Kurs13060

Bitmarket

bitcantor

 

mt-gox-2

 

Niemożliwe wydaje się możliwe? Dotychczasowe rekordy kursu Bitcoina dają realną szansę wierzycielom upadłej giełd Mt. Gox na odzyskanie swoich pieniędzy.

 

Ostatni, gwałtowny skok kursu bitcoina może dać szansę wszystkim tym, którzy utracili swoje środki w wyniku bankructwa słynnej i zarazem niesławnej giełdy Mt.Gox. Jej właściciel, Mark Kerpeles, nie wyklucza takiej możliwości. Ma on zamiar rozdzielić pomiędzy wierzycieli pozostałe 202 185 bitcoinów, zakładając, że osiągną one 100% wartości początkowych roszczeń.

 

Przypomnijmy. Mt. Gox. powstał 17 lipca 2010 roku. Była to jedna z pierwszych giełd bitcoinowych i oczywiście w tamtych czasach bezapelacyjnie największa (w 2013 roku Mt. Gox odpowiadał już za 70% światowego wolumenu handlowego BTC).

 

Wszystko zapowiadało się bardzo obiecująco – Bitcoin był w początkowych fazach swojego rozwoju i bardzo szybko zyskiwał na wartości. Niestety, niespełna po trzech latach działalności giełdy, zaczęły pojawiać się pierwsze problemy w jej funkcjonowaniu. Klienci borykali się nieustannie z realizacją wypłat w dolarach. 7 lutego 2014 roku, giełda zwiesiła również możliwość wypłat BTC.

 

Niespełna dwa tygodnie później Mt. Gox zawiesił zupełnie swoją działalność. Kerpeles zadeklarował, iż giełda stała się ofiarą ataku hackerskiego, w którego wyniku utraciła łącznie 850 tyś bitcoinów (z czego 750 tyś BTC należących do klientów i 100 tyś. z prywatnego portfela giełdy).

 

28 lutego 2014 roku Mt. Gox ogłosił bankructwo.

 

Śledztwa w sprawie wszczęły służby USA i Japonii. Po ich rozpoczęciu okazało się, że w „tajemniczy” sposób odnalazło się ponad 200 tyś. BTC, z łącznej sumy (skradzionych?) bitcoinów. Do tego dochodziło jeszcze około 10 mln. dolarów na kontach bankowych firmy i kilka tysięcy BTC z tzw. „hot wallet’ów” giełdy.

 

Oznacza to, iż jeśli przyjmiemy do kalkulacji obecny kurs Bitcoina, oscylujący już w okolicy 2400$, wartość netto kapitału Mt. Gox’a przekracza obecnie 495 mln. dolarów. Łączna wartość wierzytelności giełdy wynosi zaś 597 milionów dolarów. Stanowi to już ponad 80% początkowej sumy roszczeń.

 

Jak łatwo obliczyć, kurs bitcoina musi osiągnąć poziom 2900 dolarów, aby giełda mogła bezproblemowo zlikwidować wszystkie swoje długi.

 

W przypadku ogłoszenia ostatecznej niewypłacalności giełdy, japońskie prawo wymusza rychłą likwidację wszystkich jej aktywów – co w praktyce oznaczać będzie sprzedaż wszystkich pozostałych bitcoinów (po obowiązującym w danym momencie kursie) i przekształcenie ich wartości do postaci yenów. Z ekonomicznego punktu widzenia, byłoby to rozwiązanie znacznie bardziej niekorzystne dla wierzycieli giełdy jak i całego rynku, gdyż sprzedaż takiej ilość mogłaby wpłynąć znacząco na kurs. Najbardziej prawdopodobnym i realnym scenariuszem byłaby licytacja bitcoinów stanowiących majątek giełdy wzorem licytacji bitcoinów z Silk Road, jednak jest to czysta spekulacja.

 

Należy więc trzymać kciuki za wszystkich pokrzywdzonych w wyniku „afery Mt. Gox” i za dalszy wzrost kursu Bitcoina. Zważywszy, iż tylko od początku tego roku, kurs BTC poszybował z wartości około 900 dolarów do obecnych 2400, pułap 2900 dolarów za 1 BTC, choć nadal dosyć odległy, nie wydaje się wcale nierealny do osiągnięcia.