Kurs9798

Bitmarket

bitcantor

 

Indie

 

Ostatnia dekada mija pod znakiem kryzysu ekonomicznego, problemów finansowych banków, widma bankructwa państw, hiperinflacji, walki z gotówką jak i okradania obywateli z depozytów bankowych (Cypr). Wszystko to sprawia, że spada zaufanie do walut fiducjarnych, które jak sama nazwa wskazuje (łac. fides – wiara) na zaufaniu są oparte.

 

Czasy kiedy waluty narodowe miały pokrycie w złocie dawno się skończyły, pieniądz fiducjarny taki jak złotówka, dolar czy euro to pusty pieniądz oparty na długu i praktycznie nielimitowanym dodruku.

 

Nic więc dziwnego, że w sytuacji niestabilności i zawirowań finansowych rośnie popyt na alternatywne lokowanie wartości np. w złoto czy inne dobra. Na zawirowaniach tych od dłuższego czasu korzysta Bitcoin, tak było w przypadku Grecji, Cypru, dewaluacji Juana, bessy na giełdach czy w czasie ostatnich wyborów prezydenckich w USA. Bitcoin powoli staje się bezpieczna przystanią na niestabilnym morzu starego systemu finansowego, który powoli upada.

 

Tym razem bohaterem finansowego chaosu są Indie a dokładnie indyjski rząd, unieważniając dekretem bez ostrzeżenia banknoty o nominałach 500 i 1000 rupii (warte mniej więcej 30 i 60 zł).

 

Argumenty władz są dość mętne, manewr ma jakoby uderzyć w korupcję i „lewe dochody”. Zdelegalizowane banknoty można wymienić na inne nominały tylko w bankach, oczywiście ujawniając przy tym swój stan posiadania. I o to zapewne chodzi indyjskiemu rządowi i tamtejszym służbom podatkowym.

Tego rodzaju posunięcie wywołało ogólnokrajową panikę i kolejki do banków. Część Hindusów postanowiła jak najszybciej wymienić banknoty. Inni z kolei w ogóle postanowili oszczędności gotówkowe wymienić na inne aktywa, na przykład złoto, bardzo popularne w Indiach jako lokata kapitału. Gwałtownie wzrosło również zainteresowanie Bitcoinem. ZebPay, największy operator BTC w Indiach, odnotował znaczący przyrost liczby zapytań o tę kryptowalutę. Konta na ZebPay zakłada około 25 tysięcy ludzi miesięcznie. Na indyjskiej giełdzie btcxindia.com kurs poszybował w górę, do 60 000 rupii (885 USD), czyli o ~130 dolarów wyżej niż na innych giełdach światowych. Podobnie sytuacja wygląda na giełdzie P2P Localbitcoins.

 

Wolumen na tych giełdach może imponujący nie jest, jednak to nie on jest najważniejszy a efekt psychologiczny i wzrost zainteresowania. Słowo Bitcoin w Indiach jest coraz bardziej rozpoznawalne a zainteresowanie tematem jak pokazuje Google trends od dłuższego czasu rośnie.

 

indiegoogletrends

Google Trends

 

Mówi się również, że to tym razem Indie mogły spowodować ostatni wzrost kursu BTC, jeśli do tego zsumować postępującą dewaluacje juana, nie da się tego wykluczyć. Jeśli to nie sami Hindusi wpłynęli na kurs, to możliwe, że sytuacja w ich kraju wywołała pozytywny dla kursu efekt psychologiczny na świecie. Bitcoin znów udowodnił, że jest lepszy od walut fiducjarnych, które zależne są od widzimisię rządów.


Emocje w Indiach zapewne wkrótce opadną, ale tego rodzaju wydarzenia bardzo efektywnie popularyzują Bitcoina jako alternatywę wobec walut kontrolowanych przez rządy. Co prawda Indie nie są bardzo bogatym krajem, ale są za to krajem wielkim i liczącym sobie ponad 1,2 miliarda obywateli. Nawet gdy tylko mały ułamek Hindusów sięgnie po Bitcoina, może to wywrzeć wpływ na jego kurs i rozpowszechnienie a potencjał jest ogromny. Około 240 milionów Hindusów nie ma dostępu do usług bankowych.

 

 

BitBay4

infobtc-1160x653

BitCoin Reklama GiF 380x280