Jedynie 0,3% podatników straci przez nowy system podatkowy - uważa administracja Bidena
Jacek WalewskiRedaktor Bitcoin.pl

Wysoki rangą anonimowy urzędnik administracji Joe'ego Bidena twierdzi, że tylko 0,3% podatników w USA może być dotkniętych wyższymi podatkami, które planuje wprowadzić Biały Dom.
Niektórzy inwestorzy, w tym miliarder Tim Draper, skrytykowali nowy plan podatkowy. Draper, znany zwolennik kryptowalut, argumentował, że podatek od zysków kapitałowych w wysokości 43,4% „może zabić złotą gęś, jaką jest Ameryka”, a podatki w Kalifornii mogą wynieść nawet 56,4%, co oznacza „śmierć dla [zjawiska] tworzenia miejsc pracy”.
Zdaniem inwestora Bitcoin może potencjalnie stać się przystanią dla zaniepokojonych inwestorów.
- Odtrutką na uciskający rząd i podatki jest… Bitcoin - stwierdził Draper.
Graham Newhall, doradca ds. komunikacji w Blockchain Association, powiedział Cointelegraphowi, że organizacja popiera pomysł, w którym to stawka 28% byłaby optymalna dla rynku.
- Z drugiej strony, rynek kryptowalut jest pełen hodlerów, a ci ludzie mają już bardzo długoterminową perspektywę na inwestycje w kryptowaluty, więc mogą nie być skłonni do sprzedaży - dodał.
Tylko 0,3% podatników straci przez zmiany podatkowe
Niedawno okazało się, że Biały Dom, w którym urzęduje już Joe Biden, chce podwyższyć próg podatkowy dla najlepiej zarabiających. Byłby to cios dla inwestorów giełdowych. Jest coraz więcej dowodów na to, że w ostatnich latach w rzeczywistości wiele zysków na samym szczycie drabiny społecznej w USA było generowanych nie pracą, ale poprzez "tak zwane rynkowe stopy zwrotu, czynsze itd", twierdzi anonimowy urzędnik Białego Domu, który rozmawiał z Financial Times. Jego zdaniem "opodatkowanie ludzi, którzy radzą sobie wyjątkowo dobrze w gospodarce", jest czymś dobrym. Zgodnie z planem Bidena stawka podatku od zysków kapitałowych dla osób zamożnych wzrośnie do 39,6% z obecnej stawki bazowej wynoszącej 20%. W przypadku osób zarabiających rocznie 1 milion dolarów lub więcej nowej najwyższej stawce będzie towarzyszyć tzw. podatek wyrównawczy, co spowoduje wzrost stawki podatku od zysków kapitałowych i dywidend w USA do 43,4%. Urzędnik administracji Bidena zauważył, że nowy plan jest zgodny z tym, co w czasie kampanii wyborczej głosił obecny prezydent USA.
Krytyka planów Bidena
Niektórzy inwestorzy, w tym miliarder Tim Draper, skrytykowali nowy plan podatkowy. Draper, znany zwolennik kryptowalut, argumentował, że podatek od zysków kapitałowych w wysokości 43,4% „może zabić złotą gęś, jaką jest Ameryka”, a podatki w Kalifornii mogą wynieść nawet 56,4%, co oznacza „śmierć dla [zjawiska] tworzenia miejsc pracy”.
Zdaniem inwestora Bitcoin może potencjalnie stać się przystanią dla zaniepokojonych inwestorów.
- Odtrutką na uciskający rząd i podatki jest… Bitcoin - stwierdził Draper.
Graham Newhall, doradca ds. komunikacji w Blockchain Association, powiedział Cointelegraphowi, że organizacja popiera pomysł, w którym to stawka 28% byłaby optymalna dla rynku.
- Z drugiej strony, rynek kryptowalut jest pełen hodlerów, a ci ludzie mają już bardzo długoterminową perspektywę na inwestycje w kryptowaluty, więc mogą nie być skłonni do sprzedaży - dodał.O autorze
Jacek Walewski
Na rynku kryptowalut od 2013 r. Współorganizowałem pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dotyczące technologii blockchain, a także Polski Kongres Bitcoin, w ramach którego wystąpił Andreas Antonopoulos. Współpracowałem z posłami na Sejm RP, w celu przygotowania interpelacji na temat takich kwestii jak: kryptowaluty, CBDC czy technologia blockchain. Interesuje się historią, ekonomią, polityką i oczywiście technologią blockchain.

Poprzedni
Warren Buffett i Charlie Munger nadal są krytyczni względem BTC

Następny
eBay interesuje się NFT i kryptowalutami
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas w
ObserwujGoogle News
Newsletter Bitcoin.pl
Najważniejsze newsy i insiderskie informacje prosto na Twój email.
Dbamy o ochronę Twoich danych. Polityka Prywatności

