Kurs4130

Bitmarket

Bitcantor.com

 

2017

 

Dziś podsumowanie 2016 roku. Zobacz co wydarzyło się w bieżącym roku i czy był to udany rok dla Bitcoina.

 

Rozwój projektu

Tematem przewodnim rozwoju Bitcoina w 2016 roku była niewystarczająca przepustowość sieci. O ile narzucającym się, prostym rozwiązaniem było zdjęcie sztucznego 1 MB limitu wielkości bloku, o tyle zespół programistów Bitcoin Core przez cały rok skutecznie stawił opór temu rozwiązaniu. Już na początku stycznia operator BitPay zaproponował adaptacyjny mechanizm zwiększania wielkości bloku. W tym samym miesiącu większość górników porozumiała się w sprawie zwiększenia wielkości bloku do 2 MB, korzystając z Bitcoin Classic – wersji portfela Core. Potem pojawiła się też wersja Bitcoin Unlimited również podnosząca ograniczenie wielkości bloku. Niestety, za deklaracjami nie poszły czyny, faktyczne łączne wsparcie w mocy kopalń obu tych wersji na koniec roku wynosi zaledwie 12% i nie ma tendencji wzrostowej.

Co na to programiści? Ich główną i na razie jedyną wdrożoną odpowiedzią na problem przepustowości sieci jest Segregated Witness – przesunięcie podpisów transakcji poza część bloku liczoną jako jego rozmiar. SW ma co prawda szereg innych zalet, które mogą usprawnić działanie sieci, niemniej z punktu widzenia przepustowości jest to mało atrakcyjne rozwiązanie. Efektywny limit wielkości bloku z SW to zaledwie około 1,7 MB. Segregated Witness z opóźnieniem, ale jednak został wprowadzony do kodu Core. W kwietniu zakończono testy, w sierpniu kod tego rozwiązania trafił do oficjalnej wersji portfela (0.13), ale jeszcze jako nieaktywny. Aktywacja kodu nastąpiła w kolejnej wersji 0.13.1, która ukazała się pod koniec października. Teraz pozostało jedynie czekać na moment aktywowania się softforka, który nastąpi, gdy 95% z ostatniego tysiąca bloków zasygnalizuje gotowość do zmiany. I tu może być problem, na koniec grudnia mamy gotowość rzędu 25%, a część kopalni, mająca znacznie więcej niż 5% mocy sieci, zapowiedziała, że SW nie wesprze. Sytuacja jest więc patowa.

Tymczasem sieć zapycha się, co skutkuje wzrostem opłat transakcyjnych. Już w styczniu firma 21 Inc. uruchomiła serwis bitcoinfees.21.co, dynamicznie szacujący opłatę niezbędną do szybkiego zatwierdzenia transakcji. Podobne mechanizmy zaczęły być wprowadzane do portfeli, niemniej użytkownicy używający portfeli ze sztywną opłatą, albo próbujący, jak za dawnych dobrych czasów, wysłać transakcję bez opłaty, doświadczyli poważnych problemów z włączeniem swoich transakcji do bloków.

Lecząc skutek zamiast przyczyny programiści Bitcoin Core wprowadzili w nim dodatkowe funkcje RBF (replace by fee) i FWA (freerate with ancestors), które umożliwiają „przepchnięcie” transakcji czekającej bez końca na potwierdzenie. Odbywa się to poprzez wydanie tych samych wejść jeszcze raz (RBF), albo przesłanie dalej niepotwierdzonych wejść (FWA) z większą opłatą, przez co skłania się górników do zatwierdzenia transakcji, czy nawet całego ich łańcucha w przypadku FWA. Efektem ubocznym tych rozwiązań jest to, że przyjmowanie nawet małych sum bez potwierdzenia blokiem straciło sens.

W międzyczasie w Bitcoin Core znalazły się inne ulepszenia. Jakby w przewidywaniu zwiększenia rozmiaru bloku wprowadzono opcję usuwania starych bloków z dysku (pruning). Rozmiar kompletnego łańcucha przekroczył już 100 GB, co może być kłopotem dla niektórych pełnych węzłów. Teraz mogą one przechowywać jedynie ostatnie kilkaset bloków, co zasadniczo zmniejsza zajętość dysku twardego. Ponieważ większość ruchu w sieci Bitcoina i tak dotyczy najnowszych bloków, węzeł używający pruningu nadal pozostaje (prawie) wartościowym elementem sieci.

