240 milionów dolarów wyparowało z giełdy. Dla Polaków to zondacrypto 2.0
Michał NalewajkoRedaktor Bitcoin.pl

Giełda kryptowalut AscendEX zamknęła się 1 lipca, a jej klienci nie mogą wypłacić pieniędzy. Analitycy śledzący blockchain pokazali, że rezerwy platformy runęły o ponad 240 milionów dolarów w jeden dzień, jeszcze zanim ktokolwiek publicznie ostrzegł. Dla polskiego posiadacza krypto to nie egzotyczna wiadomość z drugiego końca świata. To zondacrypto 2.0, tyle że tym razem państwo chroni Cię jeszcze słabiej.
- Rezerwy AscendEX spadły o ponad 240 milionów dolarów 20 czerwca. Dziś na portfelu giełdy zostało około 13 milionów, w większości w jej własnym, praktycznie bezwartościowym tokenie.
- Wypłaty przeszły na "ręczną weryfikację", a giełda wprost napisała, że nie gwarantuje zwrotu pełnych sald ani terminu.
- To pierwsza upadłość giełdy w Europie po pełnym wejściu MiCA. Formalnym powodem był brak licencji, ale pieniędzy zabrakło wcześniej.
- Polska jako jedyna duża gospodarka Unii nie wdrożyła MiCA. 1089 krajowych firm działa bez licencji, a KNF nie ma jak jej wydać.
AscendEX przez lata była giełdą ze środka stawki, notowaną w globalnych rankingach, z klientami na kilku kontynentach. 1 lipca przestała działać. W mailu do użytkowników zarząd tłumaczył zamknięcie wejściem unijnego rozporządzenia MiCA oraz zerwaniem "strategicznej transakcji", która miała dosypać giełdzie płynności. Kontrahent się wycofał. Kilka dni wcześniej znany analityk on-chain ZachXBT ostrzegał, że wypłaty ciągną się tygodniami, a portfele giełdy świecą pustkami.
AscendEX - anatomia pustego skarbca
240+ mln $
odpływ w jeden dzień (20 czerwca)
~13 mln $
zostało na portfelu (8 lipca)
~1,3 mln $
realnie płynne dla klientów
Z około 13,45 mln $ na portfelu giełdy ponad 12 mln to jej własny token ASD i token UNITE, których nie da się spieniężyć bez załamania kursu. Realnie płynne dla klientów: około 1,3 mln $.
240 milionów dolarów w jeden dzień
Zanim zaczęły się oficjalne komunikaty, wydarzyła się rzecz, która mówi wszystko. 20 czerwca, sześć dni przed pierwszym ostrzeżeniem ZachXBT, saldo rezerw AscendEX spadło o ponad 240 milionów dolarów w ciągu doby. Wcześniej stało stabilnie w okolicach 50 milionów, dopiero zastrzyk podobnej skali napompował je tuż przed tym nagłym odpływem.
Co zostało? Na 8 lipca adres oznaczony jako AscendEX trzymał około 13,45 miliona dolarów, z czego ponad 12 milionów to jej własny token ASD i token UNITE, czyli aktywa, których nie da się szybko spieniężyć bez zawalenia ich kursu. Gorące portfele giełdy były niemal puste, jeśli chodzi o Ethereum, USDT, USDC czy Solanę, a więc to, czym klienci realnie handlowali. Wypłaty przeszły na ręczną weryfikację. Giełda napisała czarno na białym, że nie jest w stanie dać dziś żadnych zapewnień co do kwot ani terminów.
MiCA dobiła giełdę, ale to nie regulacja zabrała pieniądze
Unijne rozporządzenie MiCA obowiązuje w Polsce bezpośrednio od 30 grudnia 2024 roku, a 1 lipca 2026 skończył się okres przejściowy. Od tego dnia każda giełda obsługująca klientów z Unii musi mieć licencję CASP, czyli zezwolenie dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów. Giełda AscendEX takiego zezwolenia nie miała, więc zwinęła interes. To pierwszy upadek giełdy w erze pełnego MiCA i pewnie nie ostatni.
