyście dzisiaj, istnieje lepsza technologia - alternatywne bazy danych, bezpieczne połączenia"- powiedział jesienią ubiegłego roku Peter Alexander, szef rządowej agencji Digital Transformation Agency (DTA).
W tym samym czasie, jak donoszą lokalne media, władze australijskie również nadal przyjmują dość surowe stanowisko w sprawie regulacji samych kryptowalut. Rozpoczęły m.in. politykę zbierania danych z krajowych giełd cyfrowych aktywów. Wszystko w celu sprawdzenia, czy indywidualni inwestorzy płacą podatki od zysków uzyskanych z obrotu Bitcoinami i innymi kryptowalutami.
„Chcemy pomóc podatnikom w uzyskaniu odpowiedniego podatku i zagwarantowaniu, że płacą prawidłową kwotę daniny”- komentował niedawno sprawę Will Day, zastępca komisarza w australijskim urzędzie skarbowym.
Blockchain a polityka
O konieczności wspierania rynku sieci bloków i kryptowalut mówi coraz więcej polityków, m.in. nowy prezydent Ukrainy Władimir Zelenski czy kandydat na nowego prezydenta USA - Andrew Yang. Polscy politycy dziwnie milczą w tej sprawie...O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Dubaj zamienia papier na blockchain

Następny
Chcesz otrzymać zwrot podatku w BTC? BitPay może ci pomóc!
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