Wersja 0.13 wniosła też implementację BIP 152, czyli znaczne zmniejszenie ruchu sieciowego przy rozgłaszaniu bloków. Funkcja ta, nazwana Compact Block, wykorzystuje fakt, że węzeł pracujący od jakiegoś czasu ma w pamięci podręcznej (mempool) zdecydowaną większość transakcji, jakie znajdą się w nowym bloku. Zamiast więc transmitować do takiego węzła kompletny blok, można wysłać mu tylko nagłówki i listę transakcji. Węzeł sprawdzi które z nich już ma i zapyta zwrotnie tylko o brakujące.

Podsumowując można stwierdzić, że protokół sieci Bitcoina jest cały czas poddawany niewielkim ulepszeniom, ale wiszący nad nim problem przepustowości i skalowalności również w 2016 nie doczekał się przełomowego rozwiązania, a perspektywy są mgliste.

Projekty oparte na Bitcoinie

Jednym z najważniejszych projektów bazujących na sieci Bitcoina jest Lightning Network. Sieć mikropłatności, która, zdaniem powiązanych z Bitcoin Core twórców, ma odciążyć główny łańcuch bloków Bitcoina, eliminując tym samym potrzebę powiększania rozmiaru bloku. Zdania na temat LN są mocno podzielone, od „rewelacyjnego pomysłu” do „wypaczania idei Bitcoina”. Faktem jest, że to dobre rozwiązanie dla mikropłatności, zwłaszcza powtarzalnych. Kamieniem milowym w rozwoju tej koncepcji było opublikowanie w maju testowej wersji Thunder – pierwszej działającej implementacji Lightning Network. W październiku z kolei zaprezentowano kolejną implementację, Flare, wspólne dzieło BitFury i francuskiej firmy ACINQ. Rozwiązano w niej istotny problem znajdowania trasy płatności poprzez istniejące kanały.

Niestety Lightning pozostaje w tej chwili zakładnikiem Segregated Witness. Ta modyfikacja jest niezbędna do działania sieci opartej na LN. SegWit oczekuje zaś na uzyskanie konsensusu górników, do którego na razie daleko...

Ze względu na to, że sieć Bitcoina przestała się nadawać do bezpośredniego przesyłania mikropłatności, w kłopoty wpadło wiele innych ciekawych projektów (oraz amatorzy kraników i klikania w reklamy...). Na przykład projekt PopChest zadebiutował w lutym, jest to usługa udostępniania filmów za opłatą. Początkowo bazowała na mikropłatnościach w BTC przyjmowanych bez potwierdzenia, teraz została zmuszona wprowadzić wewnętrzny portfel, który jest doładowywany Bitcoinami albo kartą kredytową. Firma 21 Inc. uruchamiając w marcu projekt płatnych API sieciowych nie czekając na Lightning stworzyła własną wersję kanałów mikropłatności. Podobny problem ma przeglądarka Brave, która swój model biznesowy i rewolucyjne podejście do reklamy internetowej, również opiera na – wdrożonych we wrześniu – mikropłatnościach w BTC. Nadciągający z wolna MegaUpload 2, kolejny projekt Kima Dotcoma, będzie posiadał własne portfele, zwane BitCache, implementujące system mikropłatności za udostępnione pliki poza łańcuchem Bitcoina.

Na fali popularności Ethereum i inteligentnych kontraktów (a także na fali epickiej wakacyjnej katastrofy The DAO, pierwszej rozproszonej organizacji opartej o takie kontrakty) wiatru w żagle nabrało kilka projektów stawiających sobie za cel cyfrowe kontrakty oparte na łańcuchu bloków Bitcoina. Firma Rootstock używając łańcucha pobocznego, doszła do etapu niepublicznej sieci testowej. Rozwiązania na łańcuchach bocznych dla biznesu proponuje też Bloq, firma Jeffa Garzika, jednego z deweloperów Bitcoin Core. Firma Counterparty zaś, znana ze stworzenia sieci pozwalającej na łatwe tworzenie własnych cyfrowych tokenów i monet, zaproponowała w czerwcu maszynę wirtualną kontraktów Ethereum przeniesioną pośrednio do łańcucha Bitcoina. Jak się jednak wydaje do VM Ethereum nie można mieć za dużego zaufania...