Uważam jednak, że winę zrzuca się tu na niewłaściwego bohatera. Regulacja dała pretekst do zamknięcia drzwi, ale dziura na 240 milionów otworzyła się wcześniej i nie miała nic wspólnego z licencją. Nowy przepis co najwyżej odsłonił to, co i tak było prawdą. I tu jest lekcja, której żaden regulator nie wpisze do ustawy: papierowa licencja nie jest dowodem, że Twoje pieniądze naprawdę leżą na giełdzie.
Dlaczego nazywam to "zondacrypto 2.0"
Bo tę choreografię już widzieliśmy, i to u siebie na podwórku. W kwietniu 2026 największa polska giełda zondacrypto przestała realizować wypłaty, początkowo zasłaniając się problemami technicznymi. Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo 17 kwietnia, ponad 3 600 osób złożyło zawiadomienia, a szacowana szkoda przekroczyła 350 milionów złotych. Analiza wykazała, że saldo bitcoinów w gorącym portfelu giełdy stopniało o 99,7 procent, a ponad 21 milionów dolarów wytransferowano do konkurencyjnego Krakena. Prezes zniknął, prawdopodobnie przebywa w Izraelu.
Widzisz ten sam schemat? Rezerwy po cichu drenowane, klienci dowiadują się na końcu, wypłaty zamrożone, a potem komunikaty o "ręcznej weryfikacji". Zmienia się skala i szyld, mechanizm jest identyczny. Dlatego dla polskiego czytelnika AscendEX to nie ciekawostka, tylko przypomnienie, że to samo może się wydarzyć na każdej platformie, na której trzymasz środki.
Polska jest najgorzej przygotowana w Unii
I tu robi się nieprzyjemnie. Polska jest jedyną dużą gospodarką Unii, która do dziś nie uchwaliła przepisów wdrażających MiCA. Nie wskazano organu uprawnionego do wydawania licencji CASP, więc KNF nie może nawet przyjmować wniosków. W katastrskim rejestrze działalności w zakresie walut wirtualnych na koniec czerwca figurowało 1089 firm bez wykreślenia i bez zawieszenia, czyli działających w prawnej próżni. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o kryptoaktywach po raz trzeci 11 czerwca, a firmy po cichu przenoszą się po licencje do innych krajów Unii.
Efekt jest brutalny. Gdyby polska giełda padła dziś tak jak AscendEX, jej klient miałby najsłabszą pozycję prawną w całej Unii, bo brakuje ram, w których można by dochodzić roszczeń wobec licencjonowanego podmiotu. Sceptycyzm wobec nadgorliwych regulacji to jedno, ale próżnia, w której nie wiadomo kto i za co odpowiada, nie chroni nikogo. Na tym traci zwykły posiadacz krypto, nie lobbysta.
Co to oznacza dla Ciebie
Po pierwsze, sprawdź, czy giełda, z której korzystasz, ma realną licencję CASP wydaną przez nadzór któregoś z państw Unii, a nie tylko stary wpis do krajowego rejestru VASP, który właśnie stracił moc. Po drugie, nie trzymaj na giełdzie więcej, ponad to czym regularnie obracasz, bo giełda to miejsce do handlu, nie skarbiec. Po trzecie, traktuj opóźniane wypłaty jak pierwszy sygnał alarmowy, dokładnie ten, który przy AscendEX zapalił się na tygodnie przed zamknięciem. Stare hasło "nie twoje klucze, nie twoje krypto" brzmi banalnie, dopóki nie zobaczysz, jak 240 milionów dolarów znika z bilansu w jeden dzień.
O autorze
Michał Nalewajko
Interesuję się nowymi technologiami, kryptowalutami i AI. Nie uważam, że "kiedyś to było", tylko że "kiedyś to będzie" ;) W wolnym czasie podróżuję, gram w planszówki i gry wideo.

Poprzedni
Program partnerski Kraken API umożliwia platformom otrzymywanie dożywotnich prowizji
Giełda uruchamia program partnerski Kraken API. Pozwala on platformom tradingu wdrażać handel spot, futures oraz tokenizowane akcje i otrzymwać prowizje.
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

