Kurs14899

Bitmarket

bitcantor

 

KoreaPoludniowa

 

W ślad za działaniami parlamentu i rządu Japonii, również władze sąsiedniej Korei Południowej zapowiedziały ujęcie kryptowalut w ramy prawne.

 

Poniekąd trudno się temu dziwić, podczas niedawnych maksimów kursu to właśnie giełdy koreańskie miały najwyższe notowania. Pod względem obrotów między Bitcoinem a walutami narodowymi koreański won znalazł się na czwartym miejscu, a giełdy tego kraju stały się znaczącą częścią światowego rynku kryptowalut.

W zestawieniu z tymi faktami dość kuriozalnie wygląda opinia Park Yong-jin, członka koreańskiego parlamentu, o tym, że koreańskie giełdy kryptowalutowe działają bez jakichkolwiek podstaw prawnych. Opinię tę podziela nadzór finansowy tego kraju, Komisja Usług Finansowych (FSC).

W związku z tym planowane jest wprowadzenie szeregu poprawek do istniejących ustaw w taki sposób, aby objęły one również kryptowaluty. Podobną drogę wybrał wcześniej ustawodawca japoński. Trzy poprawki mają zostać przedstawione w parlamencie jeszcze w lipcu. Poprawka do ustawy o elektronicznych transakcjach finansowych zobowiąże podmioty obracające kryptowalutami do uzyskania licencji od FSC, utrzymywania kapitału rezerwowego w wysokości 500 milionów wonów (około pół miliona dolarów), oraz odpowiedniego przetwarzania danych finansowych.

Poprawki do ustaw o podatku dochodowym i korporacyjnym mają zapobiec używaniu walut cyfrowych do unikania opodatkowania.

Jako jedno z zagrożeń, które mają wyeliminować nowe przepisy, Park wymienia „możliwość zachwiania równowagi koreańskiej gospodarki przez bańkę kryptowalutową”. To zdanie dobrze podsumowuje skalę na jaką Bitcoin wszedł w codzienne życie Korei Południowej. Wiele wskazuje na to, że to właśnie w Japonii i Korei Bitcoin może stać się trwałym elementem ekonomii tych krajów.

Same koreańskie giełdy nie będą zapewne uszczęśliwione nowymi przepisami, ale wśród specjalistów zajmujących się kryptowalutami przeważa opinia, że objęcie tych aktywów zasięgiem prawa było nieuniknione i do przewidzenia. Kim Kyung-hwan, prawnik specjalizujący się w tej tematyce powiedział w wywiadzie dla portalu „The Korea Heald”:

„Ochrona użytkowników, unikanie podatków i pranie brudnych pieniędzy od dawna były problemami związanymi z transakcjami kryptowalutowymi. Osoby obracające tymi walutami często wpadały w kłopoty, ponieważ działały poza granicami prawa.”

 

Jakby dla potwierdzenia tej opinii największa koreańska giełda, Bithumb poinformowała, że padła ofiarą kradzieży danych osobowych części użytkowników. Niestety korzystając z tych danych złodziejom udało się „wyczyścić” pewną ilość kont na giełdzie. Bithumb zapowiedział pokrycie wszelkich strat, ale widać z tego, że pewne uporządkowanie zasad, na jakich działają giełdy w Korei, jest niezbędne.

 

Jak już wiemy, regulacje prawne w Japonii spowodowały tam ogromny wzrost zainteresowania kryptowalutami oraz masową akceptacją przez tamtejsze firmy. Można więc przypuszczać, że sytuacja ma szanse powtórzyć się również w Korei Południowej a Bitcoin stanie się pełnoprawnym i uregulowanym środkiem płatniczym.

 

Zedjęcie: Flickr.com

BitBay4

infobtc-1160x653

BitCoin Reklama GiF 380x280