Warto wspomnieć o projektach zwiększających prywatność transakcji. Tradycyjne miksery monet wymagają powierzenia im naszych bitcoinów, a więc zaufania. Alternatywą może być przedstawiony w sierpniu algorytm CoinShuffle, który nie wymaga żadnych zmian w protokole Bitcoina. W planach była integracja CoinShuffle z portfelem mobilnym Mycelium, ale na razie do tego nie doszło. Podobnym rozwiązaniem jest TumbleBit, o którym dowiedzieliśmy się we wrześniu, na razie wciąż jeszcze pozostaje w fazie testów.

Na zakończenie warto wspomnieć o ciekawostce, czyli OpenDime. Jest to – pokazany w kwietniu – sprzętowy, jednorazowy portfel BTC, podłączany do komputera przez USB. Aby użyć klucza prywatnego (czyli wydać zgromadzone Bitcoiny) trzeba wyłamać fragment płytki w urządzeniu. Działa więc jak świnka-skarbonka, ale może przechować znacznie większe kwoty.

 

Kurs i giełdy

Nowy Rok 2016 przywitał nas kursem na poziomie 1700zł (430$). Ostatni dzień 2016 roku, żegna nas kursem 4050zł (960$). Każdy kogo postanowieniem noworocznym był zakup bitcoinów dziś cieszy się zyskiem na poziomie 140%. Oczywiście nie zawsze było tak kolorowo. Przykładowo rok 2014 zamknął się stratą.

 

Pierwszy kwartał tego roku to konsolidacja, reszta upłynęła pod znakiem ciągłych wzrostów, przerywanych rzecz jasna korektami. Niemniej od kwietniowego lokalnego dołka na poziomie 230 USD kurs wzrósł czterokrotnie, przebijając już rekord całkowitej kapitalizacji, oraz ATH w złotówkach (ATH w dolarach pozostaje niezdobyte). Jedni widzą w tym początek kolejnej bańki, inni upatrują tu zdrowych wzrostów o podstawach fundamentalnych, a jeszcze inni niechybny zjazd w dół. Co ciekawe kursowi nie wydaje się szkodzić problem ze skalowalnością Bitcoina i zatykaniem się sieci.

 

kurs2016


Negatywnych emocji nie zaoszczędziły nam niestety giełdy bitcoinowe. Zaczęło się od trupa wypadającego z szafy, czyli altcoinowej giełdy Cryptsy. Giełda ujawniła w styczniu, że została okradziona... w czerwcu 2014, ale do tej pory ukrywała ten fakt i próbowała się podnieść, pokrywając wypłaty z własnego zysku. Niestety plan nie wypalił i giełda upadła.

Nieco lepiej poradziła sobie znana giełda BitFinex, która straciła prawie 120 tysięcy BTC, czyli około 70% swoich aktywów. 2 sierpnia giełda zawiesiła działalność. Jak się później okazało winna była zmiana polityki bezpieczeństwa wymuszona przez wymogi prawno-finansowe. Zamiast zimnego portfela giełda zastosowała wielokrotne podpisy (multisig) we współpracy z firmą BitGo. Niestety najprawdopodobniej włamywacz uzyskał dostęp do wewnętrznego systemu, pozwalającego na podpisanie transakcji dwoma z trzech kluczy i wyprowadził środki. BitFinex jednak nie poddał się i wyemitował swój ogromny dług wobec klientów jako cyfrowy token BFX, podlegający obrotowi na giełdzie. Choć nie spotkało się to z entuzjazmem (grożono giełdzie procesami sądowymi), to jednak BitFinex stanął na nogi i powoli skupuje dług. Co prawda stracił wielu klientów i obroty tej giełdy do dziś nie wróciły do stanu sprzed włamania, jednak jest szansa na całkowita naprawę szkód.

13 października natomiast przykra niespodzianka spotkała wielu polskich użytkowników Bitcoina. Działalność przerwała najstarsza działająca polska giełda – Bitcurex. W tajemniczych okolicznościach z portfeli giełdy zniknęło 2300 BTC. Po wydaniu poprzez stronę internetową kilku niejasnych komunikatów i wezwaniu do przesłania dokumentów potwierdzających salda użytkowników, strona giełdy zniknęła z sieci. W sprawie toczy się prokuratorskie śledztwo, jednak szanse na odzyskanie funduszy wyglądają marnie.

