Kurs13010

Bitmarket

bitcantor

 

china

 

Niedawno pisaliśmy o tym, że obecny wzrost kursu miał początek w Chinach. Statystyki zainteresowania tematem użytkowników wyszukiwarek internetowych wydają się to potwierdzać. Największa Chińska wyszukiwarka Baidu odnotowała duży wzrost zapytań na hasło kluczowe - Bitcoin.

 

BaiduBitcoin


Podobne wzmożone zainteresowanie dla Chin odnotowuje google

 

googlechinabitcoin

Źródło: google.pl

 

Chińczycy mają obecnie szczególne powody do zainteresowania się Bitcoinem. Chiński rząd ma problem z kursem juana, który choć ręcznie sterowany, to jednak musi się poddawać mechanizmom światowej ekonomii. Mimo kosztownych interwencji na rynku walutowym (szacunki mówią o przeznaczeniu na ten cel w ciągu ostatniego roku około 500 miliardów dolarów), Pekin został zmuszony do zejścia z kursem juana do 6,6 za jednego dolara. Jest to pięcioletnie minimum.

Dewaluacja juana z jednej strony napędza chiński eksport, hamowany rosnącymi kosztami pracy. Z drugiej jednak powoduje ucieczkę kapitału. W ubiegłym roku Chiny opuściło 680 miliardów dolarów, stąd rząd posunął się do kontrolowania każdego transferu powyżej 50 mln USD. Ponieważ transfery BTC pozostają poza kontrolą rządu w Pekinie, dla niektórych inwestorów wyprowadzenie kapitału przez bitcoiny mogło być interesującą opcją. Mogłoby to tłumaczyć dochodzący nieraz do kilkudziesięciu dolarów spread między giełdami w Chinach i resztą świata.

Wzrost zainteresowania Bitcoinem odnotowano również w Rosji, mimo raczej wrogiej postawy władz. Ze względu na silną dewaluację rubla, wywołaną sankcjami i niską ceną ropy naftowej, kurs BTC w rublach osiągnął w ostatnich dniach ATH (najwyższą wartość w historii). Spośród krajów tworzących niegdyś Związek Radziecki, największe zainteresowanie Bitcoinem przejawiają obywatele Ukrainy.

 

Fotografia na licencji Creative Commons: Flickr.com

BitBay4

infobtc-1160x653

BitCoin Reklama GiF 380x280