Kurs15350

Bitmarket

bitcantor

 

asicboostHF z

 

Znamy już najbardziej prawdopodobna przyczynę niechęci części kopalni do wprowadzenia SegWit. Wszystko wskazuje na to, że chodzi o zastosowaną w koparkach technikę AsicBoost, stanie się bezużyteczna po wprowadzeniu poprawki.

 

W wyniku sporów o maksymalna wielkość bloków powstał podział na dwie frakcje. Jedna z nich wspiera grupę programistów Bitcoin Core, którzy zwiększenie przepustowości sieci widzą we wprowadzeniu modyfikacji Segregated Witness (w skrócie nazywanej SegWit), a w ślad za nią protokołów wyższej warstwy takich jak Lightning Network. Druga frakcja, powiązana z największymi kopalniami stawia na proste zwiększenie rozmiaru bloku czyli Bitcoin Unlimited


Obie frakcje zwalczają się nie przebierając w środkach. W ostatnią środę Gregory Maxwell, jeden z programistów Core wytoczył na blanki kolejną armatę, czyli zarzucił kopalniom (a właściwie jednej, o czym dalej) stosowanie AsicBoost, „brudnej sztuczki”, nazwanej – chyba przesadnie – atakiem na podatność w protokole Bitcoina. Określenie takie padło w poście na liście dyskusyjnej bitcoin-dev.

Czym jest AsicBoost? Jest to sposób na ograniczenie nakładu mocy obliczeniowej wymaganej do rozwiązania bloku przy danym poziomie trudności. W efekcie daje to oszczędności energii elektrycznej rzędu 20 do 30%. Co więcej, układ scalony do koparek wykorzystujący tę technikę może zajmować mniej miejsca na płacie krzemu. To zwiększa tzw. uzysk (procent sprawnych układów uzyskiwanych z jednego „wafla”), czyli zmniejsza cenę samych układów.


AsicBoost został wynaleziony i opatentowany przez niemieckiego naukowca dr Timo Hanke. Nie jest to bynajmniej nic nowego czy dotąd nieznanego.

 

Najmniejsza jednostka pracy obliczeniowej wykonywanej przez koparkę Bitcoina to wypróbowanie dla określonej wersji bloku wszystkich możliwych 4 miliardów kombinacji 32-bitowej liczby (tzw. soli). Każda kombinacja oznacza dwukrotne policzenie funkcji skrótu (hasha) SHA-256. Okazało się jednak, że wykorzystując wiedzę o budowie nagłówka bloku, można zmniejszyć ilość potrzebych do przetworzenia danych. W efekcie rozwiązanie bloku średnio wymaga o 25% mniej obliczeń i o tyle mniej energii elektrycznej.

 

{Techniczny bełkot}

Funkcja PoW (Proof of Work) w Bitcoinie – czyli „haszowanie” - polega na wykonaniu skrótu sha256 najpierw na 80-bajtowym nagłówku bloku a następnie na wyniku tego skrótu. Wynikiem haszowania jest zawsze liczba 256-bitowa, opłaca się więc zaprojektować osobny układ wykonujący pierwszy hasz (z 640 bitów nagłówka) i drugi już z mniejszej ilości danych. Pozwala to na równoległą/synchroniczną pracę obu części – wynik pierwszego haszowania jest przekazywany do ponownego haszowania zanim cały pierwszy hasz zostanie obliczony. Ze względu na budowę nagłówka bloku, pierwszą część obliczeń można uprościć przez założenie, że pewna część nagłówka będzie miała stałą wartość (lub określony zbiór wartości). Odpowiednie manipulowanie polem extranonce w transakcji generacji (co automatycznie zmienia hasz drzewa transakcji w bloku) pozwala na uzyskanie wymaganej części nagłówka bloku kosztem mniejszej ilości obliczeń niż liczenie hasza nie zważając na haszowane dane. Czas przeznaczony na przygotowaniu danych zwraca się w krótszym czasie haszowania.

 

Ponieważ AsicBoost to opracowanie na poziomie sprzętu, a nie oprogramowania, po wejściu w życie SegWit może okazać się, że spora część koparek nie będzie mogła być używana do wydobywania bitcoinów lub ich wykazywana moc spadnie o 20-30% lub wzrośnie zużycie prądu przez koparki. Wprowadzenie SegWit byłoby więc ciosem zarówno dla producentów sprzętu używającego tego rozwiązania (koparki przestaną spełniać zadeklarowane parametry) jak i dla górników (wzrost zużycia prądu lub spadek hashrate). W sytuacji gdy koparki z AsicBoost przestałyby działać moc obliczeniowa sieci może dramatycznie spaść z dnia na dzień.


Maxwell stwierdził, że na podstawie wykonanej inżynierii wstecznej układów jednego z producentów stwierdzono skryte używanie funkcji AsicBoost. Tajemnicą poliszynela jest to, że tym producentem jest BitMain, który masowo używa swoich układów w kopalni AntPool. Co ciekawe dr Hanke wydawał się o tym nie wiedzieć, a więc jeśli to prawda, to Chińczycy zignorowali patent. Żeby było śmieszniej, BitMain sam podobno opatentował AsicBoosta w Chinach.

Promowana przez zespół Bitcoin Core poprawka SegWit czyni AsicBoost bezużytecznym, ze względu na informacje zapisywane w nagłówku bloku. W związku z tym stronnictwo Core sugeruje, że to jest prawdziwy powód blokowania SegWit przez AntPoola. Maxwell oszacował zyski z AsicBoosta (dla kopalni posiadającej około połowę mocy sieci) na 100 milionów USD rocznie.

Sprawa nie jest jednak tak oczywista. Nie ma jednoznacznego dowodu na używanie AsicBoosta przez AntPool. Nie jest jasne jak przeprowadzono wspomnianą inżynierię wsteczną układu. Sam Cole, założyciel znanej swego czasu szwedzkiej firmy KnC Miner, sugeruje, że to wcale nie jest łatwe i wymaga bardzo dobrze wyposażonego laboratorium i zespołu specjalistów. Zaznaczył też, że nawet taki dwudziestopięcioprocentowy zysk na energii dla jednej kopalni nie musi oznaczać monopolizacji wydobycia, bo np. pozyskanie dla kopalni „darmowej” energii ze źródeł odnawialnych obniża koszty aż o 90%. Zapomniał chyba jednak o kosztach samej instalacji do pozyskiwania tej energii...

Wojna o techniczną przyszłość Bitcoina trwa zatem w najlepsze. Choć obie strony często odwołują się do argumentów technicznych, czy wręcz ideologicznych, za wszystkim stoją… pieniądze. Co ciekawe kurs BTC jakoś nie wydaje się tym przejmować (strach przed HF przemija), odrabiając powoli straty poniesione w drugiej połowie marca.

 

Zdjęcie: Flickr.com

BitBay4

infobtc-1160x653

BitCoin Reklama GiF 380x280