Jak widać giełdy pozostają wciąż słabym punktem bitcoinowego ekosystemu. Niestety alternatywne rozwiązania, takie jak giełdy rozproszone, pozostają nadal mało znaczącą i nie cieszącą się dużą popularnością na rynku ciekawostką.

Bitcoin, prawo i polityka

Wzrastająca popularność Bitcoina nie uszła uwadze polityków. Szczególnie aktywna na tym polu była w 2016 Unia Europejska, ale i w Polsce wiele się wydarzyło. Oliwy do ognia dolały zamachy terrorystyczne w Paryżu, a jak wiadomo argument finansowania terroryzmu bywa wysuwany często jako krytyka Bitcoina. Jednakże opublikowany w styczniu raport Europolu obalił ten mit. Nie znaleziono żadnych dowodów na to, że organizacja ISIS posługiwała się BTC organizując zamachy, do przemycenia pieniędzy posłużono się „klasycznymi” metodami. Pierwsze miesiące 2016 pełne były raportów na temat Bitcoina wydawanych przez rozmaite rządowe instytucje. W Wielkiej Brytanii taki dokument wydał Rządowy Komitet Naukowy i Bank Anglii. W tonie przestrzegającym utrzymany był styczniowy raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W lutym ONZ z kolei raportował o szansie, jaką Bitcoin i rozwój związanej z nim infrastruktury tworzą dla krajów karaibskich. Pod koniec lutego konkretne ruchy podjęła Unia Europejska, wzywając do stworzenia grupy eksperckiej zajmującej się kryptowalutami.

Zaowocowało to powstaniem takiej grupy w maju. Odbyła się też konferencja na ten temat, połączona z ekspozycją bitcoinową w gmachu Parlamentu Europejskiego. W lipcu natomiast Komisja Europejska przyjęła wniosek o zaostrzenie nadzoru nad – między innymi – giełdami kryptowalutowymi, jednak, jak się zdaje, oberwały one rykoszetem w ramach generalnego uszczelniania systemu podatkowego Unii. W istocie większość giełd wymagane zasady KYC (identyfikacji klientów) zastosowała wyprzedzająco już wcześniej.

W Polsce natomiast warto zauważyć przyjęcie przez urzędy skarbowe linii zgodnej z wyrokiem ETS z 2015 roku zwalniającej obrót Bitcoinem z podatku VAT. Co prawda na razie odbywa się to na zasadzie indywidualnych interpretacji, pierwszą z nich już w lutym uzyskała firma InPay. 26 lutego Ministerstwo Cyfryzacji wspomniało o Bitcoinie w dokumencie na temat kierunków swoich działań strategicznych. 23 maja Minister Cyfryzacji spotkała się z polskimi aktywistami bitcoinowymi i szefami największych firm związanych z Bitcoinem. Do kolejnego takiego spotkania doszło 11 lipca, a jego efektem było powstanie tzw. strumienia do spraw blockchaina i walut cyfrowych, który jest elementem programu „Od Polski papierowej do cyfrowej”. Na początku października strumień wydał raport diagnozujący prawny „stan zastany” i wskazujący kierunki dalszych działań. W tym samym czasie w Sejmie odbyły się konsultacje społeczne na temat kryptowalut. W listopadzie stanowisko dotyczące Bitcoina wydało Ministerstwo Finansów i Rozwoju, precyzując podejście do opodatkowania dochodów z kryptowalut w podatkach PIT i VAT. 9 grudnia w Toruniu odbyła się konferencja „Waluty cyfrowe – problemy definicyjne i regulacyjne”. Trzy dni później kopanie i obrót Bitcoinem trafiły do Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług. Żeby jednak nie było za wesoło, 22 grudnia pojawił się kontrowersyjny projekt ustawy o Centralnej Bazie Rachunków, na temat którego trwa obecnie dyskusja.

