
Adam Back przyznał, że niektóre ICO mogłyby sfinansować przydatne dla rynku badania, ale nadal twierdzi, że sama idea takich zbiórek pieniędzy jest głęboko nieetyczna.
Uważa on, że istnieje różnica między wydobywaniem coinów po bardzo niskich kosztach - jak robił to np. Satoshi Nakamoto w przypadku BTC - a kopaniem ich z góry, czyli tzw. preminingiem.
Dodał, że „nie było wiadomo, że Bitcoin będzie (...) miał wartość. Nie był nawet notowany na giełdzie przez ponad rok”. Chociaż to samo można powiedzieć o wielu tokenach z ICO, Back nadal uważa, że głównym celem ICO jest wzbogacenie się ich twórców - coś, co uważa za nieetyczne.
Zauważył również, że ICO oferują inwestorom znacznie mniej ochrony prawnej niż BTC.
Adam Back atakuje altcoiny
Adam Back napisał na Twitterze kontrowersyjną opinię. W jego oczach Ethereum (ETH), Cardano (ADA), Ripple (XRP) i Stellar (XML) to projekty, które można postawić w jednym rzędzie z OneCoinem i innymi scamami. - Bitconnect, Charles Ponzi, Ethereum, Onecoin, Cardano, Ripple, Bernie Madoff, Stellar, Dan Larmer. Wszystko to wygląda bardzo podobnie w moich oczach – napisał na Twitterze Back. https://twitter.com/adam3us/status/1290969182146891776 Cointelegraph przeprowadził z nim wywiad, aby wyjaśnić jego stanowisko w tej sprawie.ICO są nietyczne
Uważa on, że istnieje różnica między wydobywaniem coinów po bardzo niskich kosztach - jak robił to np. Satoshi Nakamoto w przypadku BTC - a kopaniem ich z góry, czyli tzw. preminingiem.
Dodał, że „nie było wiadomo, że Bitcoin będzie (...) miał wartość. Nie był nawet notowany na giełdzie przez ponad rok”. Chociaż to samo można powiedzieć o wielu tokenach z ICO, Back nadal uważa, że głównym celem ICO jest wzbogacenie się ich twórców - coś, co uważa za nieetyczne.
Zauważył również, że ICO oferują inwestorom znacznie mniej ochrony prawnej niż BTC.
„Nie ma praw inwestorów, nie ma nadzoru finansowego, więc nie sądzę, aby można było naprawdę stwierdzić, na co wydawane są pieniądze"- dodał i stwierdził, że "biorąc pod uwagę pokusę i domniemaną motywację", jest prawdopodobne, że celem większość ICO jest tylko wzbogacenie się ich autorów. Gdy został zapytany, czy szczerze wierzy, że żaden duży projekt ICO nigdy nie dostarczy niczego godnego uwagi, ponoć z pewnym wahaniem przyznał, że jakieś tego typu inicjatywy mogłyby sfinansować użyteczne badania. Tyle że nadal uważa, że ogólne wykorzystanie funduszy z ICO jest wysoce nieefektywne. Back przypuszcza również, że projekty ICO współpracują na dłuższą metę z drugoligowymi inżynierami informatyki, ponieważ większość czołowych programistów z rynku blockchaina „z zasady nie działałaby dla ICO”.
O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.
Poprzedni
Konstantin Ignatov nie trafi na 90 lat za kratki

Następny
Anthony Pompliano: Cena BTC może osiągnąć 450 tys. dolarów
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