 

Akceptacje i usługi

Czasy gdy każda pojedyncza akceptacja Bitcoina urastała do rangi wydarzenia mamy już za sobą. Niemniej w tym roku miało miejsce sporo ciekawych akceptacji wartych zauważenia, firmy bitcoinowe zaoferowały też interesujące usługi.

W styczniu zadebiutował nowy polski operator płatności bitbe.co, wdrażając płatności BTC dla dwóch dużych serwisów z branży erotycznej. Od lutego giełda BitBay wprowadziła usługę opłacania rachunków z konta giełdowego. W marcu natomiast mieliśmy kilka ciekawych akceptacji zagranicznych. Płatności w bitcoinach zaczęły przyjmować: największa afrykańska platforma aukcyjna BidOrBuy.co.za oraz wielki japoński portal handlowy szeroko pojętej rozrywki elektronicznej DMM.com. W połowie marca wystartował holenderski startup BitWala oferując wykonywanie przelewów bankowych SEPA (w EUR) opłacanych bitcoinami, również spoza Europy. Francuska firma BitIt wprowadziła do sprzedaży w ponad stu tysiącach punktów handlowych na terenie Francji bony podarunkowe denominowane w BTC. Wreszcie amerykański operator BitPay zaoferował usługę wypłacania pracownikom firm poborów w bitcoinach.

W kwietniu słoweńska giełda BitStamp jako pierwsza w Europie stała się licencjonowaną instytucją finansową na obszarze Unii Europejskiej. Licencję uzyskała od luksemburskiej Komisji Nadzoru Sektora Finansowego. Uruchomiła w związku z tym rynek BTC/EUR (oprócz dotychczasowego BTC/USD). Pod koniec miesiąca zaś duża akceptacja. Płatności w BTC zaczęła przyjmować platforma Steam - jedna z największych na świecie sieci dystrybucji gier komputerowych. Maj przyniósł ciekawą akceptację w Szwajcarii. Miasto Zug, będące siedzibą wielu firm z branży FinTech, zapoczątkowało przyjmowanie w BTC opłat za usługi komunalne i lokalnych podatków. Tymczasem w Polsce firma InPay zaproponowała wymianę bitcoinów na złotówki z wypłatą w bankomacie, a giełda BitBay kartę debetową zasilaną BTC.

Później nastał sezon wakacyjny i niewiele się działo w temacie, ale już we wrześniu akceptację Bitcoina ogłosiła firma Enercity – jeden z największych dystrybutorów energii w Niemczech. W tym samym miesiącu amerykańska giełda Gemini uruchomiła codzienne aukcje bitcoinowe, usługę skierowaną głównie do dużych graczy giełdowych i klientów instytucjonalnych. W październiku znów Szwajcaria. Szwajcarskie koleje umożliwiły zakup bitcoinów w... automatach biletowych. Na koniec zaś listopadowa akceptacja z górnej półki, w bitcoinach można płacić za usługi w szwajcarskim oddziale jednej z największych firm doradczych świata - EY (wcześniej znanej pod marką Ernst&Young). W ten sposób firma chce podkreślić swoje zaangażowanie w tematykę technologii łańcucha bloków i kryptowalut. Oby tylko przepustowość sieci była w stanie sprostać tej masie.


Co prawda mamy jeszcze daleko do płacenia bitcoinami za bułki w spożywczym (chociaż w jednym można), ale masa krytyczna akceptacji systematycznie narasta. W 2016 mieliśmy też również kilka mniejszych polskich akceptacji jak np.: druk-ara.pl, projekt REBEL, bitcoinowa kwiaciarnia bitflora.pl, www.e-szop24.pl, LiderWalut.pl. Impressimo.pl.

 

Pod względem kursu 2016 rok niewątpliwie był bardzo dobrym rokiem dla Bitcoina. Jeżeli chodzi o rozwój projektu to tu jest gorzej, lecz powoli do przodu. Akceptacji już ciężko liczyć, tylko sam BitPay obsługuje grubo ponad 100 000 sklepów i serwisów. Popularność Bitcoina stale rośnie a wraz z nią ilość transakcji i jest to wzrost wykładniczy. Kolejny rok pod tym względem zapowiada się bardzo optymistycznie.

totaltransakcion

 

Szczęśliwego Nowego Roku!

 

Zdjęcie: Pixabay.com

infobtc-1160x653

BitCoin Reklama GiF 380